Od kilku godzin trwają poszukiwania mężczyzny, który mógł utonąć w jeziorze Firlej w powiecie lubartowskim. W niedzielę około godziny 23:30 służby ratunkowe zostały powiadomione o zaginięciu jednego z plażowiczów.
Na miejsce natychmiast skierowano straż pożarną z Firleja i Lubartowa, zespół ratownictwa medycznego oraz policję. Na miejsce przyjechali również nurkowie ze specjalistycznej grupy ratownictwa wodnego Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie.
Jak wyjaśniała nam sierż.szt. Ewelina Skorupska z Komendy Powiatowej Policji w Lubartowie, mężczyzna przyjechał nad jezioro z grupą znajomych. Przebywali na terenie plaży po stronie ośrodka GOSiR. Jako jedyny zdecydował się wejść do wody. Niebawem pozostałe osoby straciły go z oczu. Kiedy dłuższy czas nie wychodził na brzeg, zaalarmowali służby ratunkowe.
Udało nam się ustalić, że na molo pozostały rzeczy osobiste 33-latka oraz jego ubrania. On sam miał się znajdować pod wpływem alkoholu. Po godzinie 2 w nocy, ze względu na trudne warunki, akcja została przerwana. Wznowiono ją dzisiaj w godzinach porannych i ratownicy do chwili obecnej przeszukują dno jeziora w miejscu, gdzie mężczyzna był widziany po raz ostatni.
(fot. lublin112.pl)
13 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wojtek tak woda jest badana przez sanepid przed każdym rozpoczęciem sezonu wakacyjnego. A skoro uważasz ze to jezioro to syf to nikt Cię na siłę tu nie ciągnie nie musisz tu przyjeżdżać. A co do mężczyzny to został odnaleziony niestety z tragicznym finałem mężczyzna nie żyje.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W Firleju cmentarz jest, moim zdaniem, zbyt blisko jeziora.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nikt ci nie każe na tym cmentarzu leżeć. Wybierz sobie inny
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A po co wogole wchodzić do tego syfuz nie pierwsza osoba tam się utopila, ciekawe wogole czy ktoś bada stan wody, fuuu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kąpałem się w tym roku już 2 razy w tym jeziorze i nie widziałem nad jeziorem ani policji, ani żadnej straży, może to przypadek, a może trzeba więcej patrolować i badać trzeźwość?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tolek to byś musiał postawić policjanta przy co drugim kocyku nad każdym jeziorem.
Ja mam zasadę jak jestem po spożyciu wchodzę do wody na max 150-160cm. Naprawdę nie wiele trzeba żeby utonąć – dwa łyki wody i dziękuje….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dobrze zrobił na tym łez padole – niby tylko jeden „ludź”, a tylu innych na nim zarobi na swoje utrzymanie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na kozaczył , źycie zwerfikowało i wyeliminowało .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niech se tera pokozaczy w gronie aniołków
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
zaniknal???
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dla ochłody to nie wchodził bo już było chłodno,tylko z pragnienia.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Alkohol dodaje odwagi …zapewne postanowił przepłynać jezioro .Kondolencje dla rodziny i bliskich
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kilka lat temu tak tam ktoś utonął. Przepłynął raz, ale na powrocie już nie dał rady. A swoją drogą, co to za koledzy, którzy pozwalają pijanemu wleźć do wody.