Wczoraj na łamach portalu poruszyliśmy sprawę, z którą zgłosili się do nas Czytelnicy. Mianowicie chodzi o zbierającą się wodę na terenie Parku Ludowego oraz błoto obecne w pobliżu urządzeń dla dzieci i instrumentów sensorycznych. Do sprawy odniosło się Miasto Lublin, które zapewniło, że sytuacja w Parku Ludowym jest monitorowana.
– W sytuacji, gdy błoto i kałuże będą uciążliwe również wiosną, wówczas zostaną w newralgicznych miejscach wprowadzone rozwiązania zastępcze, w formie dodatkowego utwardzenia gruntu. W tych miejscach w Parku, gdzie zamontowane są urządzenia zabawowe i instrumenty, została zgodnie z projektem wysiana trawa, która potrzebuje jeszcze czasu na wyrośnięcie. O tym, czy trawnik spełni zakładaną funkcję, będzie można stwierdzić dopiero wiosną – poinformowała nas Monika Głazik z Biura Prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin

Jak nam wyjaśniono, w momencie wystąpienia opadów deszczu, woda nie ma możliwości przesączenia się od razu do położonych średnio na głębokości 1,8 m kanałów drenażowych, przez charakterystyczne dla tego nadrzecznego terenu gleby torfowe.
– Trwa to dłużej, ponieważ torf charakteryzuje się wysoką zawartością cząstek organicznych, dużą zawartością i absorpcją wody, co powoduje jego słabsze przesiąkanie. Z naszych obserwacji wynika, że zastosowany w Parku Ludowym drenaż spełnia swoją funkcję i woda płynie kanałami melioracyjnymi do rzeki. Jednym z założeń przeprowadzonej rewitalizacji Parku było zachowanie jego naturalnego charakteru, co wiązało się w zachowaniem w jak największym stopniu istniejącego podłoża, charakterystycznego dla podmokłych terenów. Park, będąc miejscem aktywności mieszkańców w centrum miasta, powinien nadal wpisywać się w naturalistyczny charakter rzeki Bystrzycy, w której dolinie jest usytuowany – wyjaśnia Monika Głazik.

Otwarcie Parku Ludowego po rewitalizacji zakładało swobodny dostęp do wszystkich urządzeń zabawowych i placów zabaw. Zbiegło się ono z okresem świątecznych spacerów, co wiązało się z dużo większym zainteresowaniem i licznymi wizytami mieszkańców. Po tygodniu można było zauważyć pierwsze zniszczenia, m.in. w obrębie instrumentów ustawionych przy alejkach parku.

– Z przykrością również zaobserwowaliśmy wystąpienie pierwszych aktów wandalizmu w parku. Uszkodzone elementy instrumentów (pourywane pałeczki, pogryzione kulki) zostaną nieodpłatnie wymienione przez Wykonawcę – dodaje Monika Głazik.
Zobacz także: Park Ludowy tonie w błocie. Jego rewitalizacja kosztowała 44 mln złotych (zdjęcia, wideo)
(fot. lublin112.pl)
50 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tyle włożonych milionów a jest gorzej niż było, Żuk i osoby decyzyjne w tej sprawie powinny być pociągnięte do odpowiedzialności i płacić karę
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Skoro jest monitoring obciążyć tych co dewastują jak zapłacą za zniszczenia na drugi raz się zastanowią czy warto dewastować. Wywalone 44 bańki w błoto żenada.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Trawa na placu zabaw!? To nie może się udać.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co za bzdura, posieją trawnik a dzieci wydepczą go w ciągu jednego dnia, spanie deszcz i będzie błoto, 44 miliony złoty i głupie tłumaczenie urzędnika po spartolonej robocie, prywatnie nikt na takie coś by nie wyraził zgody, wydać 44 bańki a wykonawca się tłumaczy że jest torf, to było go wybrać w tych miejscach i dać odpowiedni grunt .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nagrać to wszystko i do telewizji.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A co z przepłoszonymi ptakami i zwierzętami czy wrócą jeszcze do parku karmniki co tam wiszą to z 50 tyś jeden zapewne.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W saskim tez jest plac zabaw i jakoś potrafili wokół ułożyć „bezpieczna” nawierzchnie i nie ma tam blota. Wiec dlaczego tutaj jest problem ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Problemem jest wysokość kwoty, którą pośrednik wziął za przetarg…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
tak samo spełnia swoją funkcję jak zielona fala
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Może się jakiś były pracownik Cukrowni Lublin wypowie. Podobno na terenie pod park było wywożone błoto(czyli iły i glina) z wypłukanych buraków. Jak powszechnie:) wiadomo tworzy to warstwę gruntu słabonie przepuszczalną.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
durne tłumaczenie urzędoli! nic nie wyrośnie nic sie nie zmieni to teren podmokły i zalewowy od zawsze! wywalone w błoto 44 baniek! ile z tego naprawde poszło na inwestycję? a ile na… hymm … to to funta kłaków nie warte! ile jeszcze bostroskie urzędole beda wydawać NASZĄ publiczną kasę na durne realizacje ! mnóstwo ulic i chodników czeka na naprawę a tu lekką ręką wydają taką kasę! sknadal