Kradzież kilkunastu tysięcy litrów paliwa zarzuciła Żandarmeria Wojskowa żołnierzom z 2 Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej z Mińska Mazowieckiego. Działania w tej sprawie przeprowadzone zostały w ubiegłym tygodniu na terenie województw mazowieckiego i lubelskiego. Na posesję jednego z podejrzanych w Dęblinie żandarmi przyjechali razem z koparką.
Jak nas poinformowano, znaleziono zbiorniki z 10 tysiącami litrów skradzionego paliwa wojskowego. Miały one być zakopane pod ziemią. Łącznie zatrzymanych zostało już osiemnastu żołnierzy.
Materiał dowodowy, w tym ujawnione przy zatrzymanych paliwo wskazuje, iż zatrzymani żołnierze dokonali zaboru paliwa wojskowego w ilości nie mniejszej niż piętnaście tysięcy litrów.
Dalsze działania są prowadzone pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Warszawie.


(fot. ŻW)
31 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A może ukryli paliwo na godzinę W
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
widziałem w ubiegłym roku na co trwonione są pieniądze aby wydać (na siłę) jeden major z jednostki pod Dęblinem nakupił pracownikom bombek, łańcuchów, świecidełek byle tylko kasa nie została nie wydana na następny rok-patologia to wojsko
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
widać jaki idiota jesteś żołnierz jak nie potrafisz odczytać swojego uposażenia – za ciebie my cywile (państwo) płacimy składki durniu bez szkoły
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Obecnie wojsko to jedna wielka rodzina, nie dostaniesz się bez znajomości. Największe głąby poszły do woja i śmieją się bo czy się stoi czy się leży przynajmniej 3koła się należy. Banda darmozjadów i częstokroć złodziei. Pozostawiam honor tym którzy faktycznie ciężko pracują – bo znajdą się i tacy – ale niestety niejeden zdolny nie miał szans na dostanie do wojska bez znajomości. I studia, i biegły angielski, wysportowanie nic tu nie dawało, przechodzili znajomi albo Ci którzy mieli dojście i posmarowali. Na biegach czas zapisywali w tabelach ale nazwiska do wyników dopisywali później, żeby plecaki mogły przejść. To jest jedna wielka parodia wojska, nie mają mojego szacunku.
W mojej okolicy trepów jest pełno, mam znajomych w gastronomii – jedna zasada – od trepa nigdy napiwku nie dostaniesz. Da 50 zł za rachunek 49,50 zł i czeka na 50 groszy reszty. W biedronce też stanie czeka przy kasie bo cena inna niż na półce i ma zapłacić kilkadziesiąt groszy więcej – no tak, jak się nie odróżnia udek od nóżek to faktycznie cena się różni.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
LRY co ty pleciesz, żołnierze cały czas płacą składki. Na emeryturze płacą zdrowotną
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kurw….. a czemu muszę płacić na złodziei, złodziej winien być dyscyplinarnie wyrzucony ze służby -mało bydlaki zarabiają nie płacąc jednej składki zdrowotnej czy emerytalnej w całym swoim życiu
a tu jak nie wytyrasz to nie będziesz miał a i tak nędzę
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
byłem kiedyś w wojsku w Mińsku Mazowieckim i pamiętam że było to dość powszechne zarąbać paliwo z MPSu cała kadra dislami jeździła….
lub sprzedawane było okolicznym chłopom do maszyn rolniczych widać nic się nie zmieniło w tym temacie…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Może te osoby to tzw prepersi ? Jedni robią zapasy mięsa do słoików, drudzy suszą koperek a inni paliwo gromadzą
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Złodziei powinno się zamykać i wyrzucać automatycznie ze służby
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Od zawsze tak było. Dopiero ktoś sie szczaił czy nie chcieli podzielić się z przełożonymi frajerzy? Każda armia to idealny interes na biznes a my płacimy za to. Wiem jak było u mnie w jednostce.