Do zdarzenia doszło we wtorek wieczorem na al. Tysiąclecia w Lublinie. Na wysokości stacji paliw CircleK zderzyły się dwa samochody: osobowy z ciężarowym.
Jak nam przekazano, oba pojazdy poruszały się od strony Świdnika. W pewnym momencie nadjechała poruszająca się na sygnale karetka pogotowia. Kierowcy zaczęli tworzyć korytarz ratunkowy.
Ciężarówka zatrzymała się, zaś kierująca oplem kobieta wjechała przed nią, aby przepuścić pojazd uprzywilejowany. Po chwili kierujący scanią ruszył uderzając w opla.
Uczestnikom zdarzenia nic się nie stało. Obecnie oczekują oni na przyjazd funkcjonariuszy ruchu drogowego, którzy rozstrzygną, kto jest winien kolizji. Nie ma większych utrudnień w ruchu.


(fot. lublin112)
18 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Samochód stojący w miejscu nigdy nie jest winny w jakiejkolwiek kolizji innego pojazdu z jego udziałem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Policja przyjedzie i zacznie od wystawienia mandatów za blokowanie drogi. Jeśli była kolizja, a nie wypadek, to należy jak najszybciej zjechać w celu udrożnienia drogi. A dalej (przy założeniu, że sytuacja wyglądała tak jak w opisie) kierowca ciężarówki zapłaci za kolizję, bo skoro ruszając uderzył w samochód będący przed nim to sprawa jest tak oczywista jak mało co.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
tekst napisany na podstawie czego ? zeznań obu stron ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Brawo Szerloku!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Karetka winna.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pewnie jak wszystko i klepną winę Donalda T.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Policjant nie są od rozstrzygania tylko sądy są od tego
Póki żyje i żył będę żaden Policjant nie będzie wydawał wyroków
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co tu dużo mędrkować, jeśli scania zatrzymała się, opel wjechał przed nią, nawet częścią, zatrzymał się, po czym karetka przejechała i scania ruszyła i walnęła a opel stał, to wina dużego bezsporna. Nie ważne kto ile pasa zajmował, kto był na swoim czy nie na swoim. Jeżeli wcześniej doszło do zatrzymania pojazdów, to teraz winny będzie ten który ruszył. Jak się okażę że oboje ruszali no to się skomplikuje i nie podejmuje się oceny prawnej. Może orzeknie sąd współwinę ze względu na specyficzne okoliczności zdarzenia.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak „oboje” ruszyli to ktoś na kogoś najechał.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No dobra, ale weź kontekst, najprawdopodobniej z racji karetki babka się wcięła troszkę przed scanię żeby zrobić miejsce. Teraz jak ruszyli oboje to jeden jedzie mimo że ma przeszkodę na drodze, druga jedzie tak jakby zmieniała pas, albo zahaczała o pas sąsiedni żeby naprostować tor jazdy. Jeśli babka wcześniej stała normalnie i chciała się szybko wciąć to jej wina bezsporna. Ale jeśli było jak pisałem to komu przyznasz rację? A w sądach bywa różnie, jeden zinterpretuje tak, drugi inaczej. Przecież mogło być tak że kobita zablokowała wcześniej tor ciężarówki, nawet jak chciałaby zwolnić tor i wrócić na swój pas to MUSI się przemieścić i niech wtedy walnie scania. Sytuacja jedna na milion.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeśli Scania uderzyła w stojącego opla to chyba proste.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Scania Za. Ye. Bee. Sta
A co do winy to jeśli baba wjechała jak dużym był w ruchu to jej wina ,a jak wjechała przed stojący zestaw ,zatrzymała się ,a zestaw ruszył to niestety będzie wina kiero z dużego
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Taaaaa, policjanci to potrafią rozstrzygać. Sprawę skierują do sądu i tyle będzie tego rozstrzygania.