Przejdź do treści
czwartek, 8 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Od lat nie mogą wejść do własnego domu. Zajmuje go dzika lokatorka (wideo)

Dziennikarze programu Interwencja telewizji Polsat podjęli sprawę rodzeństwa z Krasnegostawu, które od kilku lat nie ma wstępu do własnego domu. Wszystko przez lokatorkę, która nie zamierza się wyprowadzić. Do tego w 2019 roku przestała płacić za wynajem budynku.

fot. Interwencja Polasat

Pani Barbara i pan Witold w 2014 roku po śmierci rodziców odziedziczyli rodzinny dom w Krasnymstawie. Z uwagi, iż mają własne mieszkania, postanowili go wynająć. Jak wskazuje mężczyzna, wprowadziła się kobieta z dzieckiem. Czynsz ustalono na symboliczną kwotę 400 zł. Rodzeństwu bardziej zależało, żeby wybudowany przez ich ojca dom nie niszczał, jak też aby ktoś się nim stale opiekował i pilnował.

Przez pierwszych kilka lat wszystko przebiegało bez problemu. Wszystko zmieniło się w 2019 roku, kiedy to wynajmująca przestała płacić. Co więcej, bez wiedzy właścicieli, założyła pod tym adresem firmę transportową. Do tego kobieta nie wykonywała żadnych prac związanych z konserwacją budynku czy też np. przeglądów komina, co doprowadziło do pożaru sadzy. Na szczęście ogień się nie rozprzestrzenił.

Obecnie od czterech lat właściciele nie mogą wejść do swojego domu. Wskazują, że stan budynku znacznie się pogorszył a dach grozi zawaleniem. Nie pomaga również wzywanie na miejsce policji. Kobieta nie wyraża bowiem zgody na wpuszczenie rodzeństwa do środka. Sprawa trafiła do sądu, jednak na jej rozstrzygnięcie trzeba będzie sporo poczekać.

Dzicy lokatorzy odgrażali się właścicielom, że mogą sobie mieszkać do końca kwietnia, gdyż nikt ich nie może eksmitować z uwagi na obowiązujący okres ochronny. Obecnie nic się nie zmieniło, tym razem tłumaczą, że nie mają się gdzie wyprowadzić. Do tego nie pojawiają się na rozprawach w sądzie. Nie stosują się także do decyzji sądu nakazującej wpuszczenie właścicieli do środka.

– Ustawa o ochronie lokatorów mówi wyraźnie, że jako właściciel lokalu mamy prawo wejść do mieszkania, jeżeli grozi to szkodą, a w tej sytuacji pożarem. Nie mamy przeglądów, nadzoru, przeglądów kominiarskich. W związku z tym właściciel lokalu na mocy samej ustawy ma prawo wejść do lokalu w celu zbadania jego stanu technicznego i zabezpieczenia nieruchomości przed dalszą szkodą – podkreśla w rozmowie z dziennikarzami Interwencji prawnik Bartosz Graś.

W końcu w asyście policji właścicielowi udało się wejść do środka. Okazało się, że dom jest w opłakanym stanie.

Więcej na ten temat w programie Interwencja. Wystarczy kliknąć na poniższe zdjęcie.

36 komentarzy

  1. Pandora
    Odpowiedz

    Był dzisiaj rzeczywiście w Interwencji ten reportaż.
    Będzie tak jak ze sprawą Pani Bożeny Wołowicz.
    Jakie sądy są w naszym kraju?
    Za co pracownicy wymiaru sprawiedliwości pobierają wynagrodzenia?

    1. Kuba
      Odpowiedz

      Przecież sąd nakazał.
      Tylko coś z egzekucją nakazu cienko.
      Za co rządzący pobierają wynagrodzenia?

  2. informacja
    Odpowiedz

    I właśnie od pozbycia się takich lokatorów są mafie i gangi. Za opłatą załatwiają sprawę w kilka dni.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia