Do zdarzenia doszło w czwartek rano na drodze wojewódzkiej nr 842 w miejscowości Borówek, pomiędzy Krasnymstawem a Wysokiem. Kierowca ciężarówki stracił panowanie nad pojazdem, który następnie zjechał na pobocze i przewrócił się na bok. Z naczepy wysypał się ładunek buraków cukrowych.
Na miejscu interweniowały służby ratunkowe. Jak nam przekazano kierowca nie doznał obrażeń.
W rejonie zdarzenia występują spore utrudnienia w ruchu. Trwa uprzątanie rozsypanego ładunku i stawianie pojazdu na koła.
2017-09-28 10:39:45
(fot. Auto Hol Kraśnik)




21 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
no to sezon buraczany możemy uważać za otwarty z wypierdem i przytupem, ten był pierwszy, na razie! sądząc po znakach na kabinie nie jestem pewien, ale to chyba ten lub inny z tej samej firmy chciał mnie staranować, siedział mi na zderzaku a potem było ostre hamowanie bo miałem ,,kaprys” zjechać na skrzyżowaniu w prawo, migacz to chyba miałem włączony ze 200 metrów przed skrzyżowaniem, ale baran nie mógł tego widzieć bo świateł nie mam na dachu tylko normalnie nad zderzakiem, ale jak się jedzie 3 metry za osobówką to co można widzieć
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szybciej magnesiarze jeździć po tych zakrętach. Niech Was męczy ta Inspekcja ile może. Przerabialem ten temat i wiem,że kierowca musi być wypoczęty. Po to ma swój czas pracy. Ten to pewnie na drugiej tarczy jechał albo dopiero zdał kwity i Pan Pseudo Biznesmen wywiera na Nim presję. Najgorsi są tacy co mają dwa lub trzy samochody i im się w głowach przewraca. Nie szanują wcale kierowcy i ich czasu pracy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
.. widzę że kolega w temacie ! ale to prawda , szybciej , więcej , dasz radę ! oto skutki i przestroga .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
2 lata temu miałem propozycję jazdy na patelni,właśnie na buraki u jednego z podlubelskich „biznesmenów”…koleś od razu na dzień dobry mówił,że jeździsz na rzepie,bo bez tego na chleb nie zarobisz dodatkowo opowiadał którędy ominąć krokodyli i gdzie są dobre „przeczekajki” ….. nie pojechałem,podziękowałem za współpracę