Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Wyjątkowe walentynkowe oświadczyny. -Sąsiedzi wybiegli z domów myśląc, że to pożar

W sobotnie popołudnie na jedną z ulic w Bełżycach podjechała na sygnale straż pożarna. Strażacy z drabiną podbiegli pod jeden z domów. Jednak to nie był pożar a wyjątkowe zaręczyny.

Mieszkający w Bełżycach 27-letni Sylwester oraz 25-letnia Małgorzata znają się praktycznie od dziecka. Oboje mieszkają przy jednej ulicy a co więcej są sąsiadami, gdyż ich domy znajdują się naprzeciwko siebie. Z roku na rok początkowa znajomość a później przyjaźń zaczęła zamieniać się w większe uczucie. W końcu dwa lata temu stali się parą. Od tej pory oboje stali się praktycznie nierozłączni a każdą chwilę starali się spędzać razem. Ostatnio nadszedł czas, gdy Sylwester postanowił wykonać kolejny krok i poprosić swoją ukochaną o rękę. Jednak wymarzył sobie, żeby ta chwila miała wyjątkową oprawę i pozostała obojgu z nich w pamięci do końca życia.

Z racji iż jest on strażakiem w Ochotniczej Straży Pożarnej, pierwsze myśli nad scenariuszem związane były właśnie z jednostką. Po miesiącu od decyzji o zaręczynach przyszedł czas na realizację. Termin mógł być tylko jeden, święto zakochanych czyli Walentynki. Oprócz kolegów ze straży, w całej akcji pomagał jeszcze brat Sylwka i jego dziewczyna. To oni przygotowali wielki transparent z wyznaniem miłości, który zawisł na wozie strażackim. Z kolei koledzy załatwili pozwolenia żeby wykorzystać w tym wyjątkowym dniu wóz strażacki.

W sobotę o godzinie 13.30 wyjechali z jednostki. Najpierw po cichu podjechali w okolicę, gdzie mieszka Małgorzata, a następnie po upewnieniu się, że jest ona w domu, włączyli najgłośniejsze sygnały i podjechali pod jej dom. Strażacy wybiegli z pojazdu, złapali drabinę i przystawili ją do mieszkania dziewczyny. Następnie Sylwester z bukietem kwiatów i pierścionkiem w ręku udał się na górę by poprosić o jej rękę. Małgorzata była niezwykle zaskoczona, oczywiście w miłym tego słowa znaczeniu. Gdy ochłonęła z łzami szczęścia w oczach powiedziała tak.

Wszystkiemu przyglądali się rodzice dziewczyny, którzy byli niezwykle wzruszeni wyjątkowym pomysłem przyszłego zięcia. Całe wydarzenie obserwowali także sąsiedzi, którzy słysząc podjeżdżającą straż pożarną, wybiegli ze swoich domów myśląc, że się pali. Jak nas poinformowano, ślub jest planowany jednak jego dokładnej daty jeszcze nie ustalono.

(fot, wideo – nadesłane)
2015-02-14 20:23:26

104 komentarze

  1. strazak
    Odpowiedz

    Osp ksrg niedrzwica duza wspanialy pomysl gratulacje a maik niech sie wstydzi arogancki bufon

  2. Pawel
    Odpowiedz

    Bo to są fujary belzyckie

  3. tybur
    Odpowiedz

    Zawsze fascynuje mnie to że strażacy mogą zabrać wóz z jednostki i pojechać nim np na oświadczyny kumpla. Natomiast gdyby policjant wziął radiowóz i pojechał nim w tym samym celu i umieścił zdjęcia w necie to miał by postępowanie i ogólny przypał.

    1. anonim
      Odpowiedz

      w internecie już były takie akcje…i nie koniecznie byli za to karani ;p

  4. PREDICTER
    Odpowiedz

    akcja dobra ale po co taki rozgłos??

  5. BUA
    Odpowiedz

    Zaaaaarąbisty pomysł na oświadczyny, gratuluję pomysłu i szczęścia życzę!

  6. Papaja
    Odpowiedz

    Wszem i wobec ogłaszam iż MAJK został p*** narodową ! Haha Majk podaj adres zwrócimy Ci nawet ten podatek z naddatkiem damy Ci złotówkę co ty na to ? Zrobisz interes życia. 10000000% zarobku – zajebisty dil 😀
    Gratulacje dla zakochanych !

  7. Tonatei
    Odpowiedz

    Mam mieszane uczucia: na jedno, uważam, że to nieco przerażający pomysł(straż, jadąca na sygnale od razu wywołuje niepokój i lęk), a z drugiej, to miłe, że się chłopak postarał. I, mimo, że nie znam ich osobiście, życzę im szczęścia i tego, co najlepsze 🙂

  8. ksrg
    Odpowiedz

    czesc nie wiem o co robicie taka spiny z tym wyjazdem wlozu bojowego nikt z was na pewno nie bedzie musial dokladac do tego i wczesniej co koledzy wspomnieli ze wszystkie pozwolenia maja jest to normalne ze uzyskali od swojego wlodarza pozdrawiam. z naszej jednostki dziewczyna tez wychodzila za maz i di slubu jechal samochodem pozarniczym

  9. sonia
    Odpowiedz

    Gratulacje dla narzeczonych. Super pomysl,bedzie kiedys co wspominac i dzieciom i wnukom opowiadac. Moc szczescia Wam zycze!

  10. Michał
    Odpowiedz

    Mike piszesz, że TY będziesz płacił za to jak pewnie od ziemi nie odrosłeś i nie wiesz co to praca… Za takie narażanie życia strażak moim zdaniem powinien sb na to pozwolić.. A po za tym ile kosztuje wyjazd na 200 metrów 100 zł? 50? jeżali nawet podatnicy będą za to płacić to wyjdzie jakieś 0.000000001 grosza na osobę…

    1. ona
      Odpowiedz

      Jest ochotniczym strażakiem z własnej nie przymuszonej woli, nie uważam żeby mu się coś należało. Może niech zacznie pracować w psp wtedy za swoje poświęcenie będzie dostawał wynagrodzenie? Na jego miejsce przyjdzie inny, który będzie pełnił funkcję bezinteresownie. Wóz bojowy jest przeznaczony do określonych celów, jest milion różnych innych fajnych sposobów na zaręczyny. Nawet jeżeli za wyżej opisaną niespodziankę zapłacą podatnicy będą to groszowe sprawy od każdego podatnika, ale co w przypadku kiedy inni kawalerowie zaczną powielać pomysł (strażacy, policjanci, ratownicy medyczni itd.)?

      1. antyboldupy
        Odpowiedz

        Jeżeli uważasz ze osp się nic nie należy to życzę pożaru i kur wtedy zobaczysz jak będziesz gasila dom wiadrem ….

        1. ona
          Odpowiedz

          Może nie tyle osp się nic nie należy, ale nikt nikogo nie zmusza żeby był strażakiem. Jeżeli lubi pomagać innym to chyba nie w zamian za coś? To tak jakby ktoś się zapisał do wolontariatu a później mówił że to mu się należy czy tamto bo pomaga dzieciom, starszym ludziom czy zwierzętom. Idąc Twoim tokiem myślenia: „Jeżeli myślisz, że wolontariuszom się nic nie należy to zobaczysz jak kiedyś będę się opiekować Twoją babcią.” <-PRZYKŁAD

          1. ona

            A i nie życz mi pożaru bo nie wiesz co Cię jutro czeka. Dla jasności: nie jest tak, że ja uważam, że sam chciał być w osp to NIC mu się nie należy. Doceniam trud tej pracy i poświęcenie z ich strony, tym bardziej że mój chłopak też należy do osp od wielu lat, ale z pewnością nie uważam, żeby należało mu się wykorzystywanie wozu to celów prywatnych, bo tak jak napisałam już jest dużo innych pomysłów na tą chwilę.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy