Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Akcja „Proszę, przepuść mnie” – Szokujące wyniki, kierowcy nie zwracają uwagi na pieszych

Dzisiaj w Lublinie rozpoczęła się kolejna akcja promująca wśród kierowców kulturalne zachowanie wobec pieszych. Jak pokazały obserwacje, mało kto się zatrzymywał przed przejściem.

W poniedziałek po południu w rejonie lubelskich przejść dla pieszych pojawili się wolontariusze przebrani w stroje zwierząt. Stojąc przed przejściem trzymali planszę z napisem „Proszę, przepuść mnie”. Jednak w większości przypadków, ani piesi ani też napis nie robił większego wrażenia na kierowcach.

Zachowanie kierujących wobec pieszych sprawdzano m.in. na przejściach: na Placu Łokietka, ulicach Lubartowskiej, Ruskiej czy Unii Lubelskiej. O ile przy Bramie Krakowskiej czy na ulicy Ruskiej, ze względu na duży ruch pieszych kierowcy często się zatrzymywali żeby piesi mogli przejść na drugą stronę, to na ulicy Lubartowskiej czy Unii Lubelskiej tak dobrze już nie było.

Kierujący pędząc przed siebie w ogóle nie zwracali uwagi na stojące przy jezdni osoby. Jak policzyliśmy, na około setkę aut, zatrzymało się zaledwie dwa. Ich kierowcy za wykazaną kulturę zostali nagrodzeni upominkami. Akcja będzie się odbywała do piątku w godz. 14.00-16.00 a jej organizatorem jest Radio eR.

(fot., wideo – lublin112)
2014-10-27 18:46:43

25 komentarzy

  1. ja
    Odpowiedz

    Trochę bzdurna ta akcja – uczyć pieszych, że mają pierwszeństwo przed samochodem na przejściu.
    Tak w ogóle, to nie wiem, skąd się wzięła ta konieczność wywrócenia wszystkiego do góry nogami. Jestem zarówno kierowcą (w godzinach pracy) jak i pieszym. Bywam w rożnych częściach miasta (pieszo) i jakoś nie dostrzegam problemów z przejściem przez ulicę. Stoję i czekam, aż samochody przejadą i nigdy nie zajmuje mi to więcej jak 30 sekund. Zwykle trafia się „luka”, gdy samochody stoją na nieopodal położonych skrzyżowaniach i wtedy można bez problemu przejść. W sytuacji, gdy ruch jest ciągły i nie ma „luki”, patrzę w stronę nadjeżdżających samochodów i robię krok na ulicę. Jeszcze się nie zdarzyło, żebym tak stał i czekał – zawsze się zatrzymują. A nawet, jak postoję chwilę i poczekam na możliwość przejścia, to korona mi z głowy nie spadnie.
    Od małego mnie uczono, że przed przejściem się zatrzymuje, patrzy lewo-prawo-lewo i jak nic nie jedzie, to się przechodzi. Nigdy nie właziłem i nie włażę „na pewniaka”, w związku z tym nigdy nie miałem sytuacji, abym swoim wejściem na ulicę zaskoczył kierowcę. Stojąc i czekając zawsze robię to tak, aby jasno dać do zrozumienia, że nie zamierzam nagle wyjść pod koła. I to moim zdaniem jest prawidłowe zachowanie.

    1. Monika
      Odpowiedz

      popieram, nie ma problemu z przejściem przez pasy, o ile nie idzie się chodnikiem i nagle nie skręca na przejście i nie włazi prosto pod koła samochodu… Dla normalnych, odpowiedzialnych ludzi – problem wyolbrzymiony.

    2. CCC
      Odpowiedz

      Gratuluję myślenia… Żeby kiedyś ta „luka” o której mówisz nie zaprowadziła Cię jako pieszego- zamiast do miejsca docelowego- na cmentarz…

      1. ja
        Odpowiedz

        Pisząc o „luce” nie mam na myśli przerwy w ciągu samochodów, tylko sytuację, w której na ulicy robi się pusto z powodu czerwonego światła na pobliskim skrzyżowaniu. Na cmentarz to mnie nie zaprowadzi.

  2. Kriss
    Odpowiedz

    Zgodnie z przepisami o ruchu drogowym jeśli pieszy nie wejdzie na jezdnię to kierowca nawet nie może się zatrzymać ponieważ nie ma pewności że pieszy chcę przejść a nie tylko stoi pisz przejściu.

    1. kierowca fiata
      Odpowiedz

      Skończ.. jeżeli stoi, jest prawdopodobieństwo że może wtargnąć na jezdnię.. wiec nie pisz tu ze nie może się zatrzymać. Nie musi, wystarczy ograniczone zaufanie i ostrożność ale nie, nie może..

    2. asd
      Odpowiedz

      ciekawe przepisy wymyślasz, takie głupoty piszesz że żal czytać. Nie może się zatrzymać przed przejściem? o ja cie, weź zmień dilera bo jeszcze ktoś to na poważnie weźmie.

        1. kolo
          Odpowiedz

          śmieszny jesteś, doucz się przepisów razem z kolegą wyżej, bo gówno wiecie „cwaniaki” 😛

  3. kryn3k
    Odpowiedz

    Nie zwracają? To zamiast w stroje zwierząt ubierzcie wolontariuszki w mini (tylko trzeba też mieć odpowiednie wolontariuszki). Wtedy nawet napis nie będzie potrzebny (którego z jadącego samochodu i tak nie sposób odczytać, bo przecież trzeba się skupiać na drodze, a nie na kartonach)

  4. Ech
    Odpowiedz

    Czasem strach się zatrzymać przed przejściem, bo jeżdżą takie imbecyle, że z daleka widać czerwone na następnym skrzyżowaniu. Ludzie na jednym pasie zatrzymują się żeby puścić pieszych, a imbecył z piskiem opon nagle daje gazu i zmienia pas i przed nosem przechodzących przejeżdża. Co ciekawe najlepsze jest to, że ostatnio podjechałem do takiej osoby, myślę jakiś napalony nastolatek, a tutaj mamusia z dziećmi w fotelikach. Super a jakby jej ktoś tak zrobił, albo dziecko zabił to by nie wiadomo co zrobiła takiej osobie, a sama zachowuje się jak… szkoda słów.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy