Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Kandydat do Europarlamentu skazany za jazdę samochodem po lubelskim deptaku. Policja żąda wyższej kary

Kandydat do Parlamentu Europejskiego z naszego regionu odpowiedział za łamanie przepisów w trakcie kręcenia zdjęć do klipu wyborczego. Zdaniem policji kara jest zbyt niska i dlatego będą żądać surowszej.

Przed lubelskim sądem zapadł wyrok w sprawie byłego kandydata partii Wiosny do Parlamentu Europejskiego Marcina W. O przedsiębiorcy z powiatu ryckiego zrobiło się głośno za sprawą jego spotu wyborczego, który został nagrany w rytmie disco polo. Szybko stał się on hitem internetu, jednak wiele osób dostrzegło, iż kandydat w trakcie nagrywania materiału wideo złamał szereg przepisów. Chodziło o to, że jeździł samochodem bez zapiętych pasów bezpieczeństwa, czy też wjechał na lubelski deptak, po którym prywatne pojazdy nie mogą się poruszać. Pomimo tego kandydat zyskał sporą popularność, której inni z pewnością mogli mu pozazdrościć.

Jednak polityczna kariera Marcina W. szybko się zawaliła. Konkurencyjna partia Lewica Razem ujawniła bowiem, że toczy się wobec niego prokuratorskie śledztwo i przedstawiono mu poważne zarzuty. Sprawa dotyczy wyłudzeń dofinansowania z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa dla tzw. grup producenckich. Jak ustaliła Prokuratura Okręgowa w Warszawie, pod koniec października 2011 roku została założona spółka Friends Fruits kierowana przez Marcina W. Niebawem złożyła ona do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wniosek o uznanie jej za grupę producentów. Na ten cel miało być przeznaczone 38 mln złotych przy czym 75 proc. tej kwoty spółka zamierzała zdobyć z unijnych dotacji.

Pierwsze pięć wniosków złożonych zostało w mazowieckim oddziale ARiMR i rozpatrzono je pozytywnie. Po przeniesieniu siedziby spółki do miejscowości Kazimierzyn koło Ryk kolejne dwa wpłynęły już do lubelskiego oddziału Agencji. Tym razem urzędnicy dopatrzyli się nieprawidłowości i powiadomili o wszystkim prokuraturę. W grudniu ub. roku agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego z Lublina zatrzymali osiem osób reprezentujących Friends Fruits. Sześć z nich to zarząd grupy i jej członkowie, kolejne dwie to przedsiębiorcy, którzy wykonywali prace przy inwestycjach realizowanych przez spółkę. Wśród zatrzymanych był prezes Friends Fruits Marcin W. Jak wyjaśniał wtedy Temistokles Brodowski z CBA, wszystkie te wnioski miały zawierać nieprawdziwe dane, przez co doprowadzono agencję rolną do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Spółka Friends Fruits miała wyłudzić z Agencji ok. 16,5 mln zł, a zamierzała wyłudzić kolejne 5,5 mln zł poprzez składanie fałszywych faktur VAT dla rozliczenia wydatków na inwestycje. Fałszowane miały być również dane o ilościach wyprodukowanych warzyw i owoców. W tej sprawie wciąż toczy się śledztwo

Wcześniej jednak policja postanowiła rozliczyć Marcina W. za niestosowanie się do przepisów Ruchu Drogowego, co zostało utrwalone w spocie wyborczym. Za kierowanie pojazdem bez zapiętych pasów bezpieczeństwa oraz wjechanie na deptak skierowany został do sądu wniosek o ukaranie kandydata do Europarlamentu. Sąd uznał Marcina W. za winnego i skazał go na grzywnę w wysokości 300 zł. Policja nie zgodziła się z tym orzeczeniem uznając, iż kara jest zbyt niska. Dlatego też sprawa zostanie rozpatrzona ponownie. Tym razem już w normalnym trybie, przy obecności obu stron.

(fot. kadr ze spotu wyborczego Marcina W.)

21 komentarzy

  1. Franio
    Odpowiedz

    Było wykroczenie – powinien być mandat. To powinno być jasne jak słońce. Z czym tu w ogóle dyskutować? Argumentacja, że są ważniejsze sprawy jest błędna, bo ktoś kto ukradnie 100 złotych powinien wymagać złapania najpierw wszystkich, którzy ukradli więcej, 200 czy 500 złotych.

  2. Lublin
    Odpowiedz

    Widzę jedną karę
    POZBAWIĆ PRAW Obywatelskich POLSKI

  3. B
    Odpowiedz

    Taaa..
    Bo sami 2x zniszczyli deptak…
    Teraz jest opcja odrobić strat..
    Niepowodzenia.
    A za jazdę po deptaku sztacheta po plecach.

  4. Mario
    Odpowiedz

    Ci sędziowie są śmieszni. Dali by mu 1000 zł grzywny i był by spokój a po nim i tak by to spłynęło, a tak afera jeszcze bardziej nakręcona.

  5. Tom
    Odpowiedz

    Gdzie się podział pajac z polskiego związku kołnierzy wymiętych? Zobacz co jeden z twoich „guru” nawyrabiał.. hahah

  6. Ludek
    Odpowiedz

    Lewica razem ujawniły? Ujawniło radio Lublin i Onet Lublin

  7. Lu
    Odpowiedz

    Niektórym wolno więcej.Na browarze w centrum od wiosny cisza nocna nie obowiązuje i nikt z tym nic nie robi.

  8. w.nadzieja
    Odpowiedz

    A ja się pytam gdzie podczas kręcenia „klipu” spotu wyborczego była policja i monitoring miejski ? Dlaczego nikt nie reagował ? A może ktoś z UM wyraził zgodę – zezwolenie na nakręcenie klipu ? Nagonka jest sztucznie nadmuchana bo kandydat nie dostał się do EU parlamentu !

  9. I tak jest to możliwe dzięki temu
    Odpowiedz

    Zachowanie policjantów jest delikatnie mówiąc PODŁE. Jak mieć szacunek do tej instytucji?

  10. Karuzela
    Odpowiedz

    Czego mu mam zazdrościć? Klipu disco polo z audi? Żenada.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy