Do wypadku doszło w niedzielne popołudnie w Zwierzyńcu. Zorganizowano tam obchody 162 rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego. Jedną z atrakcji była rekonstrukcja historyczna w okolicach kościoła na wodzie, podczas której zamierzano zaprezentować potyczkę patrolu powstańczego z Rosjanami. Nie wszystko jednak poszło, tak jak było zaplanowane.
W pewnym momencie wystrzeliła jedna z armat raniąc obsługującego ją mężczyznę. Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, iż podczas umieszczania w dziale ładunku pirotechnicznego ten uległ samozapłonowi. Na skutek tego 45-letni mieszkaniec powiatu krasnostawskiego doznał obrażeń ręki.
Rekonstrukcja została przerwana a na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego. Poszkodowany po opatrzeniu został przetransportowany do szpitala. Wiadomo już, że nic poważnego mu się nie stało. Teraz funkcjonariusze prowadzą czynności wyjaśniające.
24 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To jak ja bym założył taką opaskę uciskową bo zawsze lecę na ratunek gdy ktoś potrzebuje pomocy,to by napisano a taki jakiś zwykły prostak ze wsi pomógł poszkodowanemu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak Głowacki co armatę zakrył!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Fizyki nie douczyli ? Czapką zakrył zapał i zadusił LONT W ARMACIE
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szczym masz problem?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie szczym, a sikamy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wiem, ale ja tak do LOKO, żeby zrozumiał…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zimną krew zachował jeden uczestnik!!! Brawo dla żołnierza!!! Niestety tłumy stały i się przyglądały. Na szczęście żołnierz wykazał się odwagą i znajomością udzielenia pierwszej pomocy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Za to ma zapłacone co miesiąc
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak nie wykazuje się zimną krwią, to co by robił w wojsku?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Proszę jeszcze dodać, że osobie poszkodowanej udzielił pomocy jako pierwszy żołnierz 19 Lubelskiej Brygady Zmechanizowanej w Lublinie, który był prywatnie na rekonstrukcji. Założył stazę (z pasków od spodni) na bardzo rozległy krwotok i tym samym zatamował krwawieniami do przyjazdu służb ratowniczych.