Na ostatnim posiedzeniu Rady Dzielnicy Za Cukrownią, przegłosowane zostało stanowisko w sprawie budowy nowego stadionu żużlowego w Lublinie. Jak już informowaliśmy, miasto zadecydowało, że obiekt powstanie na terenach w rejonie ul. Krochmalnej i Ciepłej, które obecnie wykorzystywane są m.in. przez Lubelski Klub Jeździecki. Zgodnie z koncepcją trybuny pomieszczą ponad 15 tys. osób. Projektowany stadion będzie przeznaczony do organizacji imprez sportowych dla dyscyplin motosportu takich jak: żużel, supercross, karting, drifting, Freestyle MotoCross, mini żużel. Obiekt umożliwi organizację imprez motosportu najwyższej rangi, w tym imprez międzynarodowych. Dodatkowo, w miarę możliwości, obiekt będzie można wykorzystać do organizacji takich imprez jak koncerty, targi czy pokazy.
Jednak Rada Dzielnicy sprzeciwia się planom zlokalizowania stadionu żużlowego w tym miejscu. Wskazano, że budowa nowego obiektu jest zbyt kosztowna, co w sytuacji rosnącego zadłużenia miasta nie jest przemyślanym działaniem, po powstaniu stadionu powstanie duży kontrast w zestawieniu ze skromną zabudowę mieszkalną dzielnicy, podniesienie terenu w związku z budową stadionu może spowodować podniesienie wód gruntowych na przyległych terenach, a w związku z tym zalewanie mieszkańców, dodatkowo stadion utrudni życie mieszkańcom poprzez emisję hałasu i kurzu. Radni wskazali równocześnie, że w tym miejscu powinien powstać park lub tereny rekreacyjne. Na potrzeby żużlowców powinien zaś zostać przebudowany obecny stadion przy Al. Zygmuntowskich.
Na stanowisko radnych dzielnicy stanowczo zareagował Speed Car Motor Lublin. Jak wyjaśniają przedstawiciele klubu, nie mogą przejść obojętnie obok głosów sprzeciwu dotyczącego budowy nowego stadionu żużlowego w rejonie ul. Krochmalnej. Jak wyjaśniają, mają najlepszych kibiców na świecie, a oni tak samo jak miłośnicy kultury, sztuki, piłki nożnej, pływania czy lekkiej atletyki mają prawo oglądać wydarzenia żużlowe w komfortowych warunkach. Ponieważ dla żużla w Lublinie budowa nowego stadionu to „być albo nie być”, postanowili zmobilizować siły i walczyć o wspólną przyszłość, aby nie zaprzepaścić tego, co już wspólnie zostało dokonane. Na stronie Petycjeonline zbierane są także podpisy, mające ce celu poparcie budowy nowego obiektu.
– Nie chcemy, aby tysiące naszych fanów musiało oglądać mecze przed telewizorem, zamiast na żywo. Nie chcemy, aby kibice żużla musieli wybierać czy pójść na mecz samemu czy z dziećmi. Fakty są takie, że zapotrzebowanie na żużel w Lublinie jest ogromne i nigdy w ponad 70-letniej historii nie było tak wielkie. Chcemy rodzinnej atmosfery na nowoczesnym obiekcie zbudowanym od podstaw, na terenie zapewniającym odpowiednią infrastrukturę. Lubelskie środowisko żużlowe już nie raz pokazało, jaka jest jego moc. Teraz w obliczu ataków ze strony innych grup społecznych, chcących zablokować budowę nowego stadionu, prosimy o podpis pod naszą wspólną petycją. Walczymy razem na stadionie o odbudowanie potęgi lubelskiego speedwaya, dzięki podpisom możemy przyspieszyć budowę nowego obiektu na terenach LKJ – piszą autorzy petycji.
Poniżej stanowisko klubu Speed Car Motor Lublin w tej sprawie:




(fot. UM Lublin)
59 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kolejna bezsensowna budowla podczas której można nakraść. Szkoda tylko że potem trzeba będzie to utrzymywać z naszych podatków. Mamy skarbonkę w postaci areny to teraz jeszcze jedna nam trzeba. Mało to Lublin jest zadłużony do tej pory ? Rozumiem brać kredyty na coś co pozwoli dać ludziom prace i zarobki ale wywalać na kolejny stadion pieniądze to tak jak kupić kolejny telewizor do domu na kredyt będąc bez pracy i mając już dwa. Tak łatwo wydaje się pieniądze i bierze kredyty radzie miasta bo to nie oni potem muszą to spłacać. Trzeba było arenę zaprojektować tak żeby można tam było mecze żużlowe przeprowadzać albo ją przerobić skoro piłka w lublinie leży i mecze piłkarskie można na starym stadionie równie dobrze przeprowadzać. Jacy gospodarze w mieście takie inwestycje. Miasto jeszcze tylko dzięki uczelniom jakoś ciągnie ale spokojnie studentów coraz mniej i ludzi coraz mniej w Lublinie. Za 10 lat takich rządów będziemy podobni do Zamościa. Pięknie ale biednie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Więcej stadionów niż parków za kilka lat. No nieźle.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Paranoja, może zbudujmy jeszcze tu tor formuły 1 – nie będzie trzeba jeździć do Budapesztu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
popieram w całej rozciągłości. Fantomas niszczy wszystko coda mu poparcie gawiedzi w wyborach. Zniszczył tor kartingowy i obiecywał budowę w innym miejscu. obiecanki cacanki a nawet łysemu nie rośnie.Najważniejsze jest fakt, że za pieniądze podatników chce swoim poplecznikom zapewnić miejsce pracy i uciech. Powtórzę za wcześniejszym wpisem : chcemy chleba a nie igrzysk
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To samo było o stadionie motoru imprez cała masa i koncertów a kto był? HAhahhahahahahahaa
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak! Najlepiej postawić kilka bloków i dusić się w betonowej dżungli.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pracy, chleba a nie stadionów. Igrzysk w Lublinie jest już wystarczająco dużo.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak sąsiadom nie pasuje to na pewno zbudują.Dość tej ciszy i tego zielonego w smutnym jak p. mieście. Ma być żużel i tyle, nawet w nocy się uchwali. Zrozumcie to idealna lokalizacja, osiedla blisko, teren jest podmokły ale ładny zielony tu stadion będzie pasował, po co łąka przy rzece. BO jak by tu Park zagajnik, to potem skargi, że ptaki s..ają powietrzem śmierdzi i żaden podatek. A co może parku, drzew i jakiegoś jeziorka jak w Parku Reagana w Gdańsku, wam się chce i te konie zostawić przy stawie i kaczki dla staruchów do karmienia. Inne miejsca są albo za twarde do kopania, chwasty zarośla. Kto to wytnie. Tu jest mokro dobrze kopać, teren zadbany to kopanie łatwe. Da się tyle betonu, że Pałac Kultury się nie utopi, a sąsiedzi- hałas będzie w normie i miasto z góry przeprosi, no tak jest w mieście że żużel przy osiedlach sypialnych. Można przy Unii lub. lub inny teren Mełgiewskie itp ale tu jest najładniej, na razie, potem się zobaczy, tylko czy ta Bystrzyca będzie pasować do betonu, wyłoży się betonem brzegi, co zostanie z budowy. Ja rozumiem że my zapóźnieni trochę ale walić błędy cudze z Europy i Świata. W Seulu zlikwidowano zieloną niedużą część z wodą w centrum, po kilku latach majątek wydano by rozwalić to co zbudowano i przywrócić jak było, bo monotonia betonu dobiła ludzi i nie było łatwe. Wyjaśnię to prościej każdy coś od losu dostał raz, urodę, miasto naturalne uroczyska tzw zakątki, Zakopane, Włochy- Góry to daje charakter państwa, miasta, regionu.. Zabudowa ,,zamiast natury” daje nicość bo zastępuje to co było ładne, a pobudować da się wszędzie, gdzie już zdemolowano kiedyś. To jak zjechać buldożerem góry, lasy, jeziorka, łąki postawić takie Areny I wygląda jak wygląda tamto co było znikło bez śladu. Teraz rozumiem Koreańczyków Seulu. Radzko udaje się wkomponować w naturę budowle, albo się je kameralnie ukrywa w zieleni albo dyskretnie wkleja dodając uroku bydowlą, która dodaje blasku. Stadion pasowałby i na części górek z zachowaniem zieleni ale przed deweloperką i w innych nieużytkach. Podsumuję 1.Arena od strony miasta przeraża wyglądem, pierwszy raz to widząc strach mnie ogarnął. Jak to ma tak wyglądać to uciekać z miasta daleko. Porównanie Arena Gdańsk, przestrzeń i widać prezencję, Lublin wciśnięty obelisk na siłę by zbudować..na tzw chama. CSK przy secesji obok, był niedorobiony Muzyczny ładny skwer, powstała betonowa bryła zamiast skweru upiększonego z jakąś budowlą nie agresywną w formie- na tle czegoś np ukwieconego skweru, jeśli drzewa przeszkadzały. CSK jest jak na siłę wciśnięty w nijakim stylu,zalane miejsce betonem byle zabetonować i żaden telebim nie pomoże. A co z doliną Bystrzycy, jest tak zaniedbana i zamiast pomyśleć o alternatywie drogowej omijającej centrum, nie robi się nic, zamyka centrum deptakiem i kieruje ruch w wąskie gardło Lipowej ( szukając wroga w drzewach) oraz w śródmiejskie ciasne uliczki. Ruch da się skierować częściowo wzdłuż Bystrzycy aż po Witosa, deweloper jak chce niech się przykleja, jak zmieści-bez komunikacji to nie będzie żyło. Tak na marginesie, a jakie są inne alternatywne lokalizacje dla Żużla czy miasto wie woogóle ma inne tereny podobne ??większe.? LKJ powinien być nasz lubelski przejęty pod skrzydła a nie przeganiany, hipoterapia jest dobra dla dzieci, nawet mała hodowla koników, należało im pomóc zagospodarować teren zrobić teren parkowo wodny dostępny wszystkim, również konikom, imprezy dla dzieci, wypoczynek starszym, coś jak Park Reagana Gdańsk. Należało zająć się Dzierżawną i resztą okolicy, to jest korytarz wentylacyjny, natura nie powinna znikać,a być upiększana. Deweloper z delikatną zabudową też się przyklei, nie musi być wrogiem. Zapomniałem o oszpeceniu monumentalnej zieleni Górek Czechowskich obrzydliwym wiaduktem, albo część trasy należało schować pod ziemię, nie dotykać Górek lub odsunąć maksymalnie. Tu wygląda jak by brutal wszedł w naturę, bez wyobraźni. Wejście w chronioną przez lata naturę w mieście jest jak wpakowanie się do swojej ukochanej w gumowcach z błotem na czysty dywan , rzucenie peta na środku i nasikanie. Dywan da się uprać, z naturą trudniej. Jest darem samą w sobie lub Boga, człowiek musi pchać łapy by to zniszczyć, zamiast się przykleić i korzystać z umiarem. LKJ powinien być miejską fundacją dotowany, zarządzany i wspomagany przez miejskie spółki, które łupią jak chcą mieszkańców w opłatach czynszowych. Miasta i sponsorów nie stać na pomoc dla kilku koników i zagospodarowanie bydynków i kawałka łąki. Ale stać na zalanie betonem ładnych zakątków miasta.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Chcemy chleba a nie Igrzysk
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ktoś pomyślał o ludziach? I nie tylko o mieszkańcach Za Cukrownią ale też o ościennych dzielnicach? Ktoś pomyślał o korkach jakie będą tam powstawały? Brawa na stojąco… kto tam w UM pracuje…??