W poniedziałek z samego rana do graniczącej z Lublinem gminy Wólka przyjechali agencji Centralnego Biura Antykorupcyjnego. W pierwszej kolejności skierowali się do domu Wójta następnie pojawili się w Urzędzie Gminy. Edwin G. został zatrzymany, zaś w siedzibie samorządu dokonane zostało przeszukanie. Zabezpieczono też szereg dokumentów.
Informacja bardzo szybko zaczęła rozprzestrzeniać się wśród mieszkańców. Początkowo jednak nikt nie wiedział o co chodzi. Już po południu dotarły do nas pierwsze sygnały, jednak te były sprzeczne ze sobą. Jedni wskazywali, iż ma chodzić o „ustawianie przetargów”, inni sugerowali sprawy „domów wójta”, kolejni zaś powód zatrzymania określali mianem „machlojek w urzędzie”.
Faktem było jednak to, że wójt nie pojawił się w pracy. Podobnie jak jego zastępca. Podobnie było we wtorek. Pracownicy urzędu oficjalnie nie chcieli się wypowiadać, potwierdzali jedynie, że „wójt jest niedostępny”. On sam miał wyłączony telefon. Nikt też nie był w stanie określić, co się dzieje. Zapewniono nas jednocześnie, że Urząd funkcjonuje normalnie, przyjmowani są interesanci, a wszystkie sprawy realizowane na bieżąco.
Dopiero dziś oficjalnie wyszło na jaw, że chodzi o sprawy korupcyjne. Po zatrzymaniu Wójt Edwin G. oraz jego zastępca Paweł G. zostali doprowadzeni do Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Lublinie. Tam odbyło się ich przesłuchanie. Jak wyjaśnia Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej, obu zatrzymanym przedstawiono zarzut przyjmowania korzyści majątkowej w związku z pełnieniem funkcji publicznej.
Śledczy nie zdradzają jednak o jaką sprawę chodzi, ani też, w jaki sposób wójt lub jego zastępca odnieśli się do zarzucanego im czynu. Po przeprowadzeniu z nimi czynności procesowych, obaj wrócili do domów. Zastosowano jednak środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji. Urzędników zawieszono także w pełnieniu obowiązków służbowych.
Do sprawy zatrzymane zostały jeszcze dwie osoby. Mają to być przedsiębiorcy działający w branży budowlanej. Tu również zarówno prokuratura, jak też Centralne Biuro Antykorupcyjne nie chcą zdradzać jakie było ich powiązanie z władzami gminy. Śledztwo ma być bowiem rozwojowe, a tym samym z uwagi na dobro postępowania nie są ujawniane jego szczegóły.
Sami mieszkańcy gminy Wólka, z którymi dziś rozmawialiśmy, dzielą się na dwie grupy. Jedni twierdzą, że nie wierzą w winę Wójta. Wskazują iż bardzo dużo zrobił dla gminy i mieszkańców. Zapewniają też, że mają „swoje źródła w gminie i gdyby Wójt coś kręcił, dawno by o tym wiedzieli”.
Inni zaś sugerują, że już od dawna krążyły sygnały dotyczące „licznych domów i działek” należących do Wójta oraz ich pochodzenia. Podejrzewają, iż ktoś w końcu doniósł gdzie trzeba i dlatego sprawą zajęła się prokuratura. Każdy z rozmówców zastrzega jednak anonimowość.
39 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dajcie chłopu spokój każdy chce jakoś żyć wszystko drogie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
znajdźcie dzisiaj takiego co nie bierze, mniejsze lub większe prezenciki biorą prawie wszyscy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pytanie ile z tych oskarżeń to prawda. Wójt robił swoją robotę od wielu lat i ludzie go wybierają cały czas. Jest pewna grupa, której to nie odpowiada, bo nie może się dorwać do stołków. Pytanie ile z tych oskarżeń to prawda, a ile kombinacja żeby oczernić wójta.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
CBA tylko jak ma dowody to przystępuje do działania. Zatem świętym wójt nie był. Wyszło to tylko na jaw.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ja jestem w tej grupie od stołków. Chciałbym żeby w Turce był normalny wjazd do szkoły, normalne chodniki, przejścia dla pieszych i oświetlenie.
Czekam na mój stołek.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Od uśmiechniętej brygady.