Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Kontrowersje wokół „Study in Lublin”. Autorzy petycji żądają odwołania lubelskiej urzędniczki

Do prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka skierowano petycję w sprawie odwołania Wiktorii Herun ze stanowiska Zastępcy Dyrektora Wydziału Strategii i Obsługi Inwestorów Urzędu Miasta Lublin. Autorzy apelu krytykują kierunek rozwoju programu „Study in Lublin” i domagają się konsultacji społecznych dotyczących jego przyszłości.

fot. lublin112.pl

Do publicznej wiadomości trafiła petycja adresowana do prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka. Jej autorzy zwracają się z żądaniem odwołania Wiktorii Herun ze stanowiska pełnionego w lubelskim magistracie. W dokumencie wskazują, że sprawa dotyczy programu „Study in Lublin”, który według autorów petycji miał zmienić swój charakter z inicjatywy edukacyjnej w projekt o znaczeniu migracyjnym.

W treści apelu napisano:

— My, mieszkańcy Lublina i obywatele Rzeczypospolitej Polskiej, zwracamy się do Pana z pilnym żądaniem odwołania Wiktorii Herun ze stanowiska piastowanego w lubelskim magistracie.

Spór wokół programu „Study in Lublin”

Autorzy petycji powołują się na wypowiedź Wiktorii Herun w podcaście opublikowanym na oficjalnym kanale UMCS. Według nich urzędniczka miała wskazać, że program „Study in Lublin” od lat koncentruje się na rekrutacji studentów z Afryki i Azji, w tym m.in. z Nigerii, Zimbabwe, RPA, Bangladeszu i Indii.

W petycji podkreślono również, że część studentów przyjeżdża do Lublina z rodzinami. Autorzy dokumentu oceniają, że „fundamentalnie zmienia” to charakter programu. W ich opinii mieszkańcy miasta nie zostali zapytani o zgodę na taki kierunek działań.

— Nikt nie pytał mieszkańców Lublina o zgodę na taką transformację ich miasta. Decyzja ta zapadła bez jakiegokolwiek referendum czy konsultacji społecznych — czytamy w petycji.

Postulaty autorów apelu

W dokumencie przedstawiono trzy główne żądania. Pierwszym jest natychmiastowe odwołanie Wiktorii Herun ze stanowiska Zastępcy Dyrektora Wydziału Strategii i Obsługi Inwestorów. Drugim — zawieszenie lub zasadnicza reforma programu „Study in Lublin” do czasu przeprowadzenia konsultacji społecznych z mieszkańcami.

Trzeci postulat dotyczy wprowadzenia zasady, zgodnie z którą kluczowe stanowiska w administracji samorządowej Lublina mieliby zajmować wyłącznie obywatele Rzeczypospolitej Polskiej.

Autorzy petycji argumentują, że mieszkańcy powinni mieć wpływ na decyzje dotyczące przyszłości miasta. W tekście pada stwierdzenie:

— Lublin jest nasz. Mieszkańcy mają prawo decydować o jego przyszłości.

Koordynator akcji i liczba podpisów

Z informacji opublikowanych na stronie petycji wynika, że akcję koordynuje Rafał Mekler, prezes Ruchu Narodowego na Lubelszczyźnie. Organizatorzy wskazują, że petycję wystosowuje Ruch Narodowy Krzysztofa Bosaka, określony w materiale jako jeden z dwóch filarów Konfederacji. Na stronie akcji podano również, że do petycji dołączyło prawie 340 osób.

Sprawa może wywołać szerszą debatę publiczną dotyczącą polityki migracyjnej, roli programów akademickich w rozwoju miasta oraz zakresu konsultacji społecznych przy decyzjach wpływających na lokalną wspólnotę.

Działania przedstawicieli Konfederacji w ostatnim czasie spotkały się krytyką ze strony przedstawicieli miasta, części środowisk akademickich oraz organizacji społecznych. Ich zdaniem narracja budowana wokół programu „Study in Lublin” może prowadzić do nieuzasadnionego wzmacniania niechęci wobec studentów zagranicznych i upraszczania złożonego tematu umiędzynarodowienia lubelskich uczelni.

Przedstawiciele ratusza podkreślają, że miasto nie finansuje pobytu studentów spoza Polski, nie przyznaje im mieszkań ani specjalnych świadczeń, a za proces rekrutacji odpowiadają uczelnie. Zwolennicy programu wskazują natomiast, że obecność studentów z zagranicy jest dla Lublina szansą na rozwój akademicki, gospodarczy i promocyjny.

Źródło: stopimigrantomwlublinie.pl

43 komentarze

  1. aeio
    Odpowiedz

    Bardzo dobrze ale nie skupiajmy się na ludziach. Bo to jednak studenci. Normalni ludzie tacy jak my, któzy chcą zmiany, chcą działać, pracować i się rozwijać. Nie chodzą w hizdzabach albo nie sterczą całymi dniami na ulicach jak mało ambitna roszczeniowa patologia jak w szwecji, belgii czy innych krajach. To są często normalni ludzie.

    Skupmy się na uczelniach prywatnych, które robią z tego biznes

    Bo konfederosja i mekler to sami sobie szczelają w kolaną bredząc różne głupie demagogiczne slogany

  2. Bartek
    Odpowiedz

    Gdyby ktoś jeszcze szukał, jak ja, to proszę link:
    stopimigrantomwlublinie pl

    Tam każdy kto pisze o tym, że to problem jakiejś brunatnej niszowej patologii może sobie sprawdzić.

  3. PTR
    Odpowiedz

    Juz 1400 osób podpisało petycję: stopimigrantomwlublinie kropka pl

    1. aeio
      Odpowiedz

      ale jełopami jesteście, że szok. Ja już wolę tych studentów jak patologię i rodzime bydło z nizin społecznych.

      Tu trzeba uczelniami się zająć a nie studentami z afryki.

    2. JudaasPriest
      Odpowiedz

      Na szczęście dobrych i prawych ludzi w Lublinie jest wiecej. Gonić ruskie onuce.

    3. JudaasPriest
      Odpowiedz

      Na szczęście dobrych i prawych ludzi jest wiecej. Gonić ruskie onuce

  4. Jj
    Odpowiedz

    Się robi brunatny…

    1. Sprawiedliwy
      Odpowiedz

      Spójrz,co u was na wschodzie się dzieje.

  5. Megan
    Odpowiedz

    Cały ten ruch narodowy milczał jak czarni wprowadzali się na Lubelskie osiedla za PiSu. Teraz wybory się zbliżają, więc trzeba postraszyć ludzi, może akurat zagłosują.

    1. Rysiek
      Odpowiedz

      Dokładnie tak. Większość przybyszów zjechała tutaj za czasów pisowskich.
      A oderwanych od rzeczywistości urzędników, którzy zaprzeczają, że w Lublinie osiedlają się całe rodziny afrykańskie, zapraszam nad Zalew Zemborzycki w słoneczny dzień. Ba, wystarczy pochodzić po centrum miasta. To nie są turyści, studenci też (chyba, że trzeciego wieku) 😉

    2. Hoib
      Odpowiedz

      Zgadza się, sam Czarnek mówił że robił to żeby ratować prywatne uczelnie.

  6. Janis
    Odpowiedz

    Ile osób chce? Bo chyba coś źle czytam…

    1. redakcja
      Odpowiedz

      Liczba się zmienia, w momencie publikacji było niespełna 340 osób.

      1. Jack
        Odpowiedz

        ooo … to tak jak u rezydenta … mam wszystkie głosy oprócz połowy i wydaje mi się że mogę wszystko nie przymierzając jak król Maciuś Pierwszy

  7. Rus
    Odpowiedz

    Przecież ta kobieta ma polskie obywatelstwo a w urzędzie pracuje od 2011r.

    1. Kamila
      Odpowiedz

      jak przeszła konkurs?obywatelstwo z jakiej racji?dlaczego przyjęli a nie Polkę/Polaka?

  8. Daniel eF
    Odpowiedz

    Ludzie opamiętajcie się! Też jestem przeciwnikiem masowej migracji szczególnie ludzi bez żadnych kompetencji a nawet chęci do pracy ale to nie jest sytuacja w Lublinie. Wy nie wyjeżdżaliście za zachód pracować, ile z Was tam nadal siedzi?
    PS byłem dzisiaj u lekarza na weekendowej przychodni na Krasnickich, przyjmował czarnoskóry, serio coś w tym złego?

  9. ja
    Odpowiedz

    A ja chyba wystąpię z petycją by zabronić ludziom z Konfederacji wypowiadać się w imieniu wszystkich Lublinian. 340 głosów to chyba nie wszyscy.

  10. Andrzej
    Odpowiedz

    Skoro aż 340 osób na ponad 300 tys. mieszkańców podpisało petycję to strach się bać xD

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy