Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Audi zderzyło się z ciężarówką i dachowało. Zostawili ciężko ranną koleżankę i uciekli do lasu (zdjęcia)

Nad ranem na drodze prowadzącej nad jeziora samochód osobowy zderzył się z ciężarówką i dachował. Dwaj mężczyźni zostawili w rozbitym aucie ciężko ranną koleżankę i uciekli do lasu. Jeden z nich już zgłosił się do lekarza z obrażeniami ciała. Trwają poszukiwania drugiego.

Do wypadku doszło w środę po godzinie 4 rano w miejscowości Orzechów Nowy w powiecie parczewskim. Na drodze wojewódzkiej nr 820 Łęczna – Sosnowica dachował samochód osobowy. Na miejscu interweniowała straż pożarna z Łęcznej, Parczewa, Sosnowicy i Starego Orzechowa, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja.

Jak wyjaśniał nam st.asp. Artur Łopacki z Komendy Powiatowej Policji w Parczewie, ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że kierujący audi mężczyzna jechał w kierunku Łęcznej. W pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem, auto zderzyło się z jadącą z naprzeciwka ciężarówką, po czym wypadło z drogi, uderzyło w drzewo i dachowało w rowie.

Kierowcy wraz z pasażerem udało się samodzielnie opuścić pojazd, po czym obaj uciekli do lasu. W rozbitym samochodzie zostawili ciężko ranną koleżankę. Strażacy ewakuowali ją z auta po czym zajęli się nią ratownicy medyczni. Po udzieleniu jej pierwszej pomocy, została przetransportowana do szpitala w Lublinie. Strażacy wraz z policjantami przeszukali też okolicę, jednak mężczyzn nie udało się odnaleźć.

Przez kilka godzin droga była całkowicie zablokowana. Obecnie przejazd odbywa się bez utrudnień. Funkcjonariusze cały czas prowadzą czynności w tej sprawie, mające na celu wyjaśnienia szczegółowych okoliczności wypadku. Jak udało nam się ustalić, dane obu mężczyzn już są ustalone. Co więcej jeden z nich już się zgłosił do placówki medycznej w celu opatrzenia obrażeń, jakich doznał w trakcie wypadku. Trwają zaś poszukiwania drugiego. Jego zatrzymanie ma być kwestią czasu.

(fot. OSP KSRG Sosnowica)

22 komentarze

  1. Modliszka
    Odpowiedz

    No niestety ale zmarła i teraz to dopiero pozamiatane!!!

    1. Xxz
      Odpowiedz

      Przecież ona żyje. Skąd te informacje??

  2. michal
    Odpowiedz

    dużo zdrowia dla dziewczyny

  3. Grzes
    Odpowiedz

    Wróci gdy wytrzeźwieje i uzna że oddalił się w szoku.

  4. Bławat
    Odpowiedz

    Co oni są warci? Gadkę pewnie mają lekką, jak i to co w spodniach. Pożycz złotówkę?

  5. WAS
    Odpowiedz

    Znowu ałdica. Pewnie wszyscy byli nieźle napruci.

  6. Maki
    Odpowiedz

    A wieku co nie podali… Za takie coś to powinno wiek imię nazwisko i zdj niech się wstydzi baran jeden z drugim… Ciekawe co by było jak by nie przeżyła dziewczyna a po 2 ciekawe co miała w głowie jak z nimi siadała zapewne były% jeżeli uciekli

    1. Alaaa
      Odpowiedz

      Następny znawca życia oceniaj swoje a nie cudze

  7. gościu
    Odpowiedz

    Uciekli dwa pe……..Y jeden duży …drugi MAŁY……………………..

  8. Moja
    Odpowiedz

    Czy księżniczkę to nauczyło żeby nie wsiadać z podpitym fajansiarzem do samochodu?

    1. Alaaa
      Odpowiedz

      A skąd wiesz hrabino jaki był cel tego że ona tam usiadła byłaś widziałaś? Nie oceniaj prostaku!!!!

  9. Wieśniaczka w gumofilcach na szpileczkach
    Odpowiedz

    To audi jakieś takie „plaskate” – nie był to kabriolet ???

  10. Ciekawy.
    Odpowiedz

    Fajne zimówki, rocznik 2004?

    1. Edmund
      Odpowiedz

      Mój znajomy wulkanizator mówi na takie „kartoflaki”

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy