Przejdź do treści
poniedziałek, 12 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Ukradł piwa i groził ekspedientce bronią. Wpadł, gdy przyszedł na komisariat

34-letni mieszkaniec Lublina ukradł kilka piw ze sklepu na Bronowicach, a następnie zagroził ekspedientce przedmiotem przypominającym broń. Policjanci rozpoczęli poszukiwania napastnika, jednak mężczyzna sam pojawił się w jednym z komisariatów, gdzie miał stawić się na dozór w związku z inną sprawą. Został rozpoznany i zatrzymany.

fot. Policja Lublin

Do zdarzenia doszło w środę po południu, 8 lipca, w jednym ze sklepów na lubelskich Bronowicach. Według ustaleń policjantów mężczyzna próbował wynieść bez zapłaty kilka piw. Kiedy pracownica sklepu wybiegła za nim, aby udaremnić kradzież, wyjął spod ubrania przedmiot przypominający broń i zagroził jej użyciem.

– Do zdarzenia doszło w środę po południu w jednym ze sklepów na lubelskich Bronowicach. Ze zgłoszenia wynikało, że nieznany mężczyzna próbował ukraść kilka piw, a gdy pracownica wybiegła na zewnątrz by mu to udaremnić, wyciągnął spod ubrania przedmiot przypominający broń i zagroził jej użyciem. Następnie napastnik uciekł z łupem w ręku. Ekspedientce sklepu na szczęście nic się nie stało – przekazała nadkomisarz Anna Kamola z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Policjanci rozpoczęli poszukiwania

Po otrzymaniu zgłoszenia funkcjonariusze rozpoczęli intensywne działania. Dysponując rysopisem sprawcy, sprawdzali pobliską okolicę, zabezpieczali nagrania z kamer monitoringu, ustalali świadków oraz kierunek ucieczki mężczyzny.

– Po otrzymanym zgłoszeniu, do poszukiwań sprawcy ruszyli policjanci. Mundurowi mając jego rysopis przeczesywali pobliską okolicę, zabezpieczali monitoringi, ustalali świadków i kierunek ucieczki. Informacja o poszukiwaniu napastnika został przekazana wszystkim komisariatom w Lublinie – poinformowała nadkomisarz Anna Kamola.

Komunikat zawierający informacje o wyglądzie poszukiwanego trafił do funkcjonariuszy pracujących na terenie całego miasta. Niedługo później sprawca pojawił się w miejscu, w którym policjanci najmniej spodziewali się go znaleźć.

Poszukiwany sam przyszedł na komisariat

W czasie, gdy funkcjonariusze z VI Komisariatu Policji prowadzili czynności związane z kradzieżą rozbójniczą, do budynku V Komisariatu Policji wszedł mężczyzna odpowiadający rysopisowi napastnika.

– Gdy na VI komisariacie trwały intensywne czynności w tej sprawie, do budynku V komisariatu policji wszedł mężczyzna. Natychmiast przykuł uwagę policjantki pionu kryminalnego, która zdążyła się już zapoznać z komunikatem o poszukiwanym sprawcy kradzieży rozbójniczej oraz jego wizerunkiem. Podejrzewając, że jest to ten sam mężczyzna, chwilę później wspólnie z dzielnicowymi zatrzymała go – relacjonowała przedstawicielka lubelskiej policji.

Zatrzymanym okazał się 34-letni mieszkaniec Lublina, wcześniej notowany i znany funkcjonariuszom w związku z konfliktami z prawem. W chwili zatrzymania mężczyzna był nietrzeźwy.

Miał przy sobie skradzione piwa i pistolet na kulki

Jak ustalili policjanci, po ucieczce ze sklepu 34-latek pojechał do innej części Lublina. Na V komisariat przyszedł, ponieważ regularnie stawiał się tam na dozór policyjny związany z innym popełnionym przestępstwem.

– Jak ustalili policjanci, 34-latek po kradzieży w sklepie i sterroryzowaniu ekspedientki, postanowił wybrać się do innej dzielnicy miasta, a konkretnie na V komisariat, bo tam regularnie stawia się na dozór w związku z innym popełnionym przestępstwem. W trakcie zatrzymania policjanci znaleźli przy nim pistolet na kulki, skradzione piwa oraz inne artykuły spożywcze. 34-latek został osadzony w pomieszczeniach dla osób zatrzymanych. Wczoraj mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży rozbójniczej, za co grozi mu do 10 lat więzienia – przekazała nadkomisarz Anna Kamola.

Mężczyzna został osadzony w policyjnej izbie zatrzymań. Usłyszał zarzut kradzieży rozbójniczej. Zgodnie z obowiązującymi przepisami może mu grozić kara do 10 lat pozbawienia wolności.

fot. Policja Lublin

Źródło: Policja Lublin

16 komentarzy

  1. Karol
    Odpowiedz

    Typowy taki sztajmes z Lublina, chodzą tacy kradną kawy, sztyfty pod pachy i inne artykuły pierwszej potrzeby żeby zarobic na narkotyki. Szkoda ekspedientek które muszą się użerać z takimi gangsterami.

  2. Koń z Valony
    Odpowiedz

    Jprd ale łeb xD za mniej niż 20 zł dostanie grube zarzuty hahaha , dobrze,że ma puszki to jak zda to za kaucją wyjdzie. Grubaszek będzie miał materiał do blok ekipy

  3. FCLLB
    Odpowiedz

    Lecha kraść. Co za dno

    1. Seba
      Odpowiedz

      No trochę głupio postąpił, mógł ukraść czteropak harnolda i dostać w sądzie uniewinnie i niepoczytalność

  4. Arnold boczek
    Odpowiedz

    Bo na bronowicach sam plebs zawsze tak było jak na Pradze w wszawie same nieroby o ochlaptusy

  5. Roman
    Odpowiedz

    Jakby kto pytał z jakiej gry to była misja to już podaję – GTA Sa Nandreas: The Ballad of Retard Sebix

  6. Pan dziadek Józek (z lubelskiego slamsowa)
    Odpowiedz

    Jeśli to co widać na stoliku miał przy sobie, to był nieźle zabezpieczony. Pewnie zabezpieczył się na regulaminowe 72 godziny, wg. apelu panów Kosiniaka i Kamysza.

    1. Pan cieć z Lubartowskiej w Mieście Inspiracji (dawniej: Lublin)
      Odpowiedz

      Ej, minusujący… a co sie ciebie nie podoba, że posłuchał apelu panów ministrów Kosiniaka i Kamysza i zabezpieczył się na 72 godziny, zanim Państwo nie zacznie go utrzymywać ?

  7. Widz
    Odpowiedz

    Alkoholik i pustak z wypalonymi neuronami w mózgu! Za kraty, nie trochę odpocznie on i inni od niego.,.

  8. Obiektywny
    Odpowiedz

    Sądząc po tym zielonym to chyba brakowało mu a*alu więc chciał sam do celi…

  9. Artur
    Odpowiedz

    Bo debilem to trza umić być

  10. WAS
    Odpowiedz

    Taki „pistolet na kulki” nazywa się pistolet pneumatyczny.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy