Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Kiedy wrócił z drewnem do ogniska, zastał tylko ubrania kolegi. Nad Wieprzem wznowiono poszukiwania 33-latka (zdjęcia)

Rozpalili nad rzeką ognisko, jeden z nich poszedł po drewno. Kiedy wrócił, zastał nad wodą tylko ubrania kolegi. Wrócił więc do domu, a następnego dnia powiadomił jego ojca.

Na rzece Wieprz, na granicy Łęcznej oraz miejscowości Ciechanki Łęczyńskie i Ciechanki Krzesimowskie trwa akcja poszukiwawcza 33-letniego mężczyzny, który najprawdopodobniej wpadł do rzeki i utonął. Zdarzenie miało miejsce jeszcze w czwartek, kiedy to dwóch znajomych wybrało się nad rzekę. Tam rozpalili ognisko i spożywali alkohol.

W pewnym momencie 35-latek udał się po drewno do ogniska. Kiedy wrócił, jego kolegi już nie było. Na brzegu leżały tylko jego ubrania. Przez pewien czas chodził wzdłuż rzeki szukając towarzysza, kiedy jednak go nie znalazł udał się do domu. Dopiero następnego dnia skontaktował się telefonicznie z jego ojcem informując go o wszystkim.

Od razu rozpoczęły się poszukiwania mężczyzny. Brały w nich udział policjanci i strażacy, w tym Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wodno-Nurkowego z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie. Działania prowadzono do późnego wieczora, po czym zawieszono je z uwagi na zapadający zmrok. Dzisiaj akcję wznowiono. Do chwili obecnej mężczyzny nie udało się odnaleźć.

(fot. Policja)

5 komentarzy

  1. maniek
    Odpowiedz

    Jakby wpadł do wody, to raczej w ubraniach.
    Czyli raczej wszedł – możliwe, że zaczepił zestaw i wszedł odplątać – różnie mogło być.
    Ale, że ten kolega wrócił i widząc ubrania po prostu poszedł o domu to nieco zastanawiające…
    (chociaż nie wiadomo ile tam wypili – jak był zdrowo ululany, to mógł działać irracjonalnie)

  2. przykre
    Odpowiedz

    dzien pozniej? co za idiota z tego „kolegi”

  3. lubik
    Odpowiedz

    Jeżeli ubranie leżało na brzegu to raczej nie wpadł do wody.

  4. Jonek87
    Odpowiedz

    Bardzo współczuję rodzinie zaginionego. Znam to z autopsji. Człowiek ma nadzieję, że odnajdzie się żywy, a potem ból, żal, smutek i ciągłe pytania. Co się stało, dlaczego, kto zawinił. RIP

  5. chorror
    Odpowiedz

    PRAWDZIWYCH PRZYJACIÓŁ POZNAJE SIĘ W BIEDZIE

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy