Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

W trakcie wymijania się z pojazdem osobowym wjechał sieczkarnią do rowu

Wczoraj na jednej z dróg w gminie Jabłoń doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego z udziałem maszyny do koszenia i rozdrabniania roślin. Kierujący samojezdną sieczkarnią wpadł do przydrożnego rowu.

Do zdarzenia doszło we wtorek w miejscowości Dawidy w gminie Jabłoń w powiecie parczewskim. Kierujący samojezdną sieczkarnią wjechał do przydrożnego rowu.

Policjanci interweniujący na miejscu ustalili, że kierujący specjalistycznym pojazdem nie zachował ostrożności i prędkości do warunków panujących na drodze. W trakcie wymijania się z pojazdem osobowym zjechał na pobocze drogi, gdzie nieutwardzony teren pod naporem urządzenia obsunął się i sprzęt wpadł do rowu.

29-letni mężczyzna kierujący sieczkarnią był trzeźwy. Z uwagi na powstałe uszkodzenia maszyny jej wydobycie na drogę nie było rzeczą prostą. Przejazd był częściowo zablokowany, zaś policjanci kierowali ruchem do momentu wydobycia pojazdu z rowu. Za popełnione wykroczenie mieszkaniec gminy Jabłoń został pouczony.

(fot. Policja Parczew)

11 komentarzy

  1. Jkkkk
    Odpowiedz

    Taa. Zapewne rozwalił przy okazji część infrastruktury drogowej i tylko pouczenie? Bogaty chłopek to napewno stać go na płacenie.

    1. cygan
      Odpowiedz

      Nazwanie feralnego fragmentu „infrastrukturą drogową” jest dużym językowym nadużyciem

    2. on41
      Odpowiedz

      Od takich tematów jak płacenie miał na pewno OC stać go na sieczkarnie to i na OC za 60-70 zł

  2. on41
    Odpowiedz

    Sieczkarnia max 25km/h więc prędkość nie była zawrotna – no może 27 km/h jak było z górki

  3. Franio
    Odpowiedz

    poprawka
    1. Albo kierujący sieczkarką jechał za szybko by się zatrzymać (z powodu niewystarczającej szerokości jezdni do wyminięcia) i nie zatrzymał się, lecz świadomie zjechał za bardzo w prawo, by nie zderzyć się z jadącym naprzeciwka.
    2. Albo kierujący zjechał zbytnio poza krawędź jezdni – lecz prędkość nie miała nic do tego.

  4. kierowca
    Odpowiedz

    Ten fragment drogi od dawna wymaga pilnego remontu! Nawet nie trzeba zjeżdżać na pobocze, wystarczy zjechać ciężką maszyną na skraj asfaltu (już i tak zapadniętego i tak połamanego) to się wszystko zapadnie i łatwo zsunąć się razem z nim do rowu – tam jest dość głęboki rów w odległości ok pół metra od krawędzi. W zimie jest na tamtym odcinku lód, bo drogowcy nawet nie zadbają o oczyszczenie drogi ze śniegu i jadąc choćby osobówką bardzo powoli, trzeba trzymać się środka jezdni, żeby nie zsunąć się do tego rowu.

    1. Do_kierowca
      Odpowiedz

      A kto na tej Ukrainie ma boczne drogi zimą utrzymywać?? Niektóre drogi krajowe są w porę nie odśnieżane a na takiej popidowie? Sami rolnicy własnym suptem powinni się skrzykiwac i odśnieżać sobie.

  5. obserwator
    Odpowiedz

    dość często te wielkie traktory ostro zapindalają.
    czasem ciężko je wyminąć.

  6. Franio
    Odpowiedz

    Co miała prędkość do niestateczności zbocza?
    Albo jedno, albo drugie.
    1. Albo kierujący sieczkarką jechał za szybko by się zatrzymać (z powodu niewystarczającej szerokości jezdni do wyminięcia), albo (prędkość już nie miała znaczenia) kierujący zjechał zbyt za krawędź jezdni.

    1. Robert
      Odpowiedz

      Dokładnie mam takie same przemyślenia po przeczytaniu tego artykułu. Ale pewnie kierowca przyjął pouczenie i po sprawie a pobocze mogło by nie chcieć go przyjąć.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy