Do zdarzenia doszło we wtorek po godzinie 7 rano w miejscowości Głuszczyzna. Na drodze wojewódzkiej nr 835 Lublin – Biłgoraj samochód osobowy wpadł do rowu. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wstępnie ustalono, kierujący roverem mężczyzna jechał w kierunku Biłgoraja. W pewnym momencie miał zobaczyć przebiegającą przez drogę kobietę. Zaczął hamować, w wyniku czego stracił panowanie nad pojazdem. Auto zjechało na pobocze, a następnie wpadło do rowu i uderzyło przepust.
Kierowca został przetransportowany do szpitala. Jak nas poinformowano, doznał urazu głowy. Policjanci ustalają teraz szczegółowe okoliczności zdarzenia. Nie było większych utrudnień w ruchu.
2017-11-14 10:13:09
(fot. lublin112.pl)

15 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przez drogę przebiegała kobieta z psem, małym owczarkiem. Nie miała smyczy tylko trzymała go za kark, doprowadziła do wypadku i dała nogę nie interesując się czy nic się nie stało kierowcy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Droga dosyć ruchliwa i świadków brak ? Coś mi się widzi ze chłopinie to się ta babina przywidziała, chyba ze to rolnik szuka żony wtedy zmienia to postać rzeczy 😀
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A kobieta przebiegająca przez jednię ,pobiegła dalej ..
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Może biegnie nadal…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bo była prze- biegła…:)
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
bo to zła kobieta była
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I znowu wszystko przez babe!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gdyby gamoń miał byle jaki rejestrator jazdy, chociaż za kilkadziesiąt złotych, to ani policjanci, ani redaktor 112 nie „miałuczeli” by. Byłoby jasne, i w kolorze, przebiegała, nie przebiegała.
A tak: miał zobaczyć, miała przebiegać…
W tej chwili najpewniejsze i bez „miał” jest to, że przepust był we właściwym miejscu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oj taki za kilkadziesiąt złotych to można sobie… wiesz zapewne co i gdzie, więc nie będę tłumaczył.
Jako-taki kosztuje 200, porządny 400-600 złotych.
Miałby zapięte pasy (to akurat za darmo) to skończyłoby się na wymianie przedniego pasa i błotnika, prostowaniu maski oraz praniu zabrudzonej bielizny.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Moj za 160 zl swietnie sie sprawdza …
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No tak – ale nie za 30 czy 40.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Miłośnik letniego ogumienia? „Co z tego że zimno, śnieg przecie nie pada…”
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No i drogowce nie posypały, a zakręt żle wyprofilowany i ten cholerny przepust na dodatek…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kierowca wpadł do rowu, czy samochód wpadł do rowu, a raczej do niego wjechał??
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Delikatnie uszkodzony pojazd i uraz głowy… z czym wam się to kojarzy? Bo mi z „bliskim spotkaniem trzeciego stopnia” z przednią szybą – na skutek niezapięcia pasów (bo szwagier tej Halinki, co to jest stryjenką kumy tej Wichty co to prosiaki chowa gdzieś tam pod Opolem już dwa razy by nie żył, gdyby pasy zapinał).