Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Jest nagranie momentu wypadku na S12. Pojazd dostawczy wbił się w dwa samochody służby drogowej (wideo)

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad opublikowała nagranie, na którym widać moment wypadku na drodze S12. 10 grudnia pojazd dostawczy z impetem uderzył w dwa samochody należące do służby drogowej.

Do zdarzenia doszło w piątek 10 grudnia przed południem na drodze S12 w Kurowie, na pasie w kierunku Lublina. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o zderzeniu trzech pojazdów, w tym dwóch należących do służby drogowej.

Jak wynika ze wstępnych ustaleń policjantów, kierujący pojazdem marki Renault prawdopodobnie zasnął za kierownicą i doprowadził do zderzenia z dwoma samochodami służby drogowej, fiatem z przyczepą z zamontowanym oświetleniem sygnalizacyjnym oraz nissanem z podnośnikiem. Oba pojazdy ustawione były na jednym z pasów. W fiacie za kierownicą znajdował się 41-letni kierowca z gminy Kurów. Z poważnymi obrażeniami ciała trafił do szpitala. Kierujący renaultem, 28-latek z województwa podlaskiego również trafił do szpitala. Obaj mężczyźni byli trzeźwi. Moment wypadku zarejestrowała kamera, która obsługuje GDDKiA.

– Ku przestrodze publikujemy film z wypadku, do którego doszło 10 grudnia na S12, kiedy to ciężarówka wjechała w pojazd służb utrzymaniowych. Przypominamy! Jadąc patrz na drogę! Chwila nieuwagi czy korzystanie z telefonu podczas jazdy mogą skończyć się tragicznie! – napisała GDDKiA oraz opublikowała film, na którym widać moment wypadku.

(fot. wideo GDDKiA)

40 komentarzy

  1. jarek
    Odpowiedz

    mnie zastanawia co innego ile samochodów zatrzymało się w celu udzielenia pomocy zaraz po wypadku, , co z obowiązkiem lub zwykłym ludzkim odruchem udzielenia pomocy. może kiedy sami będą mieli wypadek to zrozumieją

  2. Abc
    Odpowiedz

    Wszyscy zwalniają, nikt nie reaguje. Kierowca który jechał praktycznie za ciężarówka i który wszystko widział zwolnił, nacieszył oko i pojechał dalej… Brawo!!!

    1. alek
      Odpowiedz

      Dowalić po 1000 za nie udzielenie pomocy, a gdyby ktoś był przygnieciony i trzeba by było coś unieść ? Liczą się sekundy…

  3. Wieśniak
    Odpowiedz

    I pracuj w firmie utrzymaniowej za najniższą krajową. Śmiech na sali za takie ryzyko

    1. kk
      Odpowiedz

      niewolnictwo 21 wieku – usnakcjonowane prawnie i poświęcone

  4. swerty
    Odpowiedz

    Faraniu ty wyjesz jak PISuar , predkości nie były duże gośc powoli zjeżdża na pobocze i wali w tył pojazdu chyba nie był za przytomy ,ale fakt tą strzałka mrugająca poiwinna być ileś wcześniej wtedy by zminimalizowało uderzenie we zwyżkę

    1. zuza
      Odpowiedz

      W artykule jest info, że zasnął za kierownicą.

  5. Bławat
    Odpowiedz

    Wyglądało jakby celowo wjechał. Zasłabł czy co?

    1. .
      Odpowiedz

      no właśnie. jechał bezpiecznym, innym pasem, poczekał, aż się ciągła skończy i prościutko w nich… nie wygląda na przypadek, bo musiał patrzeć przed siebie – widział, że jest zjazd, ciągła, to i światła powinien zobaczyć z daleka. widoczność na nagraniu dobra.

  6. Kuba
    Odpowiedz

    To ile osobówek ominęło miejsce zdarzenia nie udzielając pomocy, zanim zatrzymał się kierowca zawodowy?

    1. Kajfasz
      Odpowiedz

      Ja bym jednak skupił się na tym, jak doszło do tego wypadku i co zrobić, żeby w przyszłości nie dochodziło.

      Wszyscy czepiają się tych, którzy się nie zatrzymali zupełnie tak, jakby to oni byli winni tej kolizji. Rozumiem, że nie można już zrzucić odpowiedzialności na pracowników, że nie zabezpieczyli i nie oznakowali odpowiednio wyraźnie i czytelnie robót, więc teraz trzeba znaleźć innego kozła ofiarnego?

    2. omnikronowy raj
      Odpowiedz

      Typowi kowidianie, nic nie poradzisz. Wolne media i rząd zrobili swoje.

  7. Zadziwiony
    Odpowiedz

    Jeszcze kurz nie opadł. A wszyscy się gapią i jadą dalej. Nikt się nie zatrzymuje.zeby choćby wezwać pomoc.

    1. .
      Odpowiedz

      do wzywania pomocy nie trzeba się zatrzymywać. a przed chwilą zobaczyli, co się dzieje ze stojącymi autami…

  8. Andrzej
    Odpowiedz

    Zobaczcie ilu osobom, które się nie zatrzymały, można zarzucić nieudzielenie pomocy….porażka.

    1. eff
      Odpowiedz

      Na nagraniu widać kilka osób pracujących tam co się kręci ciągle, gapiów nie trzeba.

    2. Водитель
      Odpowiedz

      Ludzie się boją wyroku za źle udzielenie pomocy. Bo takie już były w naszym kraju

  9. Franio
    Odpowiedz

    Takie, czy podobne najechania, zdarzają się niemal codziennie na polskich S i A. Ale jednocześnie, nadal są tacy, którzy twierdzą, można latać bezpiecznie takimi drogami 150 czy 200km/h.

    1. Marek
      Odpowiedz

      W tym przypadku nie szybkość była powodem, tylko zjechanie z pasa, więc to zdarzenie nijak się ma do jazdy 150 ekspresówką.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia