Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Lublin: najpierw uderzył w Opla i go przepchnął, potem wbił się w Hondę. Groźne kolizje na ul. Chodźki

Na ulicy Chodźki w Lublinie w środę, 1 kwietnia, doszło do groźnie wyglądających dwóch zdarzeń drogowych z udziałem trzech pojazdów. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe, a ruch w rejonie szpitala był poważnie utrudniony.

fot. lublin112.pl

Do zdarzenia doszło 1 kwietnia na ul. Chodźki w Lublinie, w rejonie wyjazdu z parkingu spod pobliskiego szpitala. Według wstępnych ustaleń kierujący samochodem marki Mini Cooper, około 80-letni mężczyzna, najechał na tył Opla. Po zderzeniu Opel został wypchnięty na odległość około 20–30 metrów w kierunku ul. Chodźki.

Następnie kierowca Mini kontynuował jazdę, skręcając w prawo. Po przejechaniu odcinka ulicy uderzył z impetem w kolejny pojazd – Hondę. Dopiero po tym uderzeniu samochód się zatrzymał. Na miejscu natychmiast pojawiły się służby ratunkowe: straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja. Funkcjonariusze prowadzą czynności mające na celu ustalenie szczegółowych okoliczności oraz przyczyn obu zdarzeń.

Pomimo groźnie wyglądających obu kolizji, nikt nie odniósł  poważnych obrażeń. Przez pewien czas w rejonie ul. Chodźki występowały duże utrudnienia w ruchu, jednak obecnie sytuacja stopniowo wraca do normy.

27 komentarzy

  1. Pio
    Odpowiedz

    może 80 lat to już trochę za dużo na mocny samochód? dlaczego nie zatrzymał się po pierwszej stłuczce? chciał uciec?

  2. Kapitan Parówa
    Odpowiedz

    Brzmi jak prima aprilis, a to tylko klasyczna jazda starego dziada. Chociaż dwóch kierowców może sobie kupić nowe auta, bo mają pewne szkody całkowite

    1. Franio
      Odpowiedz

      Nowe, ale też 20-letnie.

      1. Kuba
        Odpowiedz

        Mam takie przeświadczenie, graniczące z pewnością, że dziadek dostanie z AC więcej za ten zderzak, wzmocnienia i jaśki, które poszły w Mini (lampy pewnie też, za to wycieków nie widać, to chłodnice całe), niż tych dwóch poszkodowanych z jego OC za dwa pełnoletnie zabytki, które pójdą na żyletki.

        1. Tomek
          Odpowiedz

          w elektryku chłodnice? do czego?

          1. Kuba

            Ależ oczywiście, że są, nawet zwykły płyn chłodniczy jest (u mnie przykładowo najzwyklejszy G13).
            Do chłodzenia baterii.
            Jak by tu można wklejać zdjęcie, to bym ci wstawił zdjęcie chłodnicy i zbiorniczka wyrównawczego płynu chłodniczego z mojego elektryka.

        2. Pakistańskie Dziecko szczęścia
          Odpowiedz

          Jak ty tu widzisz dwa 20 letnie zabytki i dwie chłodnice w mini to z twoją głową jest nie dobrze stary..
          🤣🤣🤦

      2. Kapitan Parówa
        Odpowiedz

        Trzeba szukać plusów, kolejne 2 stare auta znikają z dróg, chociaż ta astra może być i 10 letnia

        1. Kuba
          Odpowiedz

          Nie popatrzyłem na zderzak, bo mi się zdjęcia na telefonie nie chciało powiększać – rzeczywiście to polift, więc po połowie 2012 produkcja.

    2. Lubliniak
      Odpowiedz

      Gdzie można kupić nowe auta za circa 20000-30000 zł?

  3. pietrek
    Odpowiedz

    Pan profesor, lekarz, prokurator, sędzia?

  4. Basior
    Odpowiedz

    Dziadek ma fantazje, mały ale wariat.

  5. Emeryt Milicjant
    Odpowiedz

    Polacy nie potrafią jeździć i tyle w temacie.

  6. /////
    Odpowiedz

    Czy funkcjonariusze zabrali prawko nie ogarniającemu jazdy dziadowi ?

    1. ryszard
      Odpowiedz

      do/// niedługo to ty bedziesz stary dziad hahaha

      1. ////
        Odpowiedz

        co nie zmienia faktu ze temu dziadowi prawko nalezy zabrac

  7. Tomek
    Odpowiedz

    Ten opel i honda to z kartonu? Mini ledwo uszkodzone

  8. qwedrtyu
    Odpowiedz

    w hondzie zbiornik rozszczelniony chyba

    1. Kuba
      Odpowiedz

      Dziękujemy Sherlocku 🙂
      W nastoletnim Akordeonie już tak jest, że w zależności od egzemplarza spora część blach jest już z tlenku żelaza, a nie ze stali. Większość „japońców” na to cierpi – mechanicznie samochody nie do zajechania, ale blacharsko zaczynają się sypać po kilku latach od wyjazdu z salonu. Nawet jak nie żre błotników i progów, to w profilach zamkniętych „Ruda tańczy jak szalona”.

  9. Jusz
    Odpowiedz

    wygląda, że Cooper najmniej ucierpiał

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy