Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Tragiczny pożar garażu. Przebywającego w środku mężczyzny nie udało się uratować (foto)

Tragicznie w skutkach zakończył się pożar garażu w Zakrzówku. Ze środka ewakuowano mężczyznę, jednak pomimo długiej reanimacji, jego życia nie udało się uratować.

Do zdarzenia doszło w piątek przed godziną 17 w przy ul. Żeromskiego w Zakrzówku. Służby ratunkowe zostały zaalarmowane o pożarze garażu. W środku miała też znajdować się jedna osoba.

Na miejscu interweniowały trzy zastępy straży pożarnej, zespół ratownictwa medycznego oraz policja. Po przyjeździe strażacy zastali duże zadymienie, niebawem udało im się wejść do środka. Ewakuowali przebywającego tam mężczyznę.

Był on nieprzytomny i nie wykazywał czynności życiowych. Ratownicy przystąpili więc do resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Niestety pomimo długiej reanimacji, mężczyzny w wieku ok. 60 lat nie udało się uratować.

Na miejscu wciąż pracują strażacy. Obecnie trwa dogaszanie i oddymienie budynku. Na chwilę obecną nie są jeszcze znane przyczyny pożaru. Czynności w tej sprawie będą prowadzić policjanci i prokurator.

(fot. nadesłane)

10 komentarzy

  1. K
    Odpowiedz

    Na stronie DWsch dzisiaj podali, że mężczyzna miał 83 lata.

  2. Franio™
    Odpowiedz

    Ewidentnie widać, że to anglik i ktoś kombinował z instalacją CO2

    1. amdr
      Odpowiedz

      Faktycznie ten Franio jest upośledzony, anglik z serwem po lewej stronie…

  3. Janusz_XL600V
    Odpowiedz

    Polonez 1.4 K16… była pewnie jakaś kombinacja z instalacją LPG i nie pykło.

    1. Franio™
      Odpowiedz

      Zimno się robi więc raczej zabawy z akumulatorem + bieda kable/ładowaczka z lidla.

      1. Stefanek
        Odpowiedz

        Sprawdzał czy prostownik działał po przez iskrzenie na klemie ?

    2. gśoć
      Odpowiedz

      A jakie kombinacje z instalacją LPG mogą być? Pytam bo nie wiem.

      1. Janusz_XL600V
        Odpowiedz

        Tego nie wiem, to tylko moje przypuszczenie. Może wymieniał filtr gazu, nie zrobił tego zgodnie ze sztuką i rozsądkiem (jest kilka opcji jak to zrobić źle), wyleciało trochę gazu i na koniec odpalił silnik dla sprawdzenia, no i się zapaliło. Albo zapalił papierosa, podpinał prostownik, ciężko powiedzieć, w każdym razie dla mnie najbardziej prawdopodobnym, wydaje się jakaś praca przy instalacji LPG, bo inaczej ogień by go nie zaskoczył.
        Temat kabli wydaje się mniej prawdopodobny, bo nawet gdyby coś się zwarło, to nie staje w płomieniach nagle, a ładowaczka z lidla ma zabezpieczenia przeciwzwarciowe i przed podłączeniem z odwrotną polaryzacją.

        1. iksde
          Odpowiedz

          odpalił silnik? przy zamkniętym garażu? To już chyba mamy wtedy samobójstwo 😛
          A mało to takich samochodów co to nagle stają w płomieniach przez kiepską instalację elektryczną? Może machnął szmatą dwa razy, potem poleciał po gaśnicę rocznik 2005 i koniec.

  4. Bimmer
    Odpowiedz

    Bo z elektrycznością trzeb uważać.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy