Od rana w Lublinie, ale także i w całym kraju, przed przedszkolami w Lublinie ustawiły się długie kolejki rodziców i opiekunów z dziećmi. W deszczu z maluchami na rękach trzeba było spędzić kilkadziesiąt minut, aby dostać się do placówek. Wszystko przez wprowadzenie obostrzeń związanych z przyjmowaniem dzieci do przedszkoli.
Przed wejściem do budynku każde dziecko musi mieć zmierzoną temperaturę, zaś rodzice nie mogą wejść do środka. Jak nam przekazano pracownicy przedszkoli robią wszystko, aby zminimalizować te niedogodności. Zgodnie z reżimem sanitarnym dzieci wpuszczane są pojedynczo. Co więcej, rodzice muszą wypełniać na miejscu dokumenty, przez to także tworzą się kolejki.
Podobna sytuacja ma miejsce przed przedszkolami w całym kraju. Rodzice i opiekunowie muszą stać w kolejkach po kilkadziesiąt minut, są przedszkola w kraju, gdzie trzeba było odstać nawet dwie godziny.
Jednak to nie jedyny problem rodziców. Jak nam przekazała jedna z mieszkanek Lublina do kuriozalnej sytuacji doszło w jednym ze żłobków, gdzie pracownice nie pozwoliły wejść do środka budynku z dwójką dzieci. Kobieta weszła z młodszym dzieckiem do środka, ale na zewnątrz musiała zostawić 6-latka.
Zgodnie z nowymi zasadami związanymi z sytuacją epidemiczną, rodzice i opiekunowie przyprowadzający/odbierający dzieci mają zachować dystans społeczny w odniesieniu do pracowników podmiotu jak i innych dzieci oraz ich rodziców wynoszący min. 1,5 m. Rodzice mogą wchodzić z dziećmi do przestrzeni wspólnej podmiotu, z zachowaniem zasady – 1 rodzic z dzieckiem/dziećmi lub w odstępie od kolejnego rodzica z dzieckiem/dziećmi 1,5 m, przy czym należy rygorystycznie przestrzegać wszelkich środków ostrożności (min. osłona ust i nosa, rękawiczki jednorazowe lub dezynfekcja rąk).
W przypadku odbywania przez dziecko okresu adaptacyjnego w placówce rodzic lub opiekun za zgodą dyrektora placówki może przebywać na terenie placówki z zachowaniem wszelkich środków ostrożności (min. osłona ust i nosa, rękawiczki jednorazowe lub dezynfekcja rąk, tylko osoba zdrowa, w której domu nie przebywa osoba na kwarantannie lub izolacji w warunkach domowych). Należy ograniczyć dzienną liczbę rodziców i opiekunów dzieci odbywających okres adaptacyjny w placówce do niezbędnego minimum, umożliwiając osobom zachowanie dystansu społecznego co najmniej 1,5 m.




(fot. nadesłane Paweł, Maciek, Radosław)
50 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gdzie tak jest w Lubartowie dzieci pakują się do przedszkola razem z rodzicami.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
państwo absurdu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ja to widzę inaczej. To co pokazują obrazki dotyczy tylko biednych ludzi, bo w prywatnych szkołach i przedszkolach na takie szopki nie mogą sobie pozwolić. Klient płaci i wymaga, a tych co nie stać na prywatne szkoły niech sterczą na deszczu. Państwo prawa i sprawiedliwości a bogatsi i tak mają sprawiedliwiej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A to oczywiste, przecież sam prezes mówił że Biedronka to sklep dla ludzi uboższych. Ci ludzie za 500 zł poszli na nich głosować, to niech teraz przełkną ślinę i stoją sobie w kolejkach. Jeszcze nie raz będą narzekali, ale przecież to wszystko wina Tuska i PO… Wierzcie dalej w te bajeczki, powodzenia.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No w kolejce stoi i już się s***, Lepiej w kolejce stać niż w *** po uszy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
nie panstwo tylko kolonia.
I to kolonia najtanszego i najglupszego białego niewolnika.
90% plebsu nawet nie wie, że jest pod zydomasońskim zaborem korporacji.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak nie pasi to za Ural, tam będziesz *** wolny.