Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Ulotki w drzwiach mieszkań. Czy reklama staje się zaproszeniem dla złodziei? (zdjęcia)

Mieszkanka ul. Paganiniego w Lublinie alarmuje o problemie zaśmiecania klatek schodowych ulotkami reklamowymi, które stwarzają również realne zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkańców. Pozostawiane w drzwiach materiały mogą zdradzać obecność lub nieobecność mieszkańców, ułatwiając potencjalnym włamywaczom działanie.

fot. nadesłane

Do naszej redakcji wpłynął mail ze zgłoszeniem od mieszkanki ul. Paganiniego w Lublinie, która wskazuje na powtarzający się problem pozostawiania ulotek reklamowych w drzwiach wejściowych do mieszkań. Według autorki wiadomości, proceder ten stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkańców oraz narusza porządek.

– Sposób zostawienia ogłoszenia w drzwiach daje jasny sygnał potencjalnym złodziejom, czy ktoś jest w domu czy nie. Wracam późno i nie chcę, aby takie informacje ułatwiały ewentualnym sprawcom włamań. Podobnie moi sąsiedzi, nie zawsze jest tak, że na piętrze wszyscy jesteśmy obecni. Czasem też wyjeżdżamy, informując tylko najbliższe otoczenie. Pominąwszy fakt, że już same ulotki w skrzynce są irytujące – to przynajmniej zostawienie ich tam nie „informuje” tak bardzo jasno czy ktoś przebywa w lokalu czy nie – czytamy w wiadomości od Czytelniczki.

Mieszkanka budynku wielorodzinnego podkreśla, że podobne sytuacje już wcześniej doprowadziły do włamań w budynku. Czytelniczka podkreśla, że pozostawianie ulotek w drzwiach stanowi naruszenie Art. 145 Kodeksu wykroczeń i powinno być surowo karane.

– Dozorcy powinni pełnić rolę sygnalizatorów takich sytuacji, a dalsze działania spoczywać na odpowiednich służbach – zaznacza.

W opinii mieszkanki, firma Play powinna szkolić swoich pracowników, czy też firmy, którym zleca działania związane w reklamą, w zakresie odpowiedzialności za sposób dystrybucji materiałów reklamowych.

W odpowiedzi na zgłoszenie, biuro prasowe Play poinformowało nas:

– Dziękujemy za mail i zwrócenie uwagi na sposób dystrybucji ulotek. Przepraszamy za niedogodności i informujemy, że podjęliśmy odpowiednie działania wyjaśniające. W stosunku do osób działających niezgodnie z naszymi standardami podejmiemy stosowne kroki – napisała Ewa Sankowska-Sieniek z biura prasowego Play.

Sprawa porusza szerszy problem regulacji dotyczących dystrybucji materiałów reklamowych w przestrzeni wspólnej oraz bezpieczeństwa mieszkańców. Wciąż pozostaje pytanie, czy obecne przepisy oraz praktyki firm reklamowych są wystarczające, aby chronić mieszkańców przed zagrożeniami i jednocześnie zapewnić porządek w budynkach mieszkalnych.

Specjaliści ds. bezpieczeństwa potwierdzają, że sposób dystrybucji ulotek może mieć realny wpływ na poczucie bezpieczeństwa mieszkańców. Pozostawianie materiałów reklamowych w drzwiach mieszkania jest nie tylko formą zaśmiecania, ale może też stanowić niezamierzony sygnał dla osób o złych zamiarach — informując ich, czy lokator jest obecny, czy nie. Takie praktyki mogą ułatwiać działania włamywaczy, którzy poszukują sygnałów wskazujących na opuszczone mieszkania. Problem nie dotyczy tylko estetyki przestrzeni wspólnej, lecz również bezpieczeństwa.

fot. nadesłane

10 komentarzy

  1. mmxx44
    Odpowiedz

    Jak jest domofon w drzwiach to po co wpuszczacie na hasło „ulotki” itp? Ja też się wkurzam na sąsiadów bo od niechcenia otwierają wszelkiej maści akwizytorom/ulotkarzom/fundacjom a Ci się szwendaja na klatce do każdego mieszkania zamiast do osoby, do której dzwonią.

  2. pigi
    Odpowiedz

    Zagrożeniem są też ludzie, którzy wychodząc z klatki z dzieckiem i jego rowerkiem/wózkiem podpierają drzwi stopką, a po wyjściu nie zamykają ich za sobą, bo nie chce im się ich na nowo otwierać, gdy będą wracać. To naraża wszystkich sąsiadów na niepożądanych gości na klatce schodowej. Wiem, że ciężko jest z dzieckiem i jego gratami za każdym razem otwierać i zamykać drzwi, ale takie są konsekwencje rozmnażania się. Szanujcie sąsiadów drodzy rodzice i nie narażajcie na kradzieże i dewastację klatki schodowej.

  3. kofidend
    Odpowiedz

    po co jakie kolwiek reklamy skoro kazdy wie o istnieniu wszystkich molochòw i przybuduwek ze ziemioną tylko nazwą

  4. Janis
    Odpowiedz

    pley i netia – dwaj najwięksi śmieciarze na klatkach schodowych. Jkaby mogli to by jeszcze na suficie te ulotki naklejali. Dziwię się że spółdzielnie nie obciążają ich kosztami zniszczeń.

  5. efbijaj
    Odpowiedz

    I tym oto sposobem zdjęcie zamieszczone w artykule stało się darmową kryptoreklamą Playa -„instalacja za pół ceny!” i tu numer telefonu.

  6. Driver
    Odpowiedz

    Najprostsze to przestać wpuszczać ulotkarzy na klatki.

  7. jj
    Odpowiedz

    Ci frajerzy jak by mogli to by weszli do mieszkania rozwiesić ulotki o internet albo wprost wzięli pieniądze z portfela. Klatka schodowa to nie jest miejsce na rozwieszanie reklam na każdym piętrze. To przedłużenie mieszkania więc jak tylko mogę to zrywam i wyrzucam ten badziew.

  8. Natalia
    Odpowiedz

    Proszę o wstawienie zdjęć całej ulotki. Jestem zainteresowany ofertą.

  9. Adwokat
    Odpowiedz

    Jeżeli klatka schodowa jest z domofonem a teraz mało w którym bloku go nie ma to taka klatka schodowa nie jest miejscem publicznym i nie ma zastosowania art. 145 kodeksu wykroczeń także powodzenia przy próbie ukarania kogoś z tego artykułu za pozostawienie ulotki. Poraża brak wiedzy ludzi ale z drugiej strony to dobrze bo pieniążki zarabiam dzięki takim amatorom.

    1. jaja
      Odpowiedz

      Ale wtedy wystarczy zapytać – kto wpuścił tego kogoś z ulotkami. Oczywiście nikt się przyzna i wtedy – gdy klatka schodowa nie jest miejscem publicznym – mamy włamanie.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia