Na początku grudnia radni powiatu krasnostawskiego wystosowali apel do lekarzy. Jak wskazano, związany on jest z troską o zdrowie pacjentów w związku z zasilającą się na terenie kraju pandemią koronawirusa a także docierającymi do Rady Powiatu głosami zaniepokojonych pacjentów. Mają się oni skarżyć na ciągle trwające ograniczenia w dostępie do lekarza pierwszego kontaktu oraz ograniczone wykonywanie obowiązków podstawowej działalności leczniczej przez niepubliczne zakłady opieki zdrowotnej.
W związku z tym radni rozesłali do zakładów opieki zdrowotnej pisma, w których apel do medyków, aby ci realizowali świadczenia w pełnym zakresie. Chodzi o zapewnienie wszystkim pacjentom pełnej dostępności do osobistych wizyt w poradniach a także realizowanie wizyt domowych. Radni dodali, że obecna sytuacja jest bardzo poważna i tak należy ją traktować. Zwłaszcza, że wzrasta liczba zgonów, co ich zdaniem, ma wynikać właśnie z ograniczeń w dostępności do lekarzy. Podkreślili jednocześnie, że w rękach medyków leży odpowiedzialność za zdrowie mieszkańców powiatu.
Wywołało to oburzenie w środowisku lekarzy. Jak tłumaczą, zarzucono im nienależytą realizację zadań leżących w zakresie obowiązków lekarza podstawowej opieki zdrowotnej oraz zasugerowano, że są odpowiedzialni za wzrastającą liczbę zgonów z przyczyn niecovidowych. Podkreślają również, że nikt z radnych nie zwrócił się z prośbą o przedstawienie informacji, w jaki sposób przebiega obecnie realizacja świadczeń. Zwłaszcza, że teleporada jest tylko jedną z form ich pracy. Pacjenci, których stan zdrowia wymaga osobistej wizyty, większość dzieci do lat dwóch z infekcjami, oraz osoby które w trakcie teleporady zgłoszą potrzebę osobistego badania, są przyjmowane w przychodni.
Do tego przychodnie cały czas realizują porady profilaktyczne w postaci szczepień ochronnych, bilansów zdrowia, zlecają badania dodatkowe, kierują do specjalistów, sprawują opiekę nad chorymi na Covid-19, w uzasadnionych przypadkach wykonują także wizyty domowe np. u osób niepełnosprawnych, przebywających na kwarantannie lub izolacji domowej. Jak podkreślono, od września do listopada udzielono ponad 8 tys. porad co daje średnią 128 dziennie, jeżeli zaś chodzi o wizyty domowe, tych jest średnio po 12 każdego dnia.
– Zarzut odpowiedzialności za wzrost liczby zgonów z uwagi na brak jakiegokolwiek merytorycznego uzasadnienia uważamy za wysoce krzywdzący, bezzasadny i stanowiący poważne nadużycie. Dodatkowo zamieszczenie apelu na stronie starostwa powiatowego jak też udostępnienie jego w mediach społecznościowych wywołało niepotrzebną dezinformację a także zasiało nieufność wobec lekarzy rodzinnych, którzy latami budują niezwykle ważną w leczeniu relację wzajemnego zaufania, szacunku i współpracy pomiędzy lekarzami a pacjentami – napisali w odpowiedzi przedstawiciele krasnostawskich medyków.
Dzisiaj do sprawy odniósł się również Lubelski Związek Lekarzy Rodzinnych – Pracodawców. Jak wyjaśnia Tomasz Zieliński prezes związku, apel radnych powiatu krasnostawskiego odebrany został jako próba wskazania winnych w celu rozgrzeszenia siebie. Obarczanie medyków winą za wzrastającą liczbę zgonów, a taki wzrost występuje w całym kraju, jest w ich ocenie nieodpowiedzialne i krótkowzroczne. Wzywanie do otwarcia przychodni, które są otwarte i pracują w reżimie sanitarnym nałożonym zaleceniami organów do tego powołanych, wprowadza pacjentów w błąd i wywołuje niepotrzebny konflikt. Nie da się w ramach Podstawowej Opieki Zdrowotnej wykonać wszystkich badań i całej diagnostyki. Gdyby tak było to niepotrzebne byłyby przychodnie specjalistyczne i szpitale.
– Większość szpitali od początku epidemii przyjmowała tylko pacjentów z Covid-19 a i z przyjęciem takich pacjentów w ostatnim czasie był problem. Duża ilość przychodni specjalistycznych była i nadal jest zamknięta lub udzielane są tylko teleporady. Lekarze rodzinni zostali zobowiązani przepisami do zachowania reżimu sanitarnego i przyjmowania pacjentów minimalizując ryzyko zakażenia. Na początku epidemii nie mieliśmy żadnych środków ochrony osobistej. Mimo to pracowaliśmy i pracujemy bez żadnej przerwy, pomagamy naszym pacjentom udzielając teleporad, przyjmując osobiście, kiedy jest taka potrzeba, i jeżdżąc na wizyty domowe. Wiele naszych koleżanek i kolegów w Polsce zapłaciło za swoją pracę życiem – dodaje Tomasz Zieliński.
Zarząd i członkowie Lubelskiego Związku Lekarzy Rodzinnych podkreślają również, że są oburzeni takim podejściem do zaistniałej sytuacji. Jak dodają, starają się robić wszystko co mogą, a nawet więcej, wykonują cały zakres ich obowiązków i to w wymaganym reżimie sanitarnym, co bardzo utrudnia pracę. Zaś populistyczne, niezgodne z prawdą i krzywdzące wystąpienie radnych ma być w ich ocenie niegodne osób sprawujących funkcje publiczne. Domagają się również odwołania szkalujących pomówień oraz przeproszenia lekarzy i pozostałych pracowników przychodni podstawowej opieki zdrowotnej w powiecie.
(fot. Starostwo Powiatowe Krasnystaw)
30 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ostatnio odbyłem dwie wizyty u neurologa przez telefon. Pan dzwonił z domu. Na pierwszej „wizycie” dostałem skierowanie na rezonans i inne badania a na drugiej czytałem Panu doktorowi wyniki badań po czym orzekł, że jestem zdrowy. Moja przychodnia lekarza rodzinnego na Kleenberga jest zamknięta dla pacjentów. Dosłownie. Jeżeli potrzebuję skierowania to zamawiam przez telefon a potem jadę do przychodni, walę do drzwi i Pani pielęgniarka podaje mi ją przez szparę w lekko uchylonych drzwiach. Zastanawiam się po co istnieją te przychodnie skoro są dla zdrowych ludzi. W Luxmedzie mnie obsługują bez żadnej łaski. W Gastromedzie moja żona przyjmuje pacjentów twarzą w twarz, przy zachowaniu środków ostrożności. Z takimi przychodniami zamkniętymi dla pacjentów NFZ powinien zrywać kontrakty.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Lekarze powinni być na pierwszej linii frontu. Takie ich ryzyko zawodowe. A tak siedzą i za teleporady biorą teraz więcej kasy niż za osobiste przyjmowanie pacjentów przed marcem. Oczywiście są przychodnie, które pracują normalnie. Ale w większości to kpina. A już o badaniach krwi, gdzie laboratoria pracują normalnie, to zapomnijcie… Przyjmowanie pacjenta osobiście, jeśli się naprawdę chce. Fizjoterapeutów, ratowników medycznych, pielęgniarek, lekarzy w szpitalach nikt nie pytał czy się boją czy nie. Pracują o wiele więcej, więc i rodzinni do roboty. Przyłączam się do apelu do tych lekarzy, którzy się migają…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Też słyszałam o tej zolkiewce że pan doktor D. potrafi nawet przez okno badać pacjenta. Każe wyjść choremu na dwór pod okno jego gabinetu i bada. I za takie coś przepraszać?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie rozumiem czym mogą być oburzeni lekarze? Prawda jest taka że nikt z organów nadzoru nad panstwowa ochrona zdrowia nie wydał nakazu zamknięcia przychodni. Nie ma żadnej regulacji prawnej by lekarze mieli zakaz przyjmowania pacjentów w przychodniach. A to znaczy że lekarze którzy udzielają porad telefonicznych a nie przyjmują pacjentów którzy chcą skorzystać z wizyty łamią prawo konstytucyjne o równym i bezpłatnej opiece medycznej w Polsce. Szereg działań z brakiem dostępności do wizyt pacjentów w stanie zagrażającym zdrowiu są przelewane na Zespoły Ratownictwa Medycznego oraz oddziały SOR co wiąże się z ograniczonymi możliwościami udzielenia pomocy osobom w stanie bezpośredniego zagrożenia życia. Porady telefoniczne również wiążą się z brakiem profesjonalizmu oraz brakiem możliwości postawienia poprawnej diagnozy co stwarza zaostrzenie w szczególności chorób przewlekłych a co się z tym wiążę narażenie pacjentów na stany zagrażające życiu. I ostatni aspekt to taki że część przychodni jest otwarta więc lekarze którzy zamknęli przychodnie a nastawieni są na teleporady łamią konstytucję o bezpłatnej i równej dostępności obywateli do opieki medycznej. Dziwną sytuacją jest bierność organów kontrolujących będących w NFZ a odpowiedzialnych za nadzór nad wywiązywaniem się podmiotów medycznych które mają podpisane kontrakty na opiekę medyczną zarówno ta podstawowa jak również podmiotów realizujących świadczenia w ramach nocnej i świątecznej opieki medycznej. Pozdrawiam lekarzy pielęgniarki ratowników medycznych i innych pracowników ochrony zdrowia którzy mimo zagrożenia są gotowi na niesienie pomocy ludziom w sposób profesjonalny a nie za pomocą telefonu. A organom odpowiedzialnym za kontrolę POZ-ow by w końcu ruszyli się za biurek i skontrolowali przychodnie które nie wywiązują się z kontraktów.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ludzie mają rację Poz pozamykane np Żółkiewka tylko teleporady, z wielką łaską przez drzwi wejsciowe może z 5 m ł
askawie doktorek obejrzy pacjenta. P.Zielinski taka jest rzeczywistość w tzw. terenie i nie ma się P.powodu oburzać na twardą rzeczywistość.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Droga redakcjo, tak długi czas na komentarz, chyba ostra cenzura środowiska lekarskiego
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kto by nie chciał capnąć 20 tyś na m-c za siedzenie przy tel. i odpowiedz jak automatyczna sekretarka, przy kawie. Dobra ukończyli bardzo trudne studia, ale składali przysięgę Hipokratesa, a nie mamony. gdzie ich człowieczeństwo (w kopercie?)
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
20 tys miesięcznie???!!! Hahahhahaahah… Nie ma to jak powtarzanie mitów…:)
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ludzie lekarze rodzinni robią co mogą nie ma gdzie kierować pacjentów, oddziały szpitalne pozamykane w niektórych szpitalach inne przepełnione. Nawet ZRM zostawia w domu bo nie ma gdzie przewieźć. Czy lekarz POZ ma zabrać takiego pacjenta do domu. Ale w tv wszystko jest ok.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No bo ludziom zabraliście lekarza pierwszego kontaktu i idą do szpitala lub na SOR i potem są szpitale przepełnione.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pani Lila chyba ma całą rodzinę w opiece i pod kloszem, bo to co zdarza się chorym, bez cowidu do masakra. ŻADEN lekarz POM nie przyjmie tylko teleporada, a czasem to życie i śmierć. Wiem bo doswiadczyłem
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Miasto weterynarzy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Najpierw pół dnia oczekiwania na otwartą linię w przychodni później teleporada ” zadzwonić po pogotowie, muszą przyjechać” i cyk kolejne życie uratowane a pieniążki się zgadzają