Temat legalizacji marihuany ponownie trafia na polityczne salony. Wszystko za sprawą dzisiejszych zapowiedzi Klubu Parlamentarnego Centrum, który przedstawił założenia projektu przewidującego brak kar za posiadanie do 15 gramów marihuany oraz możliwość uprawy jednej rośliny na własny użytek. To jedna z najbardziej liberalnych propozycji, jakie pojawiły się dotąd w polskiej debacie parlamentarnej.
Choć projekt nie zakłada pełnej legalizacji, jego znaczenie może być przełomowe – przede wszystkim dlatego, że wyraźnie przesuwa granicę dyskusji o polityce narkotykowej w Polsce. Propozycja Klubu Parlamentarnego Centrum opiera się bowiem na modelu depenalizacji, a nie legalizacji. Oznacza to, że marihuana nadal pozostawałaby formalnie nielegalna, jednak w określonych przypadkach państwo rezygnowałoby z karania użytkowników.
Zgodnie z zapowiedziami posiadanie do 15 gramów suszu nie byłoby przestępstwem, jak również dopuszczona byłaby uprawa jednej rośliny na własne potrzeby. Co ważne, w dalszym ciągu zakazany byłby handel i dystrybucja. To rozwiązanie znane z wielu krajów europejskich, gdzie celem jest ograniczenie represji wobec użytkowników przy jednoczesnym zachowaniu kontroli nad rynkiem.
– Przedstawiamy dzisiaj ustawę, która mówi o tym, żeby nie karać za posiadanie małych ilości marihuany na własny użytek. Projekt powstał w wyniku prac parlamentarnego zespołu ds. depenalizacji marihuany, którego członkami byli przedstawiciele wszystkich partii władzy oraz Konfederacji. Ścigajmy prawdziwe przestępstwa, a nie ścigajmy ludzi, którzy są naprawdę niewinni. Mam nadzieję, że projekt uzyska ponadpartyjne poparcie, gdyż podobne rozwiązania funkcjonują w całej Europie – mówił poseł Ryszard Petru.
Z kolei posłanka Aleksandra Leo dodała, że obecne prawo w Polsce jest nieproporcjonalne. Trzy lata więzienia grożą za kierowanie pojazdem po pijanemu, za udział w bójce, a także za posiadanie kilku gramów marihuany przeznaczonej na własny użytek. Sprawy te prowadzone są przez policję, następnie przez prokuraturę i trafiają do sądów. Tam zaś często są umarzane. A to wszystko generuje koszty na poziomie kilkuset milionów złotych rocznie, które pokrywane są z budżetu państwa. Dlatego też lepiej te pieniądze przeznaczyć na profilaktykę.
– Zakazy nie eliminują problemu, lecz przenoszą go do szarej strefy. Depenalizacja ograniczy czarny rynek, poprawi jakość i bezpieczeństwo produktu oraz zmniejszy obciążenie policji i sądów. Nie zmieniamy kwestii legalizacji obrotu tymi substancjami. Po prostu chcemy przestać karać ludzi za ich wybory. Takie rozwiązanie funkcjonuje już w wielu krajach, m.in. w Niemczech, Portugalii, Czechach czy Hiszpanii. Teraz czas na Polskę – dodali posłowie klubu Centrum.
Teraz o wszystkim zdecyduje Sejm. Podczas pierwszego czytania projekt może zostać odrzucony bądź skierowany do komisji. Tam zostanie przeanalizowany pod kątem prawnym oraz odbędą się konsultacje z ekspertami. Po tym etapie wróci na salę plenarną, gdzie odbędzie się głosowanie nad całością projektu. W przypadku jego przyjęcia pozostaną już decyzje Senatu i Prezydenta.

50 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A ile będzie mógł mieć diler gdy konsument pojedyńczy będzie mógł mieć 15g.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Machichuchana
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ale glupota nie maja wazniejszych spraw
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ręce opadają kto to wybierał ?!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
tak, ciemnoto, pytaj dalej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak to się mówi daj palec, a będą chcieli rękę, tak jak z alkoholikami jeden kieliszek to za dużo, bo później wiaderko to za mało.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale czemu mają być gramy powinno być w kilogramach i nie tylko trawki ale też amfetaminy, heroiny i reszty tego badziewia. Chcą niech biorą jak są głupi. To taki ukłon w stronę pseudo elit więc może pójdźmy dalej i zalegalizujmy otwórzmy sklepy i by to się wszystkim opłacało nałóżmy 23% podatku przynajmniej będzie jakaś cegiełka do budżetu kraju.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
23% to jest na zwykłą wodę mineralną czy czekoladę. Gdyby zalegalizować trawkę, podatki byłyby co najmniej takie jak na papierosy. Do tego być może do tych 1 gramów doszłaby cena długotrwałych i kosztownych badań szkodliwości. Summa summarum taka „marycha”pod nadzorem państwa mogłaby się okazać nieopłacalna dla klienta.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zły pomysł.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
wlasnie doskonaly pomysl, ciemnoto
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Debile
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
nie musisz sie przedstawiac
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A ja zamiast marichunay nadal będę pił z umiarem codziennie alkohol. Wszystko jest dla ludzi tylko w rozsądnych ilościach. Staram się pić tyle żeby dało się jechać autem na drugi dzień. Nie próbowałem jeszcze snusow ale jak mój prezydent bierze to znaczy, że jest ok. Lecę dalej oglądać TV republikę. Odpalam też kolejną butelkę. Przyznam, że z każdą kolejną PO to coraz większe zło. Jak to dobrze, że mamy PiS. Kocham
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Do 15 gramów marihuany i jeden krzak bez kary… Polacy to przekorny Naród jak to mówią: „Daj im jeden palec to urwą ci rękę”.
W komentarzach już zaczynają kombinować: 15 gram, a dlaczego nie pół kilograma, jeden krzak, a dlaczego nie dwa…”
Osobiście uważam, że karani za posiadanie powinni być nie tylko dilerzy, ale i kupujący.
Nie byłoby popytu to i podaż by zdechła.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
zeby karali za glupote, to bys dostal kare smierci xD
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
tak icus, bredzisz