Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Jadąc przez las zobaczył sarnę. Po chwili toyota dachowała i uderzyła w drzewo (zdjęcia)

Kierowca toyoty wyjaśniał, że na drogę wbiegła sarna. Nie chciał potrącić zwierzęcia, więc usiłował je ominąć. Manewr się nie udał.

Do wypadku doszło w czwartek przed godziną 20 w miejscowości Tereszyn koło Lublina. Służby ratunkowe zostały zaalarmowane o dachowaniu samochodu osobowego. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Ze wstępnych ustaleń wynika, iż kierujący toyotą młody mężczyzna poruszał się „starą drogą krajową” prowadzącą przez tzw. Las Konopnicki. Jak tłumaczył, nagle na jezdnię wbiegła sarna. Chcąc ominąć zwierzę stracił panowanie nad pojazdem. W wyniku tego auto wypadło z drogi, dachowało, uderzyło w drzewo i zatrzymało się na boku.

Kierowcę przetransportowano do szpitala. Teraz policjanci prowadzą czynności mające na celu ustalenie szczegółowych okoliczności wypadku.


(fot. lublin112)

17 komentarzy

  1. Ed
    Odpowiedz

    Przeciez sarna szla szlakiem migracyjnym. Kierujący powinien o tym wiedzieć. Wiec skąd takie zdziwienie zwierzeciem w lesie? Jadac przrz las trzeba miec to na uwadze. Wolniej, wolniej i jdszcze raz wolniej.

  2. Yy
    Odpowiedz

    Jeszcze 10 lat temu to w tym lesie były inne sarenki na parkingu.

  3. Brawo ja
    Odpowiedz

    W przypadku kolizji z sarna jak nie masz AC to marne szanse na kasę bo zwierzę jest bezpańskie, a przynajmniej wszyscy to w ten sposób udowadniają.
    A gdy sobie takie bezpańskie zwierzę np nielegalnie pozyskasz to znajduje się cała lista zainteresowanych ?
    Od psiarni przez myśliwych po wszelakiej maści eko patologię.

  4. imć pan
    Odpowiedz

    Kto jeszcze widział tą sarnę, może antylopa to była, ha ha ha.

  5. Sypki
    Odpowiedz

    Wszyscy albo większość byście pukali w sarnę, ale jak przyjdzie co do czego, olbrzymia część odbija w bok. U większości jednak odruch działa szybciej niż silna wola.

  6. Gimbazjalistka
    Odpowiedz

    Jak tłumaczył kierowca, nagle na jezdnię wbiegła sarna. Chcąc ominąć zwierzę stracił panowanie nad pojazdem – to zdanie jednej strony
    A co na to sarna ? Jakby miała możliwość złożyć zeznania to może powiedziałaby, że właśnie przechodziła przez jezdnię, az tunagle pojawił się amator fikania koziołków przy pomocy przyrządu wyglądem przypominającym samochód…
    I byłoby słowo, przeciwko słowu (!) ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  7. Alanek
    Odpowiedz

    A skąd się wzięła drabina w lesie???

  8. Witold Janusz
    Odpowiedz

    …sarenka na mrozie nie może…

    1. hf
      Odpowiedz

      …czeka na ciepły oddech…

    2. Bas
      Odpowiedz

      Sarenka na mrozie nie może…. Znam i cenię. Jakie to piękne…

  9. ???
    Odpowiedz

    Dlatego warto mieć kamerkę bo pisowskie pinokia jak nie zobaczą to nie uwierzą, że to ich podopieczna-własność narozrabiała.

  10. sebix w BMW-io
    Odpowiedz

    ja też wolałbym puknąć sarnę,

    1. Gimbazjalistka
      Odpowiedz

      masz wysublimowane zachcianki, są tacy, że do puknięcia wystarczy im koza. 😆

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy