Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Nie przestraszył się obostrzeń i lokalu nie zamknął. Kontrole były, bar cały czas przyjmuje klientów (zdjęcia)

Jest w naszym regionie taki lokal, gdzie można zjeść obiad na miejscu, gdyż pomimo rządowych obostrzeń nie został on zamknięty. Jego właściciel na brak klientów nie narzeka i podkreśla, że jego najbliżsi, a także pracownicy i ich rodziny muszą za coś żyć.

W miejscowości Kolonia Sobieszczany, przy drodze krajowej nr 19 Lublin – Kraśnik, znajduje się bar Swojskie Jadło. Pomimo rządowych obostrzeń lokal jest czynny, co więcej wyraźnie widać, że na brak klientów nie narzeka. Na parkingu stoją liczne pojazdy, w środku praktycznie każdy stolik jest zajęty. Co ważne, bar nie wznowił swojej działalności, lecz jest otwarty cały czas. Pracował wiosną, kiedy wprowadzono pierwsze związane z pandemią obostrzenia, tak samo było jesienią i tak trwa to do tej pory. Do tego prowadzi działalność stacjonarną, a nie tylko sprzedaż na wynos, jak to ma miejsce w innych barach i restauracjach.

Jak nam wyjaśnia właściciel Swojskiego Jadła Karol Opoka, decyzję taką podjął gdyż na utrzymaniu ma najbliższych, a także pracowników i ich los jest dla niego najważniejszy. Przez wiele miesięcy, pomimo normalnego funkcjonowania lokalem nikt się nie interesował. Tymczasem zajeżdżają do niego zarówno kierowcy podróżujący trasą pomiędzy Lublinem a Kraśnikiem, lecz przede wszystkim na obiady przychodzą pracownicy firm budujących pobliską drogę ekspresową S19. W ubiegłym tygodniu, po informacji w sieci na temat tego, że lokal jest czynny, następnego dnia na kontrolę przyjechały pracownicy Sanepidu w asyście policji.

W trakcie czynności sprawdzone zostało m.in. czy stoliki znajdują się w odpowiedniej odległości od siebie jak też czy pracownicy posiadają maseczki. Do tego dochodzi dostępność środków odkażających itp. Zajmowały się tym pracownicy Sanepidu. Z kolei policjanci wyjaśnili, że oni są tylko w celu zapewnienia bezpieczeństwa, więc żadnych działań nie będą wykonywać. Na tym ich wizyta się zakończyła.

– W żaden sposób nie zostałem ukarany. Z resztą kar się nie boję, gdyż nie robię nic, co byłoby niezgodnego z prawem. Lokal został dostosowany do wymagań sanitarno-epidemiologicznych jak też do obecnie panujących warunków. Bezpieczeństwo gości jest w pełni zapewnione. Zapraszamy wszystkich, można śmiało zjeść na miejscu, każdego nakarmimy i nikogo nie odeślemy głodnego – wyjaśnia nam Karol Opoka.

Właściciel lokalu zapewnia również, że na brak ruchu nie może narzekać. Obecnie obroty są podobne do tych, jakie były przed pandemią. Jak wyjaśnia, klienci przyjeżdżają aby zjeść posiłek, czasami zdarzają się osoby, które zajrzą z ciekawości nie dowierzając, że cały czas jest czynne. Kiedy o barze stało się głośno, zaczęli dzwonić właściciele innych lokali a nawet hoteli z pytaniami o kontrole czy też kary. Jak tłumaczy, każdemu mówi, że nadszedł ostateczny czas aby przejrzeć na oczy i w końcu otworzyć biznesy. Karol Opoka dodaje, że jego lokal był, jest i będzie czynny gdyż on, jego najbliżsi a także pracownicy i ich rodziny muszą za coś żyć.

 

(fot. Karol Opoka)

88 komentarzy

  1. Resortowy
    Odpowiedz

    Od początku tzw. „pandemii” ludzie nie zarażają się w sieciach niemieckich i portugalskich dyskontów, w których nikt nie kontroluje ile osób jest na magicznym metrze kwadratowym. Przed świętami i sylwestrem to było dobitnie widać 🙂 Kończmy tą farsę i otwierajmy wszystko co polskie!!!! PS. Podobno milicja była tak gorliwa bo im obiecali za ściganie Polaków dodatkowe premie, do i tak wysokich pensji i przywilejów emerytalnych, o których POLACY pracujący w sektorze prywatnym mogą pomarzyć – milicjant emerytura w wieku 45-55 lat, bez potrąceń na ZUS, w wysokości ostatniej wypłaty 80% – normalny podatnik emerytura 65lat -w wysokości 30% ostatniej wypłaty.

    1. Mistrz Yoda
      Odpowiedz

      Ale tłumok kowidowy tego nie zauważy

      1. M
        Odpowiedz

        Mistrzu Yuda, czyżby sztuka dedukcji, czy info z Kibuclandu?

  2. lucypher
    Odpowiedz

    Czy sanepid kontroluje kościoły?

  3. Maupa
    Odpowiedz

    Zapomniałem o biedronkach. Tam też można uciec przed wirusem.

  4. kuku-haha
    Odpowiedz

    normalny człowiek, a jak wam powiedzą z „rzondu” że macie skakać do studni to co ? skoczycie ? buahaha

    1. M
      Odpowiedz

      kuku-na muniu ma ktoś, kto wymyśla sobie wsiowo-peda.lski nick. Bez odbioru dzieciaku!

      1. kuku-haha
        Odpowiedz

        lepiej zmień pampersa urzędniczy pasożycie

  5. Drogówka Lublin
    Odpowiedz

    To ten sam który zatrzymuje pijusów jeżdżących po naszych drogach.Facet instytucja

  6. Kibic z dala
    Odpowiedz

    Odważny gość albo ma układy z nadzwyczajną kastą

    1. QWERTY
      Odpowiedz

      „Odważny gość albo ma układy z nadzwyczajną kastą”
      Nieeee.
      On tylko ma rodzinę radiową w Toruniu… 🙂
      Po tym przewale wielu Polaków przejrzało na oczy.
      Dla wielu strach jest jeszcze najmocniejszym bodźcem, ale do czasu…

  7. CzarnyOlek
    Odpowiedz

    Brawo!
    ***** *** i ich obostrzenia!!!

  8. 3xx
    Odpowiedz

    W barach , restauracjach ludzie się zarażają a w kościołach nie, dziwne ale to Polska rzeczywistość

  9. mietek
    Odpowiedz

    To chyba jakiś żart . Składam meldunek do Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego. Powiadamiam policję .

    1. On
      Odpowiedz

      Mieciu Ty lepiej od razu powiadom Batmana z Torunia.

    2. Sz(cz)ur
      Odpowiedz

      Konfidenci nigdy nie cieszyli się poważaniem w tym kraju.

    3. mario
      Odpowiedz

      Hahahaha. Umiesz czytać ? Już tam byli.

    4. QWERTY
      Odpowiedz

      Kiedy oczekiwać?
      Tylko wiesz, że anonimy lądują w niszczarce z automatu? 🙂

    5. insaiyanin
      Odpowiedz

      Zgłoś się, ale do Szpitala Neuropsychiatrycznego na Abramowickiej.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy