Wtorek, 01 września 202601/09/2026
690 680 960
690 680 960

Upał, jezioro, słońce. Lato to najtrudniejszy sezon dla luksusowego zegarka — tak można go ochronić

Sezon urlopowy w pełni, a wraz z nim wraca problem, o którym właściciele droższych zegarków przypominają sobie zwykle za późno. Pot, kremy z filtrem, woda z jeziora czy basenu i pełne słońce to zabójcza mieszanka dla skórzanych pasków i oryginalnych bransolet. Serwisanci zgodnie przyznają: najwięcej zniszczonych pasków trafia do nich właśnie po wakacjach.

Skóra nie lubi lata

Skórzany pasek, który zimą wygląda szlachetnie, latem potrafi w kilka tygodni zmienić się w twardy, popękany i — nie ma co ukrywać — nieprzyjemnie pachnący element. Pot i wilgoć wnikają w strukturę skóry, a promienie UV dokańczają dzieła. Z kolei stalowa bransoleta, choć odporna, w upał robi się ciężka i lepka, a każde otarcie o piasek zostawia na niej mikrorysy, które obniżają wartość zegarka przy ewentualnej odsprzedaży.

Coraz popularniejsze rozwiązanie: kauczuk na lato

Wśród polskich miłośników zegarków coraz częściej sprawdza się prosty patent, od lat stosowany przez kolekcjonerów na zachodzie Europy: na sezon letni oryginalną bransoletę zdejmuje się i chowa do pudełka, a zegarek przesiada się na pasek z kauczuku FKM. To materiał klasy technicznej — odporny na pot, sól, chlor i promieniowanie UV, lekki i przyjemnie miękki nawet w największy upał.

Rynek odpowiedział na ten trend bardzo konkretnie. Międzynarodowa marka Helvetus, specjalizująca się wyłącznie w paskach do zegarków, oferuje modele projektowane pod konkretne referencje — dzięki temu pasek przylega do koperty bez żadnej szczeliny, wyglądając jak fabryczny. Na kauczuk producent daje dożywotnią gwarancję, a przesyłka do Polski jest bezpłatna i bez opłat celnych.

Najwięcej dzieje się w segmencie najpopularniejszej marki świata: paski do zegarków Rolex powstają tam w wersjach dopasowanych do Submarinera, Daytony, GMT-Master II czy Datejusta, w kilkunastu kolorach. Właściciele eleganckich modeli, na przykład Santosa, znajdą z kolei dopasowane rozwiązania w ofercie dla zegarków Cartier — od kauczuku po skórę z systemem szybkiego demontażu.

Ile to kosztuje i czy się opłaca

Dobrej klasy pasek do luksusowego zegarka to wydatek rzędu 300–600 zł. Na tle wartości zegarka, który potrafi kosztować kilkadziesiąt tysięcy, to niewiele — zwłaszcza że oryginalna bransoleta, przechowana bezpiecznie w pudełku, zachowuje idealny stan, co przy odsprzedaży robi realną różnicę. Kolekcjonerzy od dawna traktują to jako formę zabezpieczenia inwestycji, a nie fanaberię.

Trzy zasady na wakacje

Po pierwsze: skórzany pasek zostaje w domu — plaża i jezioro to nie jego środowisko. Po drugie: po każdym kontakcie z wodą morską lub chlorowaną zegarek warto przepłukać czystą wodą i wytrzeć miękką ściereczką. Po trzecie: krem z filtrem nakładamy najpierw, zegarek zakładamy po chwili — kosmetyki to cichy zabójca zarówno skóry, jak i uszczelek.

Kilka prostych nawyków i jeden letni pasek wystarczą, by wrócić z urlopu z opalenizną, a nie z rachunkiem od zegarmistrza.