Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Stara choroba – nowe zagrożenie. Błonica powraca

Choć przez ponad dwie dekady w Polsce nie odnotowano zachorowań na błonicę, w ostatnich dwóch latach pojawiły się już trzy przypadki. Specjaliści alarmują: choroba może być śmiertelna, a jedyną skuteczną ochroną pozostaje szczepienie.

fot. pixabay.com

Dławiec, krup, dyfteryt – to dawne nazwy poważnej choroby zakaźnej, znanej dziś jako błonica. Choć wielu osobom może się wydawać, że to problem minionych lat, przypadki błonicy znów zaczynają się pojawiać także w Polsce. Główny Inspektorat Sanitarny informuje, że po ponad dwóch dekadach bez zgłoszonych zachorowań – w 2023 roku odnotowano 1 przypadek, a w 2024 już 2.

Błonicę wywołuje bakteria zwana maczugowcem błonicy. To choroba przenoszona drogą kropelkową, która może prowadzić do poważnych powikłań, a nawet do śmierci.

– Błonica jest bardzo poważną chorobą z dwóch powodów: po pierwsze może mieć bardzo ciężki przebieg kliniczny i może prowadzić do śmierci w dramatycznych okolicznościach, czyli na przykład wskutek uduszenia – mówi profesor Krzysztof Tomasiewicz, lekarz kierujący Kliniką Chorób Zakaźnych Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 1 w Lublinie. – Druga przyczyna jest taka, że jest to choroba o dość dużej zaraźliwości. Oznacza to, że pojawienie się jednej zakażonej osoby może prowadzić do zachorowania bardzo wielu osób w jej otoczeniu. Co warto podkreślić, ta osoba niekoniecznie musi mieć charakterystyczne objawy, więc niebezpieczeństwo epidemiologiczne jest naprawdę duże – wyjaśnia profesor.

Błonica może rozwijać się w sposób podstępny. Najczęstsze objawy to: ból gardła, gorączka, trudności w połykaniu, szary nalot w gardle i duszność. W początkowej fazie symptomy mogą przypominać inne choroby, co utrudnia ich właściwe rozpoznanie. Zakażenie następuje przez bezpośredni kontakt z chorym, nosicielem lub przez skażone przedmioty. Dlatego – jak podkreślają lekarze – każda osoba, która po powrocie z zagranicy zauważy niepokojące objawy, powinna niezwłocznie zgłosić się do lekarza. Rozpoznanie błonicy stanowi bezwzględne wskazanie do hospitalizacji.

Jedynym skutecznym środkiem ochrony przed błonicą jest szczepienie. W Polsce szczepienia te są obowiązkowe i rozpoczynają się już w pierwszym roku życia dziecka. Dorośli powinni przyjmować dawki przypominające co 10 lat.

– Szacuje się, że 95% osób zaszczepionych to wskaźnik, który mógłby zagwarantować odporność populacyjną – mówi profesor Tomasiewicz.

Niestety, od kilku lat obserwuje się spadek wyszczepialności.

– Około 80%, które mamy w tej chwili w naszym kraju, to zdecydowanie za mało i niebezpiecznie zbliżamy się do momentu, kiedy ten wskaźnik wyszczepialności będzie zdecydowanie zbyt niski – dodaje.

Szczepienia zyskują szczególne znaczenie w kontekście wakacyjnych wyjazdów.

– Szczepienie na choroby zakaźne jest szczególnie ważne przy wyjazdach zagranicznych, ponieważ ryzyko zachorowania jest bardzo duże w przypadku osób podróżujących do Afryki i do krajów azjatyckich – przypomina ekspert. – Wyjazd w inne strefy klimatyczne zawsze wiąże się z dużymi zmianami dla organizmu. Stykamy się z odmiennym klimatem, a także nowymi drobnoustrojami i chorobami. Dodatkowo w różnych krajach sytuacja epidemiologiczna może być diametralnie inna.

Zbliżające się wakacje to dobry moment, by zadbać o zdrowie swoje i bliskich.

– Zbliżają się wakacje, i patrząc na codzienność w naszej klinice, co chwilę mamy pacjentów, którzy przywożą z podróży zagranicznych niechciane pamiątki w postaci chorób. Warto w związku z tym przypomnieć, żeby przed wyjazdem zabezpieczyć się przed błonicą i innymi chorobami zakaźnymi i mieć spokojne wakacje – apeluje profesor Krzysztof Tomasiewicz.

Błonica, choć dziś brzmi jak echo przeszłości, wciąż stanowi realne zagrożenie. Regularne szczepienia i szybka reakcja na pierwsze objawy to podstawa ochrony – nie tylko dla siebie, ale i dla całej społeczności.

(Źródło: NFZ Lublin)

23 komentarze

  1. Grażyna74
    Odpowiedz

    Macie swoje rzondy rudej wrony. Na Republice muwili że tusk jeśli trzaskowski wygra wybory podpisze dokument na sprowadzenie 40 milionów uchodźców nieprzebadanych z różnymi chorobami w tym że śmiertelnymi. Nie możemy do tego dopóścić!!!

    1. yogi40
      Odpowiedz

      Za mało błędów internetowy trollu, ludzie muszą widzieć że nieuki krytykują platformę i Tuska 🙂

  2. Jaś Fasola
    Odpowiedz

    Chrońmy małe dzieci które i tak mają przeładowany kalendarz szczepień (przymus tylko u nas i w Bułgarii).
    Wprowadźmy obowiązkowe co 10 lat dla dorosłych

    1. yogi40
      Odpowiedz

      W punkt. łatwo jest krzyczeć antyszczepy, doktory wiedzą lepiej, A wystarczy tylko porównać kalendarz szczepień w Europie (wszystko można sobie łatwo wygooglać). Mamy najgorszy kalendarz szczepień w Europie. Najwięcej szczepień, od 1 doby i z przymusem. Zrobili sobie z Polski poligon. Na szczęście to się zmienia, w całej Europie coraz mniejsza wyszczepialność. W amerykańskim kongresie od dawna już jest głośno że Te wieloletnie testowanie szczepionek można było sobie między bajki włożyć tak samo jak brak rtęci ołowiu. Tego oczywiście w naszej telewizji nam nie pokażą. Przykre jest to że Polak jak ma kupić telewizor czy samochód to czyta tygodniami Co jest lepsze a jak ma zaszczepić dziecko to luzik przecież pan doktor wie lepiej. Tak jakby nam nie pokazali w pandemii co bardziej szanują ludzi Czy mamonę.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy