W sobotę około godziny 20:30 służby ratunkowe zostały zaalarmowane o mężczyźnie, który wpadł do jednego z kazimierskich wąwozów. Mieszkaniec województwa mazowieckiego przebywał w nadwiślańskim miasteczku ze znajomą. W trakcie wieczornego spaceru poślizgnął się i spadł ze skarpy do wąwozu.
Jak relacjonowała kobieta, 61-latek po upadku z wysokości nie był w stanie się poruszyć. Na miejsce skierowana została straż pożarna z Puław, Kazimierza Dolnego i Dąbrówki, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Z uwagi na trudne warunki pogodowe, ambulans nie był w stanie dotrzeć bezpośrednio do poszkodowanego. Dlatego też ratownicy pieszo transportowali ułożonego na desce ortopedycznej mężczyznę do najbliższej drogi. Następnie został on przetransportowany do szpitala.
(fot. OSP KSRG Kazimierz Dolny)
9 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A po cho lere tam lazł?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Warszawka się ślizga. A nie mógł pomóc mu Kwaśniewski albo Olbrychski?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jedni, żeby ratować, drudzy, żeby zamknąć?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
w takim wieku nie powinno się już zwiedzać ciasnych wąwozów
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czy ten wąwóz był taki ciasny, skoro się poślizgną i wpadł do niego ? to stary wąwóz był…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
analfabeta
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A policja w jakim celu?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak kobieta zadzwoniła pod 112 to wysyłają policję, straż i karetkę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Rozumiem, że trzy wozy strażackie ? W jakim celu?