Ostatni wypadek, jaki zdarzył się na drodze ekspresowej S12/17, wywołał spore dyskusje na temat zachowań kierowców na tego typu trasach. Jak już informowaliśmy, w nocy z soboty na niedzielę w miejscowości Bogucin, kierujący dostawczym peugeotem mężczyzna, jadąc w stronę Warszawy, wjechał w stojące na pasie awaryjnym audi. Potrącił również znajdującego się obok pojazdu kierowcę. Siła uderzenia była tak duża, że mężczyzna przeleciał w powietrzu kilkanaście metrów. Pomimo natychmiast udzielonej mu przez przypadkowych kierowców pomocy, życia 20-letniego mieszkańca gminy Garbów nie udało się uratować.
Udało nam się ustalić, że w audi, którym poruszał się 20-latek, doszło najprawdopodobniej do awarii. Kierowca zjechał na pas awaryjny, następnie udał się ustawić trójkąt ostrzegawczy. W pojeździe uruchomione były również światła pozycyjne. Kierowcy, którzy wcześniej przejeżdżali trasą wyjaśniali, że auto, choć stało na łuku jezdni, to jednak było widoczne. Potem mężczyzna starał się usunąć usterkę. Świadczyły o tym wyciągnięte narzędzia, jak też uruchomiona latarka w telefonie. Kiedy znajdował się obok pojazdu, został potrącony przez dostawcze auto, które następnie uderzyło w audi. Z zabezpieczonych przez policję śladów wynika, że kierowca peugeota częściowo zjechał z pasa ruchu, którym się poruszał. Ślady hamowania prawego koła znajdowały się na pasie awaryjnym.
Pracownicy służb drogowych, którzy na co dzień zajmują się utrzymaniem tras przyznają, że tragedii tej udałoby się uniknąć, gdyby tylko kierowca audi zastosował się do zasad bezpieczeństwa na drogach szybkiego ruchu. Zjechanie na pas awaryjny nie gwarantuje bowiem, że jest tam bezpiecznie. Przepisy mówią wprost: w przypadku awarii auta, należy zjechać na pas awaryjny, założyć kamizelkę ostrzegawczą, ostrożnie wysiąść z auta i 100 m od pojazdu ustawić trójkąt ostrzegawczy. Następnie trzeba przejść poza jezdnię, za bariery energochłonne, po czym wezwać pomoc dzwoniąc pod numer 112 lub 19 111. To sprawi, że dyżurny z Centrum Zarządzania Ruchem skieruje na miejsce pojazd służby drogowej, a jego załoga dodatkowo oznakuje stojące auto do czasu jego usunięcia z drogi.
Każdego dnia pracownicy służby drogowej poruszają się po drogach ekspresowych i jak tłumaczą, jednym z głównych grzechów kierowców jest właśnie bezpodstawne zatrzymywanie się na pasie awaryjnym. Jedni robią to, aby porozmawiać przez telefon, inni chcą sprawdzić drogę na mapie, kolejni zaś np. wyjąć coś z bagażnika czy też się posilić lub wypić napój czy kawę. Były też przypadki, że kierowcy widząc ładną panoramę czy też zachód słońca zatrzymywali się, aby zrobić zdjęcie. Tymczasem wszystkie służby mówią jednym głosem – w ten sposób ludzie sami proszą się o śmierć.
Wskazują na to również statystyki. Większość osób, które zginęły w wypadkach na drogach szybkiego ruchu w naszym regionie, to ofiary właśnie wjechania w stojący na drodze ekspresowej pojazd. Tego typu zdarzeń było wiele. W kwietniu kierowca lawety przyjechał zabrać BMW, które uległo awarii. Podczas załadunku pojazdu, schodząc z platformy, mężczyzna został zaczepiony o naczepę ciężarówki. W wyniku tego z dużą siłą uderzył ciałem o swoje auto, a następnie spadł kilka metrów dalej ginąc na miejscu. W maju 2018 roku kierowca volvo wjechał w pracowników służby drogowej zabezpieczających wypadek. Choć widział znaki ostrzegające przed wypadkiem, nie zwolnił. Jeden z potrąconych mężczyzna zmarł w szpitalu. Z kolei pięć osób zginęło w jednym z najtragiczniejszych zdarzeń, jakie miało miejsce na drodze ekspresowej w naszym regionie. W sierpniu 2016 roku w tył stojącego na pasie awaryjnym samochodu ciężarowego z naczepą uderzył rozpędzony bus, którym podróżowali obywatele Ukrainy. Trzy kobiety w wieku od 26 do 29 lat oraz dwaj mężczyźni w wieku 27 i 32 lat zmarli w wyniku doznanych obrażeń ciała.
To tylko zaledwie kilka z tego typu zdarzeń, które można już liczyć w dziesiątkach. Osoby pracujące na drogach szybkiego ruchu wskazują również na fakt, iż wielu kierowców nie zwraca uwagi na prowadzone roboty drogowe czy też zwężenia w wyniku zdarzeń drogowych. Często zdarza się bowiem, że pomimo wprowadzanych ograniczeń prędkości, pojazdy przejeżdżają tuż obok z bardzo dużą prędkością. Często też wjeżdżają w słupki wygradzające a nawet znacznej wielkości przyczepy ze znakami nakazującymi zjechanie na sąsiedni pas jezdni.
(fot. lublin112)
46 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie ma co komentować kazdego z nas moglo to spotkac winny jest kierowca busa pewnie przepierniczyl juz prawie dobe i nie oganial . Mlody kierowca bo tak mozna nazwac ofiare tego wypadku zachowal wzzystkie srodki ostrzegawcze i trojkat i swiatla co mial zrobic jeszcze a jak to mlody probowla sam naprawic zeby nie placic za lawete niestety zaplacil najwyższa cene i nie ma co sie klocic trzeba trzezwo spojrzec na sytuacje kierowca busa jak widzial auto na pasie awaryjnym powinien zjechac na parwy pas żeby zachowac ostroznozc i bezpiecZeństwo osob tego nie zrobil niestety jechal cZęściowo pasem awaryjmy i młody chlopak zycie zakonczyl
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
właśnie zjechał na prawy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
19111 tak trudno wykręcić ten numer telefonu?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jestem ciekawy czy jak tobie by sie auto zepsulo to od razu bys ten nr wykrcil na pewno
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
tu nie chodziło o doszukiwanie się winnego lecz o to że sami musimy zadbać o własne życie. co z tego że winny był ten co zjechał…sąd tak powie jego zapłakanej matce i niczego to dla niej nie zmieni. wysiadasz z auta i idziesz za bariery z telefonem w ręce żeby wezwać pomoc. jak są chwile bez mijających Cię aut to możesz rozstawić trójkąt i tyle. w oznakowaną grupę drogowców z walącą na pomarańczowo w oczy przyczepką wjeżdżają ludzie a co mówić w nieoświetlone auto bądź mały trójkąt. życie jest kruche. dbajcie o nie i pamiętajcie „Ci co mieli pierwszeństwo leżą na cmentarzu”
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Krzywo prosto byle ostro. A jak kogoś ubije to dostanę rok w zawiasach i zakaz prowadzenia pojazdów na tydzień.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A może tak zanim zaczniecie pouczać kierowców, co mają robić, żeby nie zostali zabici podczas postoju na pasie awaryjnym, przypomnielibyście, że pas awaryjny służy do postoju, a nie do jazdy po nim??
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pisaliśmy już o tym…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kiedy?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
https://www.lublin112.pl/sygnal-od-czytelnika-ryzykowna-jazda-pasem-awaryjnym-na-ekspresowce-nawet-rowerem-wideo/
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„A nie mówiłem” ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dziś Pan kurier stał za Lublinem i gadał przez telefon na pasie awaryjnym. Drugi sikał za samochodem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co za podły i arogancki nagłówek pewnie wykształcony człek to pisał.
” Zatrzymywanie się na pasie awaryjnym to codzienność. „Ludzie sami proszą się o śmierć” ?”
Po to jest pas awaryjny żeby w razie awarii można było się zatrzymać szanowna redakcjo .
A awaria to nie tylko mechaniczna czasem coś komuś przeszkadza czasem chce się pić ale najlepiej nie zatrzymać się tylko zasnąć lub zasłabnąć albo odkręcając butelkę zjechać na drugi pas ruchu każdy organizm jest inny .
Ale nie ale co tam bo drogowcy bo coś tam lepiej ponarzekać .
W Niemczech też są pasy awaryjne i nikt nie marudzi a kierowcy też się zatrzymują czasem od zjazdu do zjazdu jest daleko albo czasem się go minie i trzeba stanąć . A w razie awarii to policja jest na miejscu nawet w mniej niż 15 minut i ocenia czy ryzyko zatrzymania jest uzasadnione czy nie .
Był taki przypadek oczywiście na Niemieckiej autostradzie że zabrakło Słowakowi paliwa i machał a do zjazdu na stację paliw było ze 200m zatrzymałem się żeby pomóc a zaraz za mną zjawiła się policja oczywiście niemiecka . Gdy oznajmiłem co się stało bo Słowak nie znał niemieckiego kazali mi odjechać i podziękowali że chciałem komuś pomóc. A sami pchali te 200 m auto Słowaka na stację .
Taka jest pomoc i takie przepisy i nikt nie marudzi .
A wypadków przez takich baranów jak wyżej w tym artykule jest bardzo znikoma.
Bo Niemcy patrzą tam gdzie jadą a nie patrzą na to co nie trzeba.
Ale ten nagłówek rzeczywiście trochę chamski tak jak by zatrzymanie się na pasie awaryjnym było przestępstwem. To ten co wjechał jest winien nie ten co stoi. Jeżdżę po Europie i Polska w porównaniu do innych krajów bardzo się zmieniła w respektowaniu przepisów na plus.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Za brak paliwa na autostradzie w Niemczech otrzymuje się wysoki mandat!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„To ten co wjechał jest winien nie ten co stoi.”
Niestety, tutaj przerzucanie odpowiedzialności ze sprawcy na ofiarę ma bardzo długą i bogatą tradycję. Wstyd, że również redakcja postanowiła przyłączyć się do jej kultywowania. Kiedy rozpędzone auto miażdży na pasie awaryjnym kierowcę, który się na nim zatrzymał, to trzeba przede wszystkim zapytać, co na nim robił ten, który po nim jechał, a nie ten, który na nim stał.
Czekam na poradnik, co mają robić kobiety, żeby nie zostać zgwałcone.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak dobrze, że w końcu ktoś jest za chłopakiem który zginął! Bo co czy tam to sami znawcy i jeżdżące ideały po drogach!
Mam nadzieję ,że ten z dostawczaka siedzi!!!!! Bo znając nasze Polskie prawo to dostanie w zawiasach !!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Polski Związek Kołnierzy Wymiętych
Bredzisz. Pod artykułem o imprezowiczu w bloku ochoczo grzmiałeś o tym ze spółdzielnia ma regulamin i albo się stosować albo wypad.
Drogi ekspresowe/autostrady też maja swój regulamin jak się zachować w przypadku awarii- wiec albo sie stosuj do tego albo giń-proste jak budowa cepa. Tutaj nie ma zmiłuj.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Człowieku, gdzie ty tu widzisz przerzucanie odpowiedzialności przez redakcję? Przecież wyraźnie napisali, że to kierowca dostawczego samochodu zjechał na pas awaryjny i potrącił gościa i to on jest winien. jakbyś miał trudności ze zrozumieniem treści tego artykułu to wyjaśniam że jedyne o co w nim chodzi to przypomnienie zasad ze o swoje bezpieczeństwo też należy zadbać.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bardzo mądrze napisane. Wstyd żeby z ofiary robić winnego tej sytuacji. Chlłopak naprawiał auto więc był tam gdzie był. A co robił tam ten drugi kierowca? No tak, ale ważne że nie było kamizelki. Może przeprośmy sprawcę i zrzućmy sie na adwokata
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Powiadasz, że policja niemiecka pchała auto 200 m na autostradzie ???
Bajki to pisać potrafisz.
Odnośnie respektowania przepisów też mam odmienne zdanie. Brak fotoradarów i mało suszarek robią swoje. Znikoma ilość aut jadących przepisowo w mieście.
A i ton twojej wypowiedzi trąci prostactwem – tym zdaniem wchodzę na twój poziom.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tu bezczelna pierdoło co ty piszesz..?! Butelkę chcesz odkręcic albo się przespać to zjeżdżaszna pas awatyjny i stajesz…?!?! Powinniście namierzyć i administracyjne zabrac Ci PJ o ile je masz… !
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nagłówek jak najbardziej odpowiedni do poziomu ignorowania przepisów przez polskich kierowców.
A wg ciebie nie byłoby bezpieczniej jeśli przegapisz miejsce odpoczynku zjechać na najbliższym węźle tj nadrobić kilka kilometrów i odpocząć/zapalić/ wysikać/ zjeść przy lokalnej drodze/stacji benzynowej/parkingu sklepowym a potem wrócic na autostradę/ekspresówkę i jechać bezpiecznie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Witam, proszę poznać znaczenie słowa AWARIA i jeszcze raz przeczytać swój post
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
tak, tak – spróbuj łazić po niemieckiej czy brytyjskiej autostradzie, najlepiej bez hi-vi i jeszcze sam zacznij grzebać w aucie – zobaczysz co się stanie… ;)) PS opowieść o Słowaku pierwsza klasa;)
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dobrze jest przeczytać całość ze zrozumieniem, a potem komentować. Prosimy przeanalizować wypadki na obwodnicy i drogach ekspresowych, chociażby na naszej stronie i wyciągnąć odpowiednie wnioski.
Pozdrawiamy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tylko że nie każdy umie pisać ze zrozumieniem
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Napisał GELO!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie raz widziałam panów palących papierosa obok samochodu stojącego na pasie awaryjnym. Wszyscy inni uczestnicy ruchu drogowego powinni martwić się o ich bezpieczeństwo podczas gdy oni mają w głębokim poważniu zarówno innych jak i siebie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W przypadku awarii, jak najszybciej ewakuować pasażerów i siebie poza barierki, ustawić trójkąt (idąc w jedną i druga stronę za barierkami), zadzwonić po pomoc/drogowców i czekać. Jeśli ktoś wjedzie w auto – trudno, to tylko auto. Ważne żeby być wtedy w bezpiecznej odległości.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W punkt!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a wszystko dlatego, że mamy takich „kierowców” jedzie przysypia, ogląda film, pisze smsy, wali konia co tylko poza patrzeniem na drogę…