Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Renault wbił się w ciężarówkę. Kierowca zginął na miejscu

Po tragicznym w skutkach wypadku całkowicie zablokowana jest trasa Lublin - Zamość. Utrudnienia mogą potrwać kilka godzin.

Do wypadku doszło w piątek około godziny 8:40 w miejscowości Chomęciska Małe w powiecie zamojskim. Na drodze krajowej nr 17 Lublin – Zamość zderzyły się dwa samochody: osobowy i ciężarowy. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Jak wstępnie ustalono kierujący renault clio mężczyzna jechał w kierunku Krasnegostawu. Z nieustalonych jeszcze przyczyn zjechał nagle na przeciwny pas ruchu. Zderzył się czołowo z poruszającą się z naprzeciwka ciężarówką.

Siła zderzenia była tak duża, że małe auto zostało kompletnie rozbite. Kierowca w wyniku doznanych obrażeń ciała zginął na miejscu. Policjanci pod nadzorem prokuratora ustalają teraz szczegółowe okoliczności wypadku.

Droga w tym miejscu jest całkowicie zablokowana. Wyznaczono objazdy przez Chomęciska Duże. Utrudnienia mogą potrwać kilka godzin.

2018-02-16_09.33.55

2018-02-16_09.33.21

2018-02-16 09:55:07
(fot. nadesłane Mateusz)

64 komentarze

  1. Gladius
    Odpowiedz

    Szkoda faceta miał rodzinę. Auto w strasznym stanie nie szło go wyciągnąć. Przerażające patrzeć jak człowiek umiera. PJD

  2. neutron
    Odpowiedz

    Czy wiadomo skąd był kierowca który zmarł?

    1. Absolwent Wyższej Szkoły Szczerzenia Zębów w Uśmiechu
      Odpowiedz

      oczywiście, ze Polak – może nawet katolik.
      Przekonamy się o tym jak postawia tam albo logo jedynie słusznej firmy, czy półksiężyc.

      I żebyście nie pytali;;
      W mojej rodzinie półksiężyców się nie używa.

  3. Królowa ula
    Odpowiedz

    Szkoda kierowcy ciezarowki…Przez kilka najbliższych miesięcy będzie miał piekło. ..

    1. Franio
      Odpowiedz

      Kierowca ciężarówki żadnego piekła mieć nie będzie. W żaden sposób on się do tego wypadku nie przyczynił, ani nie zaniechał czegoś co by pomogło tego wypadku uniknąć.
      Pójdzie raz czy dwa na przesłuchanie na policję/ do prokuratury, ale żadnych zarzutów nie będzie miał postawionych, no bo niby za co?
      Sprawca wypadku nie żyje, tak więc sprawy w sądzie też nie będzie, bo w stosunku do osób nieżyjących nie wszczyna się procesu sprawy o odpowiedzialność karną – osób zmarłych się nie każe.

      1. Królowa ula
        Odpowiedz

        Bardzo optymistyczny scenariusz Franiu. Jak mój kolega zginą w wypadku (zawodowy) prokuratura pół roku ciągała pracodawce usiłując udowodnić ze wypadek jednak był po części z winy kolegi (inny bus zjechał na jego pas na czołówkę). Sprawdzali tacho, czas pracy ileś tam wstecz, a busa rozłożyli na części pierwsze, bo może a nuż niesprawny…Przepisy (za wszelka cenę uje*ac zawodowego) może się zmieniły przez ten czas, nie wiem,nie wypowiem się-możliwe że ty wiesz lepiej wiec posłucham ciebie.

        Bardziej w tym przypadku chodziło mi o to ze widok zmasakrowanego człowieka, pociętego, zmiażdżonego na naszym zderzaku jednak trochę w pamięci zostaje…

        1. Franio
          Odpowiedz

          To chyba dobrze, że prokurator chce wszystko dokładnie wyjaśnić. Bardzo dobrze, że szuka nieprawidłowości, bo jeżeli takie były to niech winni za to odpowiedzą.
          A jeżeli wszytko było prawidłowo – to za sąd ma kogoś skazać?

  4. Zuzka
    Odpowiedz

    jeszcze szybciej niech jeżdżą …….

  5. anna
    Odpowiedz

    Oliwka i co ? dumna jesteś z tego że „zmasakrowałaś peżocika 307” ? Mam nadzieję że kiedyś jakiś kierowca cieżarówki też będzie „dumny ” że zmasakrował twoje kombi ,i nie będzie już kogo z niego wycinać

    1. Oliwka
      Odpowiedz

      To miało przemówic wam do wyobrazni. Z poszkodowanymi mam świetny kontakt, bo wypadek nie byl z mojej winy. A oni sami kiedy zobaczyli co zostało z pezota – to zakupili solidne auto.
      Dzieki za zyczenia 🙂

    2. mm
      Odpowiedz

      dokładnie anna popieram

    3. M.
      Odpowiedz

      Ładnie to tak życzyć komuś śmierci? Wstydź sie kobieto…

  6. maryc
    Odpowiedz

    Jechałem ok 8 droga była czarna nie oblodzona ani śliska i nic nie padało więc przestańmy zwalać winę na warunki pogodowe a zaczynimy jeździć bezpieczniej

    1. iii
      Odpowiedz

      Ja jechalam tuż przed wypadkiem i zgadzam się ze droga była czarna brawura kierowcy i brak jego wyobraźni

  7. Oliwka
    Odpowiedz

    Male auta maja to do siebie ze sa malo bezpieczne. Kiedys mialam wypadek jadac wiekszym samochodem w kombi. Zmasakrowalam pezocika 307. Mi sie nic nie stalo. Troche przod rozbity. A pezot miazga i dwoje ludzi karatkami. Trzeba bylo ich wycinac.
    Dalej kupujcie te male samichodziki … powodzenia.

    1. Jaro
      Odpowiedz

      Nie każdy ma podwórko i 2 ha za stodolą by parkować wielki samochód. Często bywa tak, że nie możesz znaleźć miejsca parkingowego bo „fura” 20 cm za długa. Dlatego niektórzy kupują auta tzw miejskie.

    2. Zaba
      Odpowiedz

      W czolowym zderzeniu z autem ciezarowym nawet kombi by Ci nie pomogło

    3. Absolwent Wyższej Szkoły Szczerzenia Zębów w Uśmiechu
      Odpowiedz

      Dziecko p.t. Oliwka – ludzie nie kupują małych samochodzików, dlatego, że je lubią, czy kochają, bo małe jest piękne, a najczęściej dlatego, że na większe i ich późniejszą eksploatację ich najprościej w świecie wielu nie stać.
      A Panią, Panem chce się być.

      1. Oliwka
        Odpowiedz

        Mam swiadomość ekonomiczności takich samochodów, ale z tego wynika ze oszczedza sie rownież na swoim bezpieczenstwie i zyciu.
        Dlatego śmierc w takich samochodach nikogo dziwic nie powinna i kazdy powninien miec swiadomość ze ma mniejsze szanse jezdząc taką plastikowa zabawką.
        Ja akurat mam brzydkie samochody, ale solidne. I wcale nie takie drogie.

        1. A
          Odpowiedz

          A jakie to są brzydkie ale solidne?? Pytam serio.

          1. Oliwka

            Są, nie napiszę jaki, bo można skojarzyć. Wypadek był na stronie 112.

  8. Franio
    Odpowiedz

    Quiz.
    Jakie naklejki posiadał kierujący Clio:
    a) Lubię zapier…
    b) Lewy pas to nie kółko różańcowe
    c) Motocykle są wszędzie
    d) Wszystkie powyższe
    e) nie miał żadnych naklejek

    1. Taka prawda
      Odpowiedz

      Ludzi takich jak ty, powinno się poddawać przymusowemu leczeniu psychiatrycznemu.

    2. Cdn...
      Odpowiedz

      Odpowiedź F mam w d….. farmazony Franka.

    3. anty Franio
      Odpowiedz

      Ja widziałem co innego , Pierd..nięty zawsze uśmiechnięty Franio.

      1. Franio
        Odpowiedz

        Człowiek zginął, a ty takie dyrdymały wypisujesz. Wstydziłbyś się.
        Wstyd większy niż jeżdżenie nawet z najgłupszą naklejką.

      2. Franio
        Odpowiedz

        Pozwolisz, że zapytam w imieniu Damiana:
        „Co to wnosi do dyskusji?”

    4. loko
      Odpowiedz

      Kupione za 500 plus, dar od bezdomnego? Inne propozycje?

    5. Damian
      Odpowiedz

      ty na prawdę masz coś nie tak z bańką. Zginął człowiek a ty takie pierdoły wypisujesz. Ani to śmieszne, ani błyskotliwe. Lublin112, jako poważny portal, powinien się szarpnąć i nająć kogoś kto by takie nie wnoszące nic komentarze jak Twój usuwał, a najlepiej banował adresy ip z którego są pisane.

      1. Franio
        Odpowiedz

        Gdyby zginęła „Święta Krowa”, albo pedalarz, to byś w obronie osoby zmarłej nie stanął. Wtedy duża część forumowiczów z łatwością pisze, że:
        -jednego mniej
        -no i git, pozamiatane
        -kierowcy szkoda, bo święta krowa narobiła mu problemu
        -jeżeli sam nie zadbasz o swoje bezpieczeństwo to giń

        Dlaczego na takie wpisy nie reagujesz?

      2. Franio
        Odpowiedz

        A co wnosi naklejka „Lubię zapier…” na samochodzie? Jedni wyklejają pojazdy idiotyzmami, a inni robią to samo na forum. Jeżeli Ci się to nie podoba to biegaj po mieście i zrywaj te naklejki z samochodów – bardzo proszę.

      3. Franio
        Odpowiedz

        Zginął (prawdopodobnie) z własnej winy. To, że tak jechał i doprowadził do wypadku to była jego, i tylko jego decyzja – co mi czy Tobie do tego?
        Dobrze, że osobom niewinnym się nic złego nie stało, bo równie dobrze mógł zderzyć się ze mną czy Tobą – a wtedy byś już go nie bronił zapewne.

        1. Cdn...
          Odpowiedz

          A nie przyszło Ci do tej pustej makówki że samochód mógł mieć awarię, chyba że wiesz więcej niż grupa wypadkowa bo oni ustalają przyczynę,a po prostu mogli się zapytać czołowego biegłego z forum.

          1. P&P

            Franiu. Może zasłabł. Może miał cukrzycę. Może zawał. Hm…?

          2. jOOj

            …dodam że 90% awarii wynika także z zaniedbań użytkownika np pęknięcie starej opony, bieżnik miała więc diagnosta też tu by nic nie wskórał… Oczywiście istnieje prawdopodobieństwo (pozostałe 10 %) że awaria wynikła z winy mechanika który np czegoś nie dokręcił…!

          3. Franio

            Przyszło, dlatego napisałem prawdopodobnie. Ale na zdarzenie, którego prawdopodobieństwo wynosi poniżej 1,0% nie będę tracił czasu.
            Prawdopodobieństwo tego, że kierowca był pijany jest wyższe, niż to doszło do awarii, a o tym również nie wspomniałem.

      4. Ametystowy
        Odpowiedz

        Nie zatrudnią takiej osoby, a nawet powiem Ci, że się cieszą z takich komentarzy, bo generują „dyskusję” i więcej innych komentarzy. A im wiecej komentarzy tym lepiej dla portalu, większy zasięg i pozycjonowanie itp.

  9. xxx
    Odpowiedz

    CZYŻBY ZNOWU ŚLISKA NAWIERZCHNIA I NIEDOSTOSOWANIE PRĘDKOŚCI DO PANUJĄCYCH WARUNKÓ

    1. Ja
      Odpowiedz

      xxx głąbie, pierwszy piszesz komentarz, także nie musisz pisać wszystkiego z wielkich liter, żeby Cię każdy zauważył. Wystarczy, że jesteś pierwszy gamoniu. Uciekało się ze szkoły, z polskiego i teraz, kiedy piszemy duże, a kiedy małe jest dla Ciebie zagadką. Też uciekałem ale przez tyle lat ile mam, się nauczyłem a Ty co? Moja młoda bratanica jest mądrzejsza.

    2. Franio
      Odpowiedz

      Śliska nawierzchnia to nie jest przyczyna, bo 99,9% kierującym udało się przejechać prawidłowo tą droga.
      To, że ktoś się skaleczy nożem, nie znaczy, że trzeba zabronić wszystkim używania noży. Oznacza to, że należy nauczyć się bezpiecznego nim posługiwania oraz zachowywać większą ostrożność podczas jego używania.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia