Do zdarzenia doszło wczoraj przed godziną 19 w Bodaczowie w powiecie zamojskim. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o potrąceniu pieszego na jednym z przejść.
Pracujący na miejscu policjanci ustalili, że 43-latka kierująca oplem jechała od strony Zamościa w kierunku Szczebrzeszyna. Zbliżając się do przejścia dla pieszych nie ustąpiła pierwszeństwa znajdującemu się na pasach mężczyźnie i doprowadziła do jego potrącenia. Pieszy w chwili potrącenia schodził z przejścia.
54-latek z gminy Szczebrzeszyn po uderzeniu przed pojazd upadł na jezdnię. Mężczyzna został przewieziony do szpitala na badania. Na szczęście okazało się, że poza niegroźnymi potłuczeniami nie doznał poważniejszych obrażeń.
Policyjne badanie alkomatem wykazało, że kierująca pojazdem była trzeźwa. Za niezachowanie należytej ostrożności na drodze i spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym kobieta otrzymała mandat w wysokości 3000 złotych i 15 punktów karnych.
(fot. Policja Zamość)
19 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Za niezachowanie należytej ostrożności na drodze i spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym kobieta
otrzymała mandat w wysokości 3000 złotych i 15 punktów karnych.
I mnie sie to natychmiast podoba sie !!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mnie natychmiast podobałoby się jakbym kiedyś przeczytał, że piesi mądrzeją a nie są ogłupiani ciągle i najpierw pieszy się upewnił czy może bezpiecznie przejść a nie wchodzi bo ma pierwszeństwo. Oczywiście samochód powinien zatrzymać się od razu ale pieszy też popatrzeć!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zgadzam się w 100%
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czyli, gdy ktoś na ulicy będzie strzelał z karabinu, to winny będzie ten postrzelony (bo nie zdołał się schować), a nie ten który obchodził nieprawidłowo z bronią.
Tak samo zgwałcona kobieta, gdyby nie dała się zgwałcić… do by jej nie zgwałcono.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
1. Zmień nicka.
2. Gdy na głowę spadnie Ci doniczka to też jesteś sam sobie winien, bo nie popatrzyłeś czy coś nie leci z góry.
3. A co, gdy pieszy jest niewidomy?