Od piątku 3 kwietnia obowiązuje zakaz wstępu do lasów. Wprowadzono go na razie tymczasowo, do soboty 11 kwietnia włącznie. Oficjalnie w związku ze stanem epidemii oraz w trosce o zdrowie i bezpieczeństwo osób odwiedzających tereny leśne. Jednak wiadomo, że wiele osób udawało się do lasów w celach towarzyskich i imprezowych.
Jak wyjaśnia Ewa Pożarowszczyk z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie, ostatnie dni pokazały, że mimo próśb i apeli, wciąż dużo osób wykorzystuje czas odizolowania na pikniki i towarzyskie spotkania, m.in. na terenach zarządzanych przez Lasy Państwowe. Dlatego też na podstawie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, Dyrektor Generalny Lasów Państwowych polecił wprowadzić okresowy zakaz wstępu do lasów.
Na terenach leśnych pojawi się teraz znacznie więcej patroli straży leśnej, która będzie egzekwowała przestrzeganie tego zakazu. Jak dodaje Ewa Pożarowszczyk, jedynie solidarne i odpowiedzialne zachowanie daje nadzieję na skrócenie epidemii i na szybki powrót do normalnego funkcjonowania. – Prosimy o poważnie potraktowanie tych zakazów, w trosce o nas wszystkich. Ludzkie życie i zdrowie jest wartością nadrzędną – dodaje rzeczniczka.
(fot. lublin112/zdjęcie ilustracyjne)
76 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co za głupota.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
art. 26 ust. 3 ustawy o lasach
Nadleśniczy wprowadza okresowy zakaz wstępu do lasu stanowiącego własność Skarbu Państwa, w razie gdy:
1) wystąpiło zniszczenie albo znaczne uszkodzenie drzewostanów lub degradacja runa leśnego;
2) występuje duże zagrożenie pożarowe;
3) wykonywane są zabiegi gospodarcze związane z hodowlą, ochroną lasu lub pozyskaniem drewna.
Równie dobrze mogą nam zakazać nadeptywać na szczeliny między płytami chodnikowymi.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Więcej patroli straży leśnej? A skąd ich wezmą, jak w każdym nadleśnictwie zwykle jest aż dwóch strażników?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Reaktywują ORMO. Na pewno chętni się znajdą. Niektórzy aż piszczą z radości donosząc na innych.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak to co?! Głosować na jedyną słuszną partię!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
codziennie punkt 7:00 3-4 pijsaków na lwowskiej pod warzywniakiem pije piwo spod kurtki i co im zrobicie ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nic – wyszli z domu w celu zaspokojenia podstawowych potrzeb. Nie napinaj się, bo Ci żyłka pęknie i nie daj Bóg wezmą to za chorobę współistniejącą 😀
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
pewnie jestes jednym z tych meneli
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zakaz wchodzenia do lasu to nic innego jak testowanie tego jak daleko nasza kochana polskojęzyczna władza może się posunąć w zniewalaniu społeczeństwa. Nowy Porządek Świata nadchodzi, a Ty Ludu śpisz, albo oglądasz bzdurne seriale.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A co mamy robić mesjaszu?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Batem lać po grzbietach, to się banda jełopów nauczy rozumu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A co jeśli ktoś wraca np. z pracy do domu przez las, to ma nad nim przefrunąć ? ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
może to byli myślilwi na tych imprezach? im wolno przecież, oni nie rozsiewają
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale mnie wkur…. hipokryzja, do lasu wejsc nie mozna a do marketu budowlanego, gdzie ludzie robia remonty na potege to juz mozna, i setki albo tysiace osob dziennie sie przewija ale to nie jest problem.. nie mam pytan
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak chcesz kupić kawałek lasu, to mam dobrą ofertę (drzew do ścinania nie ma ) Spaceruj po osiedlu po parkingu za szlabanami.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
@Zazenowany – Jedni budują się i robią remonty sami a inni zlecają usługę innym.
A ci inni to małe firmy lub jednoosobowa działalność gospodarcza.
Kolejnych ludzi chcesz pozbawić pracy i środków do życia?
Bo niby jakaś „tarcza” pomoże?