W środę po godzinie 15:30 policjanci przyjęli zgłoszenie o zaginięciu 11-letniego mieszkańca gminy Zamość. Ze zgłoszenia wynikało, że dziecko wyszło z domu i nie wiadomo, gdzie się znajduje.
Mundurowi ustalili, że 11-latek pokłócił się z matką. Sprzeczka dotyczyła obowiązków lekcyjnych. Po tym chłopiec wziął rower i wyjechał z domu. Miał przy sobie telefon komórkowy, jednak nie odbierał połączeń od rodziców. Rodzina sama szukała chłopca, jednak, kiedy to nie przyniosło efektów rodzice postanowili zawiadomić służby ratunkowe.
Działania policjantów po niedługim czasie przyniosły efekt. Chłopiec został odnaleziony na terenie łąk oddalonych około 8 kilometrów od domu. 11-latek był zmarznięty. Wezwano na miejsce zespół ratownictwa medycznego, który przebadał chłopca. Okazało się, że nic mu się nie stało. Po badaniach wraz z rodzicami wrócił do domu.
(fot. Policja)
25 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To jest kontynuacja pokolenia JP2. Potem jak dorosną i idą na rozmowę o pracę to pierwsze ich pytanie „ile kasy na początek i czego tak mało”. A ja się pytam wtedy „co umiesz”? A ono odpowiada „noooo na razie nic, ale szybko się uczę”. Właśnie widać jak się wy milenialsi szybko uczycie i jak pałają do nauki wasze dzieci.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Akurat dobre stopnie i nauka nie przybliżają do dobrych zarobków 😀
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Chłopie, chyba normalne pytanie na rozmowie o prace. To jak będę zmieniał prace mam nie pytać się ile płacą tylko w ciemno czekać do wypłaty? 😀
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Komentarz doczytałeś tylko do połowy?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
no i dobrze- nie każdy chce być niewolnikiem i zap…lać za miskę ryzu jak każe Morawiecki
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co ma do tego JP2?