W nocy z piątku na sobotę mieszkańcy jednego z bloków przy ulicy Godebskiego w Lublinie zorganizowali imprezę. Po pewnym czasie, wraz z ilością wypitego alkoholu wzrastała również ilość decybeli jakie rozchodziły się wokół. Sąsiedzi nie mogąc usnąć zaczęli mieć dosyć a dyżurny lubelskiej policji zaczął odbierać telefon za telefonem, z prośbą o uciszenie imprezowiczów.
Dyżurny gdy dowiedział się, ze w środku może znajdować się bardzo dużo osób, od razu na miejsce wysłał kilka radiowozów. Mundurowi już z daleka mogli usłyszeć, ze zgłaszający mówili prawdę. Dookoła słychać było głośną muzykę oraz śpiewy. Jednak to, ile osób znajdowało się w małym mieszkaniu zaskoczyło wszystkich.
Po przeliczeniu okazało się, że na domowej imprezie jest 60 osób. Ze względu na to, że imprezowicze pomimo licznych próśb nie zamierzali w dalszym ciągu przestrzegać ciszy nocnej, zostali oni ukarani mandatami. Policjanci nałożyli na uczestników imprezy blisko 35 mandatów karnych za zakłócanie ciszy nocnej. Ponadto wobec 20 osób, które odmówiły przyjęcia mandatu sporządzono wnioski o ukaranie do sądu.
(fot. lublin112)
2014-09-13 11:59:20
27 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No to teraz sąsiedzi będą bali się wyjść z domu 😉
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
następnym razem proponuję zorganizowanie imprezy na 100 % ale w dzień żeby sąsiedzi się wyspali 😀
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Skur***y gazu tyle napsikały do środka , że nie dało sie oddychać i jeszcze się rzucali dla mnie to jest śmieszne i te osoby co odmówiły mandatu słusznie zrobiły
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie dadzą się młodym pobawić !! Sami nie byli kiedyś lepsi !!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Teraz jest mnóstwo knajp gdzie mozna sie wydzierać. Tempo zycia jest większe, hałasy większe w ciagu dnia, stresy w pracy więc jak w koncu przychodzi wieczór czy noc to człowiek potrzebuje się wyciszyć i odpocząć aby funkcjownowac normalnie następnego dnia. Nie ma powodu aby taka dzicz decydowała czy mogę wypocząc czy nie mogę. Studencie chcesz się bawić to mieszkaj w akademiku tam na zmianę będziecie robić sobie iprezy i nawzajem sie tolerować. Mieszkając wsród sąsiadów na róznych etapach w zyciu nie oczekuj że twoja chęc zabawy będzie tolerowana przez kogoś kto jest chory, albo ma następnego dnia rano jechać 500km, albo ma ważne spotkanie itp.