W środę przed godziną 15 dyżurny włodawskiej komendy otrzymał informację, że został znaleziony niewybuch w Kołaczach. Na miejscu interweniowali policjanci, którzy potwierdzili zgłoszenie.
Mundurowi ustalili, że mężczyzna podczas prac polowych znalazł pocisk moździerzowy, a następnie wziął go w ręce i zaniósł na swoją posesję.
Funkcjonariusze przeprowadzili na miejscu rozmowę z mężczyzną na temat jego zachowania i konieczności stosowania się do zasad bezpieczeństwa w przypadku znalezienia takich przedmiotów. Policjanci zabezpieczali miejsce do czasu przyjazdu saperów.
(fot. Policja Włodawa)
5 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jakby go rozbroil to bylby nius, a tak to zadna nowina. Ojce cale lata w piwnicy gromadzili i nic nie wybuchlo wiec co za mecyje, a robote trza bylo w polu skonczyc.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tyle lat go orał, to niby co teraz miało się stać ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Powinien wsiąść w autobus i zawieść saperów w ogóle.Co za dzban.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Chłop potrzebował adrenaliny.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dobrze że na rozmowie się skończyło. Mam nadzieję że chociaż podziękują chłopinie za to że im zaoszczędził latania po polu..