Do zdarzenia doszło w poniedziałek około godziny 10 na al. Kraśnickiej w rejonie skrzyżowania z ul. Raszyńską. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o wypadku z udziałem pieszego.
Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego oraz policja. Do szpitala z obrażeniami ciała trafił starszy mężczyzna.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący peugeotem młody mężczyzna, skręcajac w lewo od strony ul. Raszyńskiej, w kierunku centrum, potrącił na al. Kraśnickiej znajdującego się na pasach starszego mężczyznę. Pieszy w chwili zdarzenia miał przechodzić po przejściu na czerwonym świetle.
W rejonie wypadku występują utrudnienia z przejazdem na jednym pasie w kierunku centrum. Na miejscu pracują policjanci, trwa ustalanie szczegółowych okoliczności zdarzenia.


(fot. lublin112.pl)
6 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dziadygom zawsze się spieszy. W marketach śmigaja za promocjami, a później na przejściach. Gdzie im się tak spieszy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Starym prykom wszystko wolno. A spróbuj zwrócić takiemu uwagę to jakby mógł to by Ci oczy wydrapał BO JEMU SIĘ NALEŻY
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To nie jest trolowanie tylko moja prywatna opinia.
Pieszy powinien mieć możliwość przechodzenia na czerwonym świetle. To samochody mają uważać na pieszych, a nie odwrotnie. A edukacja seksualna w szkołach, przedszkolach i miejscach pracy powinna być obowiązkową. Również obowiązkowe szkolenie dla samozatrudnionych. Bez tego nie ma tęczowej przyszłości.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
PiS wraz z NFZ dawno już zezwolił emerytom i rencistom oraz niewyleczalnie chorym przechodzić na czerwonym świetle oraz w miejscach niedozwolonych bez konsekwencji prawnych 🙁
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie wiedziałem.
Ale myślałem że to ZUS emerytom i rencistom wchodzić na czerwonym zalecał 🙂 i słusznie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Słusznie w sensie że każdy powinien mieć pierwszeństwo na przejściu nawet na czerwonym. Niech kierowca uważa a nie pieszy