Po naszym wczorajszym artykule opisującym problem dzikiej zwierzyny na drogach i wzrost ilości zdarzeń drogowych z jej udziałem, otrzymaliśmy od naszego Czytelnika nagranie groźnej sytuacji drogowej zarejestrowane na trasie Lublin – Kraśnik.
Pan Marcin w miejscowości Lasy o mało nie zderzył się z łosiem, który wtargnął nagle na jezdnię. Czytelnik kończył manewr wyprzedzania, kiedy przed maską pojazdu pojawiło się przebiegające zwierzę.
– Widać jak niewiele brakowało do zderzenia i jakimś cudem udało mi się uniknąć potrącenia. Sytuacja miała miejsce na drodze krajowej nr 19 w miejscowości Lasy przed Kraśnikiem – napisał Czytelnik.
(fot. wideo nadesłane Marcin)
31 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ciemna droga, ale co tam, będzie zapier….ł, wyprzedzić trzeba. Nie pomyśli że cos może mu wylecieć. Jak by rozwalił samochód to może by się nauczył, że trzeba uważać.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Łoś wyprzedzał na trzeciego.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Około 2 tygodni temu chyba spacerował w Lesie Mętowskim i Dąbrowie. Wyszedł mi przed maskę. Dobrze, że jechałem powoli. Piękne, olbrzymie, majestatyczne zwierzę . Nie okazujące strachu. Budzi zachwyt i respekt. Jaki ja się czułem maleńki siedząc w aucie przed jego wielkim cielskiem .I do dziś pamiętam jego zdziwienie na mój widok. Nie na darmo stoją znaki „uwaga, zwierzęta leśne”. Proponuję jeździć wolniej i ostrożniej. Lepiej wyjechać wcześniej lub spóźnić się, niż wylądować na cmentarzu lub w szpitalu. Przemyślcie to młodzi , szybcy….Szanujcie siebie i przyrodę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Widzę, że sami eksperci na tym forum się wypowiadają.
Przytoczę taką sytuację z własnego doświadczenia.
W połowie lipca jechałem po raz N-ty dobrze znaną sobie drogą w okolicach Chełma. Była godzina ok 22:40, zazwyczaj jeździłem tam z prędkością w granicach 100km/h ale w tym konkretnym dniu coś mnie tknęło i jechałem nie więcej niż 60km/h i tak się złożyło, że spotkałem się z łosiem, doszło do kolizji itd itp. Czego ten przypadek dowodzi? Jeździj szybciej a będziesz bezpieczny? Nie, kompletnie niczego, po prostu w tym dniu miałem pecha i już. Tak samo w przypadku osoby z tego artykułu. Gdyby szybciej jechał to o tej konkretnej godzinie byłby 100-200 m dalej i nie byłoby o czym pisać. A może w ogóle powinien się zatrzymać i nie jechać? Nie dajmy się zwariować, nikt z nas nie zna przyszłości i nie wie co się za chwilę wydarzy a jakoś funkcjonować trzeba, podróżować także. Czasami nawet przestrzeganie przepisów i uważna jazda nie uchronią nas przed różnymi niebezpieczeństwami na drodze. Bez sensu te wszystkie komentarze. Jak to się mówi: gdyby człowiek wiedział, że się przewróci to by usiadl
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czasem nie uchronią, ale zwykle zmniejszają ryzyko. Gdyby trochę szybciej jechał, to może właśnie by się rozwalił i dopiero byłoby o czym pisać.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mój komentarz nie był pochwałą dla brawury i nadmiernej prędkości na drodze a jedynie miał dać do myślenia, że niestety ale wiele zależy od przypadku a są i sytuacje gdzie paradoksalnie większa prędkość jest mniejszym zagrożeniem na drodze niż przesadne ślimaczenie się, ale to są wyjątki. Nie zawsze wolniej znaczy bezpieczniej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
do WERT – gość przy wyprzedzaniu jechał maks 84 km/h, ten wyprzedzany miał jakieś 55 km/k – wszystko widać w odbiciu na szybie 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No cud. Po prostu cud. 😮
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
łosiu sam jestes, zapitalasz na czoluwe w nocy szkoda ze sie nie rozwaliles
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ojej.
Trzeba przyjąć uchwałę Kraśnik wolny od łosi!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Proszę, wystarczyło wyrazić wolę rezygnacji z 5G i Wi-Fi i już natura zaczęła odżywać
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Trzeba w yanosiku ustawić opcje „uwaga łosie na szosie”. Tylko nie wiem czy w Kraśniku można używać yanosika .