Minionej doby na terenie województwa lubelskiego zostało zatrzymanych 24 pijanych kierowców. Część z nich wpadła podczas rutynowych kontroli, kolejni znajdowali się w takim stanie, że nie dojechali do celu rozbijając swoje pojazdy, jeszcze innych ujęły przypadkowe osoby.
W okolicach miejscowości Niemirów 42 – letnia mieszkanka Frampola jadąc drogą wojewódzką nr 835 Lublin – Biłgoraj zwróciła uwagę na chwiejącego się na nogach mężczyznę, który wsiadł do samochodu. Podejrzewając, iż jest on pijany i będzie chciał w takim stanie jechać, od razu postanowiła zareagować. Zablokowała mu wyjazd swoim autem i o wszystkim zaalarmowała policjantów. Badanie alkomatem wykazało, że 28 – letni mieszkaniec gminy Biłgoraj miał ponad 4 promile alkoholu w organizmie.
Wieczorem w rejonie przejazdu kolejowego w miejscowości Wola Duża mieszkaniec Szczebrzeszyna dostrzegł jadącego z naprzeciwka opla, który poruszał się wprost na niego. Udało mu się uniknąć zderzenia, jednak podejrzewając, iż kierowca auta może być pijany, postanowił uniemożliwić mu dalszą jazdę. Jak się okazało, za kierownicą pojazdu siedziała 36 – letnia mieszkanka Biłgoraja. Miała ona ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. W takim stanie przewoziła 11 – letnie dziecko.
Policjanci przyznają, że ostatnio każdego dnia otrzymują sygnały o podejrzanym zachowaniu niektórych kierowców. W wielu przypadkach się one potwierdzają i dzięki temu kolejni pijani kierowcy są eliminowani z dróg.
(fot. lublin112/zdjęcie ilustracyjne)
31 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I co z tego, że ludzie sami wyłapują pijanych kierowców jak milicja w tym czasie zajęta jest wypisywaniem mandatów za brak maseczki w lesie. I co z tego, że sądy też im nic nie robią – też im się zdarza pojechać na „bani”. Do póki nie będzie nie ochronności kary tzn. bezwzględnej kary więzienia + np. 50000zł grzywny i konfiskaty auta to nic się nie zmieni 🙁