Przejdź do treści
czwartek, 8 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

6250 kg zamiast 3500 kg. Przeładowany dostawczak zatrzymany na S19

Samochód dostawczy przewożący artykuły spożywcze ważył 6250 kg, choć jego dopuszczalna masa całkowita wynosiła 3500 kg. Kontrola przeprowadzona przez inspektorów WITD w Lublinie zakończyła się mandatem w wysokości 3000 zł i zakazem dalszego przewozu. Pojazd od pięciu miesięcy nie miał również ważnego badania technicznego.

WITD

Do kontroli doszło w środę rano, 7 października, na MOP Zemborzyce przy drodze ekspresowej S19. Inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Lublinie zatrzymali samochód dostawczy należący do lokalnego przewoźnika.

Już podczas rutynowych czynności pojawiło się uzasadnione podejrzenie, że pojazd jest przeładowany. Ważenie potwierdziło, że jego rzeczywista masa przekraczała dopuszczalną masę całkowitą o 2750 kg.

Ładowność wynosiła zaledwie 420 kg

Jeszcze większą skalę naruszenia wykazało porównanie przewożonego ładunku z dopuszczalną ładownością samochodu. Parametr ten wynosił zaledwie 420 kg i został przekroczony o 650 proc.

Inspektorzy ustalili także, że od pięciu miesięcy samochód nie posiadał ważnego okresowego badania technicznego. Za stwierdzone naruszenia kierowca otrzymał mandat.

Dalszy przewóz został wstrzymany. Warunkiem jego kontynuowania było usunięcie nadmiaru towaru i doprowadzenie masy pojazdu do dopuszczalnych wartości.

Nadmierny ładunek wpływa na bezpieczeństwo

Przeładowanie pogarsza stabilność samochodu i wydłuża drogę hamowania. Powoduje również nadmierne obciążenie podzespołów, które pracują w warunkach przekraczających ich założenia konstrukcyjne. Prawidłowy załadunek ma więc istotne znaczenie także w przypadku samochodów dostawczych o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony.

Podczas codziennych kontroli inspektorzy WITD w Lublinie sprawdzają między innymi masę pojazdów i naciski osi, reagując na przekroczenia dopuszczalnych parametrów.

fot. WITD

Źródło: WITD

7 komentarzy

  1. Peter Zimmermann
    Odpowiedz

    Klasycznie – Iveco. Znowu te bzdury o dłuższej drodze hamowania. Na 99% załadowany był tak, jak pozwalają mu możliwości techniczne (z tyłu widać koła bliźniaki), a takie Iveco w najlepszym przypadku ma ponad 7 ton DMC. Po prostu dziadtrans go zarejestrował na DMC 3,5 tony po to żeby mógł go prowadzić kierowca z prawkiem kategorii B.

    1. Tomcio
      Odpowiedz

      Krokodyle powinny mierzyć średnicę drążka skrętnego, czy ma 27,5 czy 29, 31 lub 33 mm bo w papierach często jest bzdura.
      Na Mełgiewskiej 11 w ITAL-CAR dobieramy części po VIN i co pani w wydziale komunikacji wpisuje, to tylko ona wie za co ….

  2. jacok
    Odpowiedz

    Nigdy nie pytaj kobiety o wiek, mężczyzny ile zarabia i IVECO o ile jest przeładowane

    1. Peter Zimmermann
      Odpowiedz

      Iveco nie pyta „ile”? Iveco pyta „dokąd”?

    2. Tomcio
      Odpowiedz

      Od 17 lat sprzedaję graty do Iveco. Zmiana mostu na 65c/70c czy dobicie do 12 piór resora to żaden wyczyn. Nigdy nie trafił i się klient ze zgiętą ramą. Najczęściej lecą felgi. Zapraszam na Mełgiewską 11.

  3. Franio
    Odpowiedz

    W Lublinie takim można wjechać na chodnik, zaparkować albo pojechać tym chodnikiem i żadna ze służb nie zwróci na taki pojazd uwagi. Dopiero dwie dziewczynki na jednej hulajnodze to jest stwarzanie zagrożenia.

    1. Peter Zimmermann
      Odpowiedz

      Jeszcze dodam do tej listy Ciebie nie zamknięty w klatce – to też zagrożenie

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia