Problem podrzucania śmieci na terenie Świdnika szczególnie zauważalny jest w okolicach Punktów Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych. Zdarza się, że zamiast dostarczyć śmieci do PSZOK-u w godzinach jego funkcjonowania, kierowcy zostawiają worki, odpady wielkogabarytowe czy inne rzeczy pod ogrodzeniem. Tymczasem jak wskazuje Straż Miejska, takie zachowanie może skończyć się mandatem w wysokości 500 złotych.
W końcu zapadła decyzja, aby do walki z tym problemem wykorzystać kamery. W ostatnim czasie urządzenia zamontowano przy ul. Dworcowej. Urządzenia rejestrują osoby, które zamiast przekazać odpady zgodnie z obowiązującymi zasadami, pozostawiają je gdzie popadnie. Jak informuje Straż Miejska, monitoring już przyniósł efekty. W sprawach dotyczących podrzucania odpadów nałożono kilka mandatów.
Co ciekawe, osoby przyłapane na takim procederze często tłumaczą się niewiedzą. Strażnicy przypominają więc, że odpady można bezpłatnie przekazywać do PSZOK-ów, ale trzeba zrobić to w określonym miejscu i czasie.
Walka z podrzucaniem śmieci trwa w Świdniku już od kilku lat. Jednym z największych problemów były odpady zielone. W 2022 roku w mieście odebrano ich około 2 tys. ton. Rok później było to już 2,4 tys. ton, a w 2024 roku – około 2,8 tys. ton. Oznaczało to wzrost masy odpadów o około 20 procent w ciągu roku. Samo zagospodarowanie odpadów zielonych w 2024 roku kosztowało miejski budżet około 2,8 mln złotych.
Duża część odpadów trafiała do 16 kontenerów ustawionych w 12 różnych lokalizacjach. Problem polegał jednak na tym, że z możliwości ich wykorzystania zaczęły korzystać również osoby spoza miasta. W Świdniku pojawiały się samochody z obcymi rejestracjami, a zdarzało się nawet, że do kontenerów podjeżdżały większe pojazdy i ciężarówki, z których wysypywano odpady.
Straż Miejska miała ograniczone możliwości reagowania na takie sytuacje. Kontenery były bowiem ogólnodostępnymi miejscami. Sam fakt przywiezienia większej ilości odpadów nie zawsze dawał podstawę do ukarania sprawcy. Ostatecznie zdecydowano się więc na likwidację kontenerów.
Była to dość nietypowa decyzja, ponieważ przez lata rozwiązanie to miało ułatwiać mieszkańcom pozbywanie się odpadów zielonych. Władze miasta wskazywały jednak, że kontenery generowały również dodatkowe koszty. Trafiały do nich bowiem odpady, które nie powinny się tam znaleźć. W ich miejsce rozwinięto system PSZOK-ów, gdzie odpady można przekazywać w sposób kontrolowany.
Władze Świdnika zapowiadają dalszą walkę z podrzucaniem śmieci. Zamontowany monitoring ma być jednym z narzędzi, które pozwolą skuteczniej wyłapywać osoby łamiące przepisy.

5 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Śmieci są też wieczorami podrzucane pod wiaty smietnikowe na osiedlach mieszkaniowych.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
… pisior śmieci spali, co niepalne wyrzuci do lasu czy rzeki
albo jak widać tutaj podrzuci sąsiadom
ps
ciekawe czy się z tego wierni spowiadają i ciągle obiecują poprawę?
czy tylko większa ofiara na tacy wystarczy jako rozgrzeszenie
ps
zauważyłam że pisiorstwo zawsze peta wyrzuca prze okna swojego auta
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Śmieci się wyrzuca w swidniku smietniku
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
1. Jeżeli za taką utylizację grozi mandat za 20PLN lub pouczenie to tylko idiota by z takiej promocji nie korzystał.
2. Mandat za takie podrzucenie śmieci jednak powinien być łagodniejszy niż za wyrzucenie śmieci np. do lasu.
3. W Polsce nie można ustawić fotoradaru pod szkołą, ale można monitorować śmietniki?
4. Gdyby pani samochodzistka przyjechała rowerem to słowo „rowerzysta” byłby podane 8 razy i na czerwono.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Świdnik bliźniacze miasto inspiracji