Sobota, 04 lipca 202604/07/2026
690 680 960
690 680 960

32 lata przerwy. Ekstraklasa długo czekała na Motor Lublin, który pragnie europejskich pucharów

Aż 32 lata Motor Lublin czekał na to, aby wrócić do Ekstraklasy. I trzeba przyznać, że szybko się w niej zadomowił, bo po rundzie jesiennej zajmował miejsce w górnej połowie tabeli. Na co stać beniaminka? Utrzymanie w sezonie 2024/2025 jest niemal pewne. Właściciel, którym jest miliarder Zbigniew Jakubas, ma jednak bardziej ambitne plany.

Wszystkie mecze Motoru Lublin czy inne spotkania Ekstraklasy oraz najlepszych lig europejskich można obstawiać w Fuksiarzu. To legalny operator, który oferuje wysokie kursy na zakłady bukmacherskie online.

Szczęśliwe baraże sezon po sezonie

Motor Lublin czekał na powrót do Ekstraklasy od sezonu 1991/1992. Wówczas mało kto się spodziewał, że zespół z województwa lubelskiego tak długo nie będzie mógł awansować do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. Było wręcz gorzej niż zakładano, bo spadła nawet na czwarty poziom.

Sytuacja diametralnie zmieniła się od sezonu 2022/2023. Wówczas Motor najpierw awansował do 1. Ligi, pokonując w barażach Kotwicę Kołobrzeg (1:1, 2:1 po dogrywce) oraz Stomil Olsztyn (1:1, 4:1 po rzutach karnych). Obie konfrontacje były niesamowicie wyrównane.

O awansie do Ekstraklasy też zadecydowały baraże. Najpierw Motor pokonał Górnik Zabrze (0:0, 4:2 po rzutach karnych) oraz Arkę Gdynia (2:1), mimo że do 87. minuty przegrywał 0:1. Zespół z Lublina dokonał czegoś niesamowitego.

Motor dobrze czuje się w Ekstraklasie

Zdawałoby się, że po takich rezultatach i dwóch awansach z rzędu limit szczęścia został wyczerpany. W końcu rzadko zdarza się tak, że klub awansuje rok po roku o dwie klasy rozgrywkowe, zawsze wygrywając w barażach, w których trzy na cztery razy doszło do dogrywek czy rzutów karnych.

Motor nieźle zainaugurował sezon 2024/2025 w Ekstraklasie, zdobywając sześć punktów w pięciu pierwszych meczach (zwycięstwo, trzy remisy, jedna porażka z Rakowem Częstochowa). Później bywało różnie, ale ostatecznie zespół zakończył rundę jesienną w górnej połowie tabeli. Dobre wyniki z tego okresu niemal zapewniły utrzymanie Motorowi, choć ten z pewnością ma wyższe aspiracje.

Kolejny cel – europejskie puchary

Na pewno jeszcze nie w tym sezonie, ale Motor z pewnością będzie chciał namieszać w Ekstraklasie. Drużynę stopniowo mają wzmacniać coraz lepsi piłkarze, o co na pewno zadba prezes Jakubas. Wręcz musi, bo plany ma ambitne.

– W ciągu dwóch-trzech lat chcemy wystąpić w rozgrywkach europejskich. Żeby to zrobić, musimy stale znajdować się w pierwszej trójce Ekstraklasy i taki jest cel – powiedział Jakubas w rozmowie z portalem gol24.pl.

Tego Motorowi bardzo życzymy. Drużyna ciągle się rozwija, stadion Arena Lublin, który może pomieścić ponad 15 000 widzów, na pewno spełnia wszelkie standardy. Swoje domowe spotkania w europejskich pucharach rozgrywało tam nawet Dynamo Kijów.

Hazard związany jest z ryzykiem, może prowadzić do uzależnienia i nieść ze sobą konsekwencje jak każde inne uzależnienie.