Do wypadku w czwartek po godzinie 8 rano na ulicy Nadbystrzyckiej w Lublinie. Samochód osobowy potrącił 14-latka. Jak wstępnie ustalili funkcjonariusze lubelskiej drogówki, kierujący skodą mężczyzna jechał w kierunku ulicy Narutowicza. Gdy dojeżdżał do skrzyżowania z ulicą Zana na przejście dla pieszych wbiegło dziecko.
Pomimo hamowania nie udało się uniknąć wypadku i doszło do potrącenia pieszego. Chłopak w wieku 14 lat został przetransportowany przez pogotowie ratunkowe do szpitala. Doznał licznych urazów w tym złamań.
Policjanci ustalili, że chłopiec wkroczył na jezdnię pomimo czerwonego światła na sygnalizatorze. Przez ponad godzinę były utrudnienia w ruchu w kierunku Centrum miasta.
Nie było to jedyne potrącenie pieszego w dniu dzisiejszym na tej ulicy. Po południu, w rejonie skrzyżowania z ulicą Glinianą kierująca samochodem osobowym potrąciła przechodzącego przez jezdnię mężczyznę.



(fot. lublin112)
2014-10-02 18:56:55
19 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Sądząc po śladach na samochodzie chłopak nie wpadł pod niego a na. Całe szczęście !
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
dobrze temu dzieciakowi, moze teraz sie czegos nauczy, ze nie wbiega sie pod koła samochodu!!!!!!!!!!!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Widać, żeś bezdzietna panna. Chyba jeszcze na długo…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak sobie pomyślę, że mogłabym takiego chama jak ty, urodzić to i mnie się odechciewa bzykania.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
które normalne dziecko przebiega przez przejście i to na czerwonym?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dziewczyno, czy normalne, czy nie, to jeszcze dziecko. W dodatku chłopiec. W DODATKU 14-letni. Oczywiście jest winny wypadku, ale jak możesz pisać, że mu tak dobrze? Kobieta tak w ogóle pomyśleć nie powinna.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Od takiego dziecka nie tylko można, ale NALEŻY wymagać określonych zachowań.
Sam przyczynił się do swojego nieszczęścia i został srogo „upomniany”.
Ma nauczkę, że o własne bezpieczeństwo należy zadbać samemu.
Jeśli to sobie utrwali, dłużej pożyje