Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Jedzie bicyklem dookoła Polski, aby zebrać pieniądze na leczenie chorej córeczki. Właśnie dotarł do Lublina (zdjęcia)

Wczoraj do Lublina dojechał Łukasz Jęcz, poruszający się na bicyklu dookoła Polski. Zmierza on lokalnymi trasami planując pokonać 2700 km. Dziś kolejny dzień wyprawy i w planie dojazd do Łukowa.

fot. Łukasz Jęcz

W piątek na drogach naszego regionu można było dostrzec niezwykłego rowerzystę. To Łukasz Jęcz, strażak z Zielonej Góry, który jedzie właśnie dookoła Polski. Jego wyzwanie to pokonać 2700 km w 30 dni i to na nietypowym jednośladzie. Mowa o bicyklu, jakimi poruszano się 150 lat temu.

Jego widok wywołuje duże zainteresowanie, jednak właśnie o to w tym wszystkim chodzi. Jest to bowiem niezwykle szczytna akcja, gdyż mężczyzna w ten sposób stara się nagłośnić zbiórkę środków na leczenie swojej córki. 4-letnia Emilka cierpi na bardzo rzadką chorobę genetyczną, z którą na świecie zmaga się około 100 osób. Chodzi o uzbieranie funduszy na minimum 6 turnusów rehabilitacyjnych. To koszt ponad 100 tysięcy złotych.

Wczoraj Łukasz Jęcz wyruszył ze Stalowej Woli, następnie przez Janów Lubelski, Godziszów, Zdziłowice, Batorz, Bychawę, Żabią Wolę i Prawiedniki dojechał do Lublina. Dziś zamierza dotrzeć do Łukowa. Trasa wiedzie lokalnymi drogami, wyznaczono ją m.in. przez: Nasutów, Kozłówkę, Kamionkę, Firlej, Kock, Wolę Osowińską i Domaszewnicę.

Sam rower to replika XIX-wiecznego bicykla z potężnym, 55-calowym przednim kołem. Waży on 33 kg i ma 1,8 m wysokości. Jazda tego typu jednośladem nie należy do łatwych, warto wspomnieć, że upadek z takiej wysokości potrafi być bardzo bolesny. Podczas przygotowań do wyprawy pan Łukasz przewrócił się i złamał żebro.

Do tego dochodzą często nieprzewidziane awarie. Głównym problemem są pękające szprychy, które mają 65 cm długości, jak też warunki atmosferyczne. Mężczyzna pokonuje kolejne kilometry bez względu na pogodę. Co ważne, nie jest to jego pierwsza tego typu wyprawa. W ubiegłym roku Łukasz wyruszył z Zielonej Góry na Hel na starym rowerze marki Wigry. Wówczas pokonał 850 km. Jak zaznacza, zrobi wszystko, aby jego córka znów była zdrowa.

fot. Łukasz Jęcz
fot. Łukasz Jęcz
fot. Łukasz Jęcz

22 komentarze

  1. lima
    Odpowiedz

    na łodzie i jachty jest a na chore dzieci nie ma.

    1. Gniew ko
      Odpowiedz

      No i jeszcze na zakup złomu militarnego za który przeplacamy i jeszcze nas zadluzają te łajzy z wiejskiej. Tfuuuu!!!

    2. Albert
      Odpowiedz

      I na propagandę TVP też są miliardy (nie ważne czy pis czy peło).

  2. andytato
    Odpowiedz

    Bo w Polsce ciągle brakuje pieniędzy na leczenie dzieci. Ludzie muszą sami zbierać, aby leczyć swoje dzieci.

    1. Em Patykówna
      Odpowiedz

      To nie jest zwykłe leczenie, a tzw. uporczywe leczenie, a w wielu przypadkach nawet eksperymentowanie na ludziach. Dawniej Matka Natura szybko rozwiązywała takie problemy (i sporo taniej).

  3. TrollBagiennyPrzydenny
    Odpowiedz

    Brak słów… co tata jest w stanie zrobić dla swojego dziecka… a państwo z tektury śpi… Wytrwałości dobry człowieku 😉

  4. Alojz
    Odpowiedz

    Wpłacone, zdrowia dla córki ❤️

  5. Cypisek
    Odpowiedz

    Powodzenia, poszła mała cegiełka do zbiórki! Uwaga na wariatów na drogach!

  6. Gościówa
    Odpowiedz

    Mijałem go na trasie Prawiedniki – Mętów. Powodzenia

  7. Pio
    Odpowiedz

    Bez jaj. Zrobił sobie miesięczne wakacje zamiast siedzieć z chorym dzieckiem. Co to za choroba? Piszecie o rehabilitacji. I niby 6 turnusów wyleczy? Ktoś się gdzieś z faktami mija. Ilu jest strażaków w Polsce? Niech każdy przeleje mu 5zł i załatwione.

    1. Niby czemu
      Odpowiedz

      strażaków, gdzie jest rzad ?

      1. Pio
        Odpowiedz

        Strażaków bo szuka się pomocy najpierw wśród najbliższych.
        Jakbym był nauczycielem szukałbym pomocy wśród swoich. Policjantem / lekarzem itd

  8. Franio
    Odpowiedz

    Niech lepiej w Lublinie uważa bo policja tu służy do mandatowania rowerzystów I pieszych z paragrafu „daj człowieka jakiś paragraf się znajdzie” a pijani kierowcy aut mogą legalnie jeździć po 200 na godzinę w zabudowanym I parkować gdzie popadnie. W sumie z takim rowerem to i tak musi zwrócić uwagę policji i mandat dostanie.

  9. C.B
    Odpowiedz

    Jak by grzał na sankach to by więcej zebrał.

  10. Jasny Gwint !!!
    Odpowiedz

    Jedzie bicyklem dookoła Polski, aby zebrać pieniądze na leczenie chorej córeczki.
    A nie byłoby bezpieczniej gdyby tak se usiadł z kubeczkiem pod kościołem i stosownym tekstem na kawałku tektury z kartonu ?

      1. Jasny Gwint !!!
        Odpowiedz

        Nie, w tym przypadku wypowiedziałem się tylko co myślę na temat żebractwa.

        1. TrollBagiennyPrzydenny
          Odpowiedz

          Żebractwa…??!! Facet całe życie pracuje, zaharowuje się w służbie dla innych, płaci składki a jak przyjdzie co do czego to na jachty jest, dla koleżków jest, dla „braci” jest, tylko dla jego dziecka nie ma…!! Ciekawe za kraj !! Co za ludzie !!

        2. Huka56
          Odpowiedz

          Debilu, dzisiaj jeszcze masz, a jutro zobaczysz jak smakuje bieda!

          1. Zastanawiam

            się jak przeszło pierwsze słowo w twoim komentarzu

          2. Jasny Gwint !!!

            Biedy to ja już zasmakowałem, bywało że przez kilka dni nie jadłem, a na to co mam pracowałem ponad 42 lata. Uczciwie, a nie na załatwianych za łapówki L4, czy rentach, albo żebractwie. Biedą mnie więc nie strasz, kołtunie.

        3. Jakie
          Odpowiedz

          Ku wa zebractwo żebrzą to ci ze wschodu ciągle im mało

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy