Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Już nie tylko rolnicy i kierowcy skarżą się na łosie. Spory problem mają z nimi również leśnicy

W ciągu ostatnich 10 lat liczba łosi w naszym regionie wzrosła o ponad 300%. Leśnicy wyjaśniają, jest ich ponad trzy razy więcej w stosunku do możliwości wyżywieniowych siedlisk. Dlatego też zwierzęta te powodują tak dużo szkód zarówno na drogach, w rolnictwie jak też w lasach.

Województwo lubelskie jest jednym z trzech regionów w Polsce, w którym żyje najwięcej łosi. Co więcej, zwierząt tych z roku na rok znacznie przybywa. Jak szybko wzrasta populacja tych zwierząt świadczą liczby. Przy tworzeniu wieloletnich łowieckich planów hodowlanych w 2007 r. zakładano, że w 2017 roku na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie będzie bytowało 469 łosi. Tymczasem inwentaryzacja wykazała, że w lubelskich lasach było ich ponad 4160. Obecnie ich liczba jest już szacowana na ponad 5 tys. osobników.

Jak wyjaśniają specjaliści, jest to ponad trzy razy więcej w stosunku do możliwości wyżywieniowych siedlisk. W wyniku tego zwierzęta te cały czas przemieszczają się w poszukiwaniu nowych terenów, dość często też odwiedzają tereny miejskie. Tymczasem jest to największy żyjący przedstawiciel rodziny jeleniowatych, osiągający 3 m długości, 2 m wysokości i nawet pół tony wagi. W związku z migracją tych zwierząt z roku na rok rośnie liczba zdarzeń drogowych z ich udziałem. Zderzenie samochodu osobowego z tak potężnym zwierzęciem zazwyczaj kończy się kompletnym zniszczeniem auta oraz obrażeniami ciała a nawet śmiercią podróżujących nim osób.

Również każdego roku wzrasta liczba zgłoszeń od rolników związanych z wyrządzonymi szkodami w uprawach. Na bardzo duże straty skarżą się również leśnicy. Podczas ostatniego spotkania nadleśniczych z terenu Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie poruszono m.in. ten problem. Uczestnicy starali się znaleźć sposób na ograniczenie szkód wyrządzanych przez dzikie zwierzęta, oczywiście zgodny z obowiązującymi uregulowaniami prawnymi. Jak wyjaśniano, tylko w ubiegłym roku lubelscy leśnicy odnotowali blisko 5 tys. ha uszkodzonych drzewostanów. Szkody najczęściej polegały na zgryzaniu najmłodszych drzewek, co często doprowadzało do ich całkowitego zamierania. Wraz ze zwiększeniem powierzchni szkód, rosną też nakłady ponoszone na ochronę lasów. W ubiegłym roku na ten cel nadleśnictwa RDLP w Lublinie wydały w sumie blisko 10 mln złotych.

Każdy łoś zjada dziennie około 5 kg suchej masy roślinnej. W okresie zimowym zwierzęta te chętnie żywią się młodymi sosnami i innymi drzewkami, jakie znajdują się czy to na terenach nasadzeń lasów czy też nawet w szkółkach leśnych. Stado łosi potrafi skutecznie zniszczyć całe połacie upraw. Co więcej, o ile stosowane najczęściej ogrodzenia potrafią powstrzymać sarny czy też jelenie, to łosie bez większego problemu potrafią je sforsować. Leśnicy dodają, że w ciągu ostatnich 10 lat liczebność łosi wzrosła o ponad 300%. Jeżeli chodzi o jelenie, to jest ich więcej o 71%, a sarny 34%.

Łosie są w naszym kraju objęte całorocznym okresem ochronnym. Wszystko dlatego, że przed laty niewiele brakowało, aby zwierzęta te całkowicie wyginęły. Tuż po II wojnie światowej w Polsce żyło zaledwie kilkanaście osobników tego gatunku, głównie w okolicach Białegostoku oraz w rejonie granicy litewskiej i białoruskiej. Wprowadzenie całkowitego zakazu na odstrzał tych zwierząt, jak też brak naturalnych wrogów sprawiły, że populacja zaczęła się odradzać, a w ostatnich latach łosie wprost opanowały niektóre tereny.

(fot. pixabay.com)

42 komentarze

  1. Nie mysliwy
    Odpowiedz

    Widać po większości komentarzy, że Polacy to jednak głupi naród. Co za dużo to niezdrowo. taki jeden z drugim nie zdaje sobie sprawy, że człowiek od wieków polował i na darmo nie ma kłów, a za duża populacja, czy to bobra, czy łosia, czy też dzika wyrządza szkody materialne i często zdrowotno-życiowe za które płaci podatnik, czyli każdy , nawet po. bany animals. Jak jeden z drugim przeciwnik kontrolowanych populacji rozwali sobie pusty łeb na rogach łosia to zacznie logicznie gadać. Proponuję tym lewako- zielonym rozwalić domy i przeprowadzić się do szałasów, odżywiać się słońcem i powietrzem, a za sranie po krzakach karać wysoką grzywną.

  2. poldy
    Odpowiedz

    Wołowinę wpiepsza jeden z drugim i jest ok. Ale tak beda wypisywać jakie to łosie są piękne i jacy myśliwi źli. Człowiek jest mięsożerny i nic tego nie zmieni . Jeżeli łosi za dużo należy odstrzelić i wszystko w temacie. Waszym tokiem rozumowania to i rolnik zły bo choduje zwierzęta na ubój . A zakłady mięsne to pozamykać i zrównać z ziemią . Narobilo się ekologów .Masz ochotę to nie jedz mięsa a ja dziczyzne lubię i uważam że dużo zdrowsza od normalnego mięsa.

    1. Fax Romana
      Odpowiedz

      Mylisz pojęcia, rolnik uprawia rolę, a ci tzw. hodowcy to nie rolnicy, tylko świniarze, kałboje itp.

    2. boratpolska
      Odpowiedz

      Dokształć się najpierw, a dopiero później pisz głupoty. Jeżeli człowiek jest mięsożerny, jego układ jest do tego przystosowany, to ty masz IQ powyżej 620.

  3. boratpolska
    Odpowiedz

    Szkoda, że nie ma jeszcze polowań na myśliwych/pseudo leśników..

  4. lubik
    Odpowiedz

    Artykuł sponsorowany przez lobby myśliwskie.Wynika z niego że ten niedobry łoś przeniósł się do lasu i wyrządza tam szkody,a leśniczy (myśliwy),chce go odstrzelić,żeby chronić Las.

  5. Fax Romana
    Odpowiedz

    Strzelajcie dalej do wilków, to na pewno nie będzie przybywać roślinożerców…

    1. Fax Romana
      Odpowiedz

      Gdzie to ja niedawno czytałem, że leśnicy skarżą się, że jest za dużo wilków… może czas odkurzyć podręcznik biologii z szóstej klasy?

  6. anty animals
    Odpowiedz

    Oczywiscie ze nalezy wystrzelać tą całą dziką zwierzynę …a tych wszystkich „animalsów ” wysłać na sawannę do Afryki albo do dzungli w amazoni ,tam będą sobie ” żyć w zgodzie z naturą i dzikim zwierzątkami ,tak przez nich uwielbianymi .Albo ludzie albo zwierzyna ,proste .Dla wszystkich nie ma miejsca na tej ziemi i zawsze jedno drugiemu bedzie „wchodzić w drogę „

    1. Rafał
      Odpowiedz

      anty animals, Ciebie w pierwszej kolejności powinni odstrzelić bo podejrzewam że ta dzika zwierzyna ma wyższy iloraz inteligencji niż Ty

  7. ddd
    Odpowiedz

    jest cś na co nie skarżą sie rolnicy i leśnicy
    wystko rozpieprzyć zniszczyć wiciać zaorać to jest @bana polska własnie

  8. Masa
    Odpowiedz

    To co powiedzieć o ludziach, których populacja rozrosła się już dawno temu ponad możliwości żywieniowe siedlisk? Człowiek jest najbardziej szkodliwym i pasozytniczym gatunkiem na Ziemi, a kto tego nie rozumie ten dopiero jest kretynem.

    1. Fax Romana
      Odpowiedz

      No niestety populacji ludzkiej nie da się wyregulować zniesieniem zakazu odstrzału.

    2. Rafał
      Odpowiedz

      wystarczyło by żebyś zdjął noge z gazu w terenie leśnym i po sprawie

      1. Dociekliwy
        Odpowiedz

        Często i 50 km/h nie wystarczy na reakcję. Teraz wyobraź sobie co zacznie się dziać na drogach krajowych z prędkością 90 km/h jak kilku kierujących zacznie jechać 30-40.

        1. Grazynka
          Odpowiedz

          A ktoś uwierzy ze ty jeździsz 50 km/h?

  9. Kierowca
    Odpowiedz

    Niestety musi zginąć ktoś z rodziny jakiegoś mądrego polityka lub sam polityk w zderzeniu z łosiem żeby uregulować sprawę populacji tych zwierząt. Wystarczyło by ogrodzic siatką lasy i niech se tam żyją lub przesiedlić je do większych rezerwatów, dodam ogrodzonych. Najłatwiej znak postawić, ograniczenie i wydłużać tylko odcinki gdzie ewentualnie było zderzenie z łosiem. W razie co to znak był, umywamy ręce nawet jak pan jechał zgodnie z przepisami. No niestety musisz pan kupić se nowy samochód – znak byl. Gorzej jak trzaśniesz motorem – nie masz szans na przeżycie nawet przy 70 km/h.

    1. Krosny
      Odpowiedz

      Co to jest motor???

    2. Dociekliwy
      Odpowiedz

      Lasy ogrodzić siatką? Widziałeś kiedyś łosia? Ta siatka musiałaby wyglądać conajmniej jak w obozach koncentracyjnych.

  10. HeYhO
    Odpowiedz

    uwaga ! Pokaźne stado dorodnych osobników widziano na Wiejskiej w Warszawie.

    1. Fax Romana
      Odpowiedz

      Niemożliwe, tam jest tyle baranów, że łoś się nie wciśnie.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy