Przejdź do treści
czwartek, 8 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Straż miejska w Nałęczowie zostanie zlikwidowana. Formacja jest nieefektywna

Strażników miejskich w Nałęczowie jest oficjalnie trzech, jednak jeden od dłuższego czasu choruje. Nie mają oni samochodu i pracują tylko do 15. Burmistrz uznał, że formacja jest nieefektywna i zaproponował jej likwidację. Radni byli za.

Radni Nałęczowa podjęli decyzję o rozwiązaniu straży miejskiej funkcjonującej w tym uzdrowiskowym miasteczku. Wniosek w tej sprawie złożył burmistrz Wiesław Pardyka wskazując, iż formacja ta jest nieefektywna. Przypomniał jednocześnie, że wielokrotnie na ten temat dyskutowano, pomysł pojawiał się kilkukrotnie, jednak za każdym razem bronił straży. Zwłaszcza, iż zarówno rozwiązywane przez strażników problemy, jak też zadania, jakie są im przydzielane, na pewno nie znikną. Chodzi tu głównie o kwestie porządkowe, kontrolowanie właściwego odprowadzania nieczystości i zagospodarowywania odpadów zgodnie z deklaracjami, czy nawet zabezpieczenie imprez.

Burmistrz wyjaśnił, że zdecydował się jednak na przygotowanie projektu uchwały likwidującej straż miejską gdyż, nie działa ona w sposób efektywny. Do tego potrzebne są zmiany, które pozwolą na to, aby kwestie leżące dziś kompetencjach strażników, były rozwiązywane w inny sposób. Zajmować się tym mogą pracownicy urzędu, a nawet niektórzy z obecnych strażników, jednak już nie w mundurze. Natomiast w przypadku interwencji dotyczących bezpieczeństwa i porządku na terenie miasta i gminy, zadania te mają obsługiwać policjanci.

Nie wszyscy radni zgodzili się z wnioskiem burmistrza. Robert Matysiak bronił strażników wskazując, iż co miesiąc mają oni dużo interwencji. Zaproponował, aby zrobić reorganizację formacji zatrudniając na miejsce chorującego komendanta osobę, która będzie pełniła jego obowiązku, a jego samego zwolnić. Przypomniał, że Nałęczów jest miastem uzdrowiskowym, dlatego też strażnicy są niezbędni aby np. sprawdzać czym palą mieszkańcy. Do tego dochodzą sprawy dzikich wysypisk śmieci, wylewania szamb na polach czy wspomnianego wcześniej zabezpieczania organizowanych przez miasto wydarzeń. Wtórował mu Grzegorz Szkoła wymieniając szereg interwencji zrealizowanych w ostatnim czasie przez strażników.

Natomiast Jacek Wilk zauważył, że strażnicy miejscy nie są nawet zainteresowani całą sprawą. W innym przypadku byliby na tej sali i wskazywali argumenty, aby przekonać radnych co do potrzeby dalszego funkcjonowania jednostki a tym samym staraliby się utrzymać swoje miejsca pracy.

Nałęczowska straż miejsca to trzy etaty, w tym nieobecny od dłuższego czasu ze względów zdrowotnych komendant. Funkcjonowanie formacji generuje koszty w wysokości ok. 300 tys. zł rocznie. Strażnicy pracują od poniedziałku do piątku do godziny 15. Jedynie kilkukrotnie, z uwagi organizowanych większych wydarzeń, pełnili dyżur w weekendy. Straż nie posiada też samochodu.

Pomimo negatywnej opinii w tej sprawie Komendanta Wojewódzkiego Policji, radni ostatecznie większością głosów podjęli decyzję o likwidacji straży miejskiej. Za głosowało 9 radnych, pięciu było przeciw a jeden wstrzymał się od głosu. Cała procedura potrwa do połowy przyszłego roku. Wiadomo już, że strażnicy nie zostaną zwolnieni. Ich umowy o pracę same wygasną, jednak istnieje możliwość ich przeniesienia do innych jednostek organizacyjnych Urzędu Miasta.

(fot. lublin112)

27 komentarzy

  1. Censeo
    Odpowiedz

    Świdnik, Nałęczów, może Kraśnik albo Lubartów, a Lublin zwiększy etaty dla tych pasibrzuchów, he, he…

  2. Tórysta
    Odpowiedz

    Sprywatyzować! I niech zarabiają mandatami na swoją pensję, skończy się olewnictwo.

    1. Gj
      Odpowiedz

      Dopiero się otworzy pole do nadużyć i patologii

    2. Turysta
      Odpowiedz

      Bardzo mądry pomysł, sprywatyzować !

  3. Tusk oddaj moje pieniądze z OFE
    Odpowiedz

    A radni Lublina kiedy pójdzie po rozum do głowy? I zlikwidują formacje SM. Oszczędności kolosalne.

  4. Ostatni sprawiedliwy
    Odpowiedz

    Niech się wezmą za źle zaparkowane samochody i odbieranie telefonów w Lublinie jest ogromny potencjał na większości osiedli wieśniaków się nadjeżdża i stają wszędzie na pasach trawnikach przejazdach zastawiając innych śmietniki dramat po 500 zł bym wlepiał stwórzcie formacje ochotników przez 2 godziny dziennie za darmo mogę wlepiać mandaty tylko po to żeby jak człowiek moc przejść i przejechać przez osiedle za darmo to będę robił

    1. aaa
      Odpowiedz

      Ja chetnie dołączę wystawimy 2 razy więcej mandatów a i tak bedzie co robic przez kolejny rok. Cel minimum dla SM to 100 mandatów/dzien za parkowanie na chdnikach .

  5. xxx
    Odpowiedz

    W lublinie najpierw regułka rodosrodo i że się nagrywa lub wszystkie linie są zajęte potem po 50 dzwonkach podchodzi małourzejmy i zorientowany odsyłacz i po sprawie

  6. randalk
    Odpowiedz

    SM w każdym mieście to jedynie opasłe darmozjady !!!!

  7. Bławat
    Odpowiedz

    Nominacja z mandatowego na miotlarza.

  8. Turysta
    Odpowiedz

    I bardzo dobrze, w miastach z liczbą mieszkańców 50 000+ ma to sens, w mniejszych to tylko patologia wyciąganie kasy z kasy miasta dla kilka osób.

  9. Yogi-bu
    Odpowiedz

    A kiedy w Lublinie ??????????????

  10. Stefanek
    Odpowiedz

    To teraz dalej będą siedzieć i nic nie robić z tym że za swoje.
    Brawo.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia