We wtorek około godziny 17:20 przechodnie zwrócili uwagę na mężczyznę siedzącego na jednej z ławek przy ul. Samsonowicza w Lublinie. Obok stał wózek z kilkumiesięcznym dzieckiem. Niepokój świadków wywołało zachowanie mężczyzny, a dokładnie to, że spożywał on alkohol.
O wszystkim zaalarmowana została policja. Na miejscu interweniowali funkcjonariusze z Oddziału Prewencji. Kiedy mężczyzna usłyszał nadjeżdżający radiowóz, szybko wstał i zaczął się wraz z dzieckiem oddalać. Na ławce zostawił jednak swoje rzeczy, w tym butelkę z piwem i telefon. Po chwili został zatrzymany.
Jak wyjaśnia nam nadkom. Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, badanie alkomatem wykazało, że 40-latek miał blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie. Na miejscu interweniował również zespół ratownictwa medycznego. Ratownicy orzekli, iż dziecku nic nie dolega, po czym zaopiekowała się nim sąsiadka. Następnie trafiło ono pod opiekę matki.
Teraz policjanci prowadzą dalsze czynności w tej sprawie.





43 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czuję się bezpieczniej??
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
KURLA ILU ICH DO 1 PIJACZKA XDD
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zagadka: ilu kulsonów trzeba wysłać do chłopa z dzieckiem?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
do pijanego chłopa…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
do mały, ale wystarczająco potężny
naprawdę 1,5 promila to łyk piwa?????gratuluje braku rozumu…….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Patola totalna. Można dzieciaka katować miesiącami i sąsiedzi się nie ruszą, ale weź łyka browara na spacerze, już koniec świata.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I po łyku 1,5 promila
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na kacu po łyku piwa możesz mieć i 3 promile.