Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]
PILNE:

Zawodniczki As Lublin wyproszone z Icemanii. Trenerka protestuje, MOSiR wyjaśnia

Młode zawodniczki klubu As Lublin zostały poproszone o opuszczenie tafli podczas ogólnodostępnej ślizgawki na lodowisku Icemania. Trenerka zarzuca organizatorowi uniemożliwianie dzieciom rozwijania umiejętności. MOSiR „Bystrzyca” potwierdza interwencję, ale tłumaczy ją względami bezpieczeństwa i brakiem reakcji części zawodniczek na wcześniejsze komunikaty.

nadesłane Monika Szymanek-Szawracka

Do zdarzenia doszło 4 października 2026 roku. Jak relacjonuje Monika Szymanek-Szawracka, trenerka As Lublin, polecenie opuszczenia tafli dotyczyło m.in. 10-letniej mistrzyni Polski i 11-letniej wicemistrzyni Polski w jeździe figurowej na rolkach. Według jej relacji powodem było wykonanie skoku typu Axel na środku lodowiska.

Trenerka przytacza komunikat, który miał zostać nadany przez nagłośnienie:

— Zawodniczki klubu As Lublin proszone są o opuszczenie tafli lodowiska.

Trenerka: dzieci chcą rozwijać umiejętności

Monika Szymanek-Szawracka podkreśla, że ma niemal 20-letnie doświadczenie trenerskie i szkoli zawodników startujących w zawodach ogólnopolskich oraz międzynarodowych. Wskazuje na brązowy medal Kuby Borygi na mistrzostwach Europy w jeździe figurowej na rolkach oraz czwarte miejsce Nadii Szawrackiej na mistrzostwach Polski w łyżwiarstwie figurowym.

Jak zaznacza, wcześniej nie spotkała się z wyproszeniem z lodowiska za jazdę figurową podczas ślizgawki z zawodnikami. Kwestionuje też uznawanie wysoko wykwalifikowanych dzieci za zagrożenie dla innych użytkowników tafli.

— To wstyd dla organizatorów ślizgawki żeby zabraniać dzieciom szlifowania umiejętności. Nigdy nie spowodowaliśmy żadnego wypadku — napisała trenerka.

W jej ocenie zasady są egzekwowane niekonsekwentnie. Jako przykład podaje dorosłego mężczyznę, który miał jeździć ze słuchawkami na uszach i z dużą prędkością wykonywać slalom między dziećmi.

MOSiR: interwencję poprzedziły trzy komunikaty

Inaczej przebieg zdarzenia przedstawia zarządca obiektu. Bartosz Orłowski, rzecznik prasowy MOSiR „Bystrzyca” w Lublinie, informuje, że podczas ślizgawki na tafli przebywały zawodniczki dwóch klubów łyżwiarskich. Wcześniej kupiły bilety jednorazowego wstępu.

— Powodem interwencji nie było wykonanie jednego konkretnego skoku czy pojedynczej figury — wyjaśnia rzecznik.

Według MOSiR zawodniczki wykonywały różne skoki i inne ewolucje, a ich obecność na tafli wraz z trenerką oznaczała w praktyce prowadzenie treningu sportowego podczas ślizgawki ogólnodostępnej.

Z relacji zarządcy wynika, że obsługa najpierw trzykrotnie nadała ogólne komunikaty przypominające zasady bezpieczeństwa i zachowania niedozwolone. Nie wskazywano w nich nazwy klubu ani konkretnych osób.

— Dopiero wobec braku reakcji części zawodniczek podjęto decyzję o poproszeniu ich o opuszczenie tafli. Decyzję tę podjął koordynator lodowiska — przekazał Bartosz Orłowski.

Jak dodaje, część zawodniczek zastosowała się do ostrzeżeń, zaprzestała wykonywania elementów treningowych i mogła kontynuować jazdę rekreacyjną. Polecenie opuszczenia tafli miało dotyczyć wyłącznie osób, które nie dostosowały sposobu jazdy do obowiązujących zasad.

MOSiR wyjaśnia również użycie nazwy As Lublin w publicznym komunikacie. Według zarządcy zawodniczki miały na sobie odzież oznaczoną nazwą klubu, co pozwalało wskazać grupę, do której kierowano polecenie.

Spór o zasady ogólnodostępnej ślizgawki

Trenerka relacjonuje, że jednym z usłyszanych przez nią uzasadnień ograniczeń było przeznaczenie ślizgawek dla mieszkańców.

— Usłyszeliśmy, że ślizgawki są dla mieszkańców. Problem jest taki, że te dzieci są mieszkańcami Lublina i jego reprezentacją na międzynarodowych zawodach do których nie mamy jak się przygotować — napisała Monika Szymanek-Szawracka.

MOSiR podkreśla natomiast, że o możliwości korzystania ze ślizgawki decyduje sposób jazdy, a nie przynależność klubowa czy miejsce zamieszkania.

— Nie kwestionujemy więc w żaden sposób prawa zawodniczek do korzystania z ogólnodostępnych ślizgawek. Mogą z nich korzystać na takich samych zasadach jak pozostali klienci — zapewnia rzecznik.

Zarządca powołuje się na § 5 regulaminu Icemanii, dotyczący bezpiecznego korzystania z tafli i zakazu zachowań mogących zagrażać innym użytkownikom. Według MOSiR podczas godzin dla klientów indywidualnych obowiązują zasady wykluczające wykonywanie skoków oraz innych ewolucji i zachowań mogących stwarzać zagrożenie.

Rzecznik wskazuje, że na lodowisku jednocześnie przebywają dzieci, początkujący i osoby o różnym poziomie umiejętności. Różnice w prędkości oraz dynamice jazdy są, zdaniem zarządcy, powodem oddzielenia treningów sportowych od rekreacyjnych ślizgawek. MOSiR informuje również, że obsługa otrzymuje od klientów sygnały o poczuciu zagrożenia podczas wykonywania takich elementów.

Klub wskazuje na ograniczenia treningowe

Dla trenerki sprawa wiąże się także z dostępnością lodu i możliwościami przygotowania zawodników do startów.

— Kluby w Polsce trenują 10-12 miesięcy w roku, my cieszymy się, że mamy lodowisko w tym roku wydłużone do 7 miesięcy — podkreśla Monika Szymanek-Szawracka.

Wskazuje również na różnice w częstotliwości treningów i sprzeciwia się wypraszaniu dzieci, które kupiły bilety, a podczas jazdy chcą ćwiczyć bardziej zaawansowane elementy. Dodaje, że klub korzysta w tym roku ze wsparcia programu Sportowy Orlen w jeździe figurowej na łyżwach i na rolkach.

MOSiR odpowiada, że kluby mają jednostki treningowe przydzielone przez Wydział Sportu Urzędu Miasta Lublin. Treningi i szkółki odbywają się poza godzinami ogólnodostępnych ślizgawek. Zarządca wskazuje też możliwość wykupienia tafli poza tymi godzinami na preferencyjnych warunkach cenowych.

Źródło: MOSiR \ mail od Czytelniczki

7 komentarzy

  1. №R€k
    Odpowiedz

    To się królewny zdziwiły. Sam byłem świadkiem jak przeganiały ze środka tafli innych użytkowników bo one trenują i nie można im przeszkadzać. Sam nie pozwoliłem córce do nich podjeżdżać bo machają nogami na wysokości głowy i nie patrzą, że obok bawią się dzieci.

  2. Dominik
    Odpowiedz

    Pani trener doznała incydentu kałowego… jestem wykwalifikowana trenerką och…. bardzo dobrze MOSIR – gonić, tępić ludzi, którzy nie potrafią dostosować się do norm społecznych.

    1. №R€k
      Odpowiedz

      Bo po co pani trenerka ma wstawać wcześnie rano gdy ma całe lodowisko dostępne tylko dla szkółek, jak może się wyspać i po południu terroryzować innych łyżwiarzy.

  3. aaa
    Odpowiedz

    Bardzo dobrze zrobili, widziałem jak wyglądają takie ćwiczenia. Ciekawe kogo by pociągnięto do odpowiedzialności jak jedno dziecko drugiemu przyładuje łyżwą w twarz – nie panie trenerki ale organizatora lodowiska.

  4. motórzysta
    Odpowiedz

    kto był na icemania ten wie jak jest !

    Fakt jest faktem, że te treningi na środku lodowiska przeszkadzają innym i kropka.

    Sam jak uczyłem moje kilkuletnie dzieci jeździć na łyżwach na początku jeździliśmy na środku lodowiska co bardzo ale to bardzo nie podobało się Pani trener i jej podopiecznym. Musiały czekać aż moje dzieci przejadą. Widziałem te miny i spojrzenia oraz jak rozmawiały między sobą, że jak to ktoś śmie na środku lodowiska stać i dzieci uczyć.
    Przyznam, że nikt nam nic nie powiedział ani słowem…..co może i lepiej i bo i tak bym nie odszedł a co by usłyszały w odpowiedzi to nie zacytuje.

    POLECAM każdemu jak ma taką potrzebę korzystać z środka lodowiska ile się da.
    Jak środek będzie zajęty przez zwykłych łyżwiarzy to Pani trener przestanie przychodzić w godzinach ogólnodostępnych.
    Ewentualnie mogą przyjść ze wszystkimi na bilet jednorazowy i pojedzić z nami w kółko 🙂 raz w jedną raz w drugą.

  5. Tutejszy
    Odpowiedz

    Tą instruktorkę czy tam trenerkę należałoby ukarać. Dzieci pod jej opieką stanowiły zagrożenie dla innych korzystających ze ślizgawki. Ona jest jakaś nienormalna że ma to pozwalała a nawet do tego zachęcała. MOSiR powinien powiadomić o wszystkim odpowiednie służby czy instytucje.

  6. Hrabia Duckula
    Odpowiedz

    Ja pitole, problemy pierwszego świata. Wysoko wykwalifikowana 10 latka nie mogła pobawić się na ślizgawce😱

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia