Do zdarzenia doszło w Wigilię około godziny 14:00 na terenie gminy Dołhobyczów. Funkcjonariusze miejscowego posterunku policji, pełniący tego dnia służbę, zauważyli na przystanku siedzącego mężczyznę. Jego skąpe ubranie zwróciło uwagę policjantów, ponieważ warunki pogodowe były wówczas bardzo niekorzystne.
Policjanci podeszli do mężczyzny, aby upewnić się, czy nie potrzebuje pomocy. Okazało się, że był to 59-letni mieszkaniec gminy Mircze, który przez dwa dni przebywał na dworze. W rozmowie z funkcjonariuszami mężczyzna przyznał, że jest bardzo wychłodzony, nie wiedział, gdzie się znajduje ani w jaki sposób znalazł się w tym miejscu.
W związku z zagrożeniem dla życia i zdrowia, policjanci udzielili mężczyźnie niezbędnej pomocy i przewieźli go do szpitala w Hrubieszowie, gdzie został objęty opieką medyczną.
Komenda Policji apeluje, aby w sytuacjach zagrożenia życia i zdrowia reagować i nie przechodzić obojętnie obok osób potrzebujących pomocy. Każdy telefon pod numer 112 lub zgłoszenie do ośrodka pomocy społecznej może uchronić kogoś przed wychłodzeniem i uratować życie. Funkcjonariusze nie zawsze są w stanie dotrzeć do wszystkich potrzebujących, dlatego istotna jest czujność społeczna i natychmiastowa reakcja.
6 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale jak to, nikt go nie zaprosił do wigilijnego stołu? Przecież u każdego w domu czeka wolne miejsce i talerzyk dla właśnie takich ludzi!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przestali go kopać.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Powinni ratowac ale tych co przy tym stole zasiadają
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jakby miał przynajmniej 89 lat i nie widział gdzie jest i jak się tam znalazł to mógłbym jeszcze zrozumieć. Zapewne w tej zagadkowej sytuacji zadziałały jakieś nieczyste siły w połączeniu ze szkodliwymi substancjami chemicznymi.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Może dostał doraźny nakaz opuszczenia swego domu z powodu wścieklicy świątecznej?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak bez mandatu…?